Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 stycznia 2017

Dobra zmiana? Edukacja a nowe przepisy- żłobki i (nie)chciane trzylatki

Przyjrzyjmy się dzisiaj nowym przepisom dotyczącym edukacji polskich dzieci, jakie wejdą w życie w tym roku (bądź już weszły, poparte ustawami).

Zacznijmy od problematycznych trzylatków:
Zgodnie z nową wersją ustawy, dzieci będą rozpoczynały naukę w wieku 7 lat, po obowiązkowym wychowaniu przedszkolnym odbytym w wieku 6 lat. Prawo do edukacji przedszkolnej natomiast należy się obecnie wszystkim dzieciom od 4 roku życia. Jest to możliwe dzięki ustawie, która weszła w życie 1 września 2015 roku. Niestety, podobne regulacje dotyczące trzylatków wejdą w życie dopiero 1 września 2017 roku, co oznacza, że do tej pory przedszkola mają prawo nie przyjąć trzylatka, jeśli nie znajdzie się dla niego miejsce w placówce.

Do tej pory dążono do tego, by - tak jak zakładały przepisy - od 2017 roku były miejsca w przedszkolach dla wszystkich chętnych dzieci, w tym 3-latków. W sytuacji konieczności objęcia edukacją przedszkolną dzieci 6-letnich jest oczywiste, że dla którejś grupy wiekowej miejsc w przedszkolach po prostu zabraknie . 

W sprawie tej interweniował między innym Rzecznik Praw Dziecka. Poniżej załączam link do jego wystąpienia:

http://brpd.gov.pl/sites/default/files/wyst_2016_01_22_men.pdf

Sama jestem ciekawa, jak to będzie wyglądać w praktyce, gdyż moje dziecko w tym roku kończy 3 lata i do przedszkola ją zapiszemy, gdyż nie mamy możliwości zapewnienia jej opieki z naszej strony- oboje pracujemy- a poza tym w miejscu naszego zamieszkania nie mamy nikogo, kto mógłby zaopiekować się naszą córką podczas gdy my jesteśmy w pracy. Niedługo rusza rekrutacja więc będę na bieżąco informować o jej przebiegu. Mam nadzieję, że moje dziecko po raz kolejny nie okaże się być dzieckiem gorszego sortu i będzie mogło do przedszkola uczęszczać. 

A co jeszcze nowego w kwestii najmłodszych dzieci? 
Rusza program Maluch plus 2017,  wspierający rozwój instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 – żłobków, klubów dziecięcych i dziennych opiekunów. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej argumentuje, że konieczne jest podejmowanie kolejnych działań prowadzących do zwiększenia liczby instytucji i miejsc opieki. Nowością w tegorocznej edycji konkursu jest możliwość ubiegania się o dotację podmiotów niegminnych na tworzenie miejsc opieki.
Na co można otrzymać dotację?

1) W ramach modułu 1 na utworzenie w 2017 r. nowych miejsc opieki i zapewnienie ich funkcjonowania.

2) Pieniądze w ramach modułu 2 można otrzymać na utrzymanie miejsc opieki utworzonych przez gminy z udziałem programu „Maluch”, jak i utrzymanie miejsc opieki utworzonych przez podmioty niegminne, pod warunkiem pomniejszenia opłaty ponoszonej przez rodziców o kwotę przyznanej dotacji.

3) Dla modułu 3 – utworzenie w 2017 r. nowych miejsc opieki dla dzieci studentów, doktorantów oraz osób zatrudnionych przez uczelnię lub wykonujących zadania na rzecz uczelni i zapewnienie ich funkcjonowania, pod warunkiem pomniejszenia opłaty ponoszonej przez rodziców o kwotę przyznanej dotacji.

4) Nowość, czyli moduł 4, pozwala pozyskać środki na utworzenie w 2017 r. nowych miejsc opieki i zapewnienie ich funkcjonowania, pod warunkiem pomniejszenia opłaty ponoszonej przez rodziców o kwotę przyznanej dotacji.

Oferty trzeba było złożyć w grudniu 2016. Szczegóły tego programu znajdziecie w przepisach wymienionych poniżej:

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informuje, że działając na podstawie art. 62 ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz. U. z 2016 poz. 157), ogłasza w ramach Resortowego programu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 "MALUCH  plus", konkurs „MALUCH plus” 2017

http://www.mpips.gov.pl/wsparcie-dla-rodzin-z-dziecmi/opieka-nad-dzieckiem-w-wieku-do-lat-trzech/resortowy-pogram-maluch-plus/rok-2017/ogloszenie-o-konkursie/

Już wkrótce kolejne nowiny prawne dotyczące edukacji w naszym kraju. Oby nie były bublami prawnymi.

MZR

środa, 21 września 2016

Zła Rada Mamy- nie dla ustawy antyaborcyjnej



http://www.stopaborcji.pl/wp-content/uploads/2016/03/projekt_2016.pdf


Pod tym linkiem znajdziecie tekst projektu ustawy antyaborcyjnej. Jest to gorący temat, bowiem powyższy projekt wzbudza wiele kontrowersji. Jednakże papier wszystko przyjmie, ale rozum ludzki już nie. Najwięcej zamieszania wywołują bowiem publicyści, zwłaszcza ci popierający wprowadzenie rygorystycznych zapisów dotyczących zakazu aborcji w ogóle. Zanim jednak przejdę do mojej opinii na ten temat, chcę, byście zwrócili uwagę na tę oto infografikę:

http://wiadomosci.onet.pl/aborcja-w-europie-infografika/y5jk37

Z infografiki tej wynika, że najważniejszym czynnikiem, wpływającym na przeprowadzenie aborcji w Polsce jest zachowanie zdrowia kobiety. Aborcja dozwolona jest jeśli życie lub zdrowie matki jest zagrożone, jeśli płód jest uszkodzony i w przypadku bycia ofiarą czynu zabronionego jakim jest gwałt lub kazirodztwo. Obecny zapis wydaje się być całkiem sensowny i - moim zdaniem- nie wywołuje kontrowersji. Uważam, że respektuje prawo kobiety przede wszystkim- a przecież to ona jest w ciąży przez 9 miesięcy. ONA. Nie ojciec dziecka, nie polityk, nie ksiądz, nie dziennikarz. ONA. I to w jej ciele zachodzą liczne zmiany. To ONA powinna podjąć decyzję, czy- jeśli stała się ofiarą gwałtu, jeśli dziecko jest chore lub ciąża zagraża jej samej- tę ciążę donosić. ONA, nie panowie z mównicy sejmowej. Nie księża. Nie babcie, które swoje dzieci rodziły w całkiem innych czasach, niekoniecznie chcąc mieć te dzieci. Nie jej koleżanki. Nie mąż. To KOBIETA, która jest w ciąży, ma prawo tej ciąży się bać, jeśli zachodzi jakakolwiek sytuacja z wyżej opisanych. ONA będzie przeżywać tę decyzję najbardziej. Jeśli wierzyć w sumienie, to ją będzie gryzło do końca życia. Pewnie nie raz zastanawiać się będzie, jakie to dziecko mogłoby być. Jak by wyglądało? Ile żyło? Czy byłoby szczęśliwe? Czy by je kochała? Czy by je obwiniała? Czy by nie mogła na nie patrzeć, bo widziałaby twarz gwałciciela? Jak bardzo straciłaby zdrowie, gdyby je urodziła? A może warto byłoby się poświęcić, może ci wszyscy lekarze się mylą i jej dziecko wcale nie jest chore, nie zagraża jej? 

To nie jest tak, jak przekonują publicyści tzw. pro life- choć dla mnie pro life to oni wcale nie są, natomiast śmiało mogę nazwać ich pro egoizm- że kobiety, które dokonują aborcji są zimne i nieczułe. 
To nie jest tak, że mają gdzieś to życie, które zaczęło kiełkować w ich ciele. 
To nie jest tak, że aborcja jest dla nich wybawieniem. Czasem jest najgorszym więzieniem dla ich umysłu i psychiki, ale nie mają innego wyboru. Bo chcą żyć. Bo boją się, co mogłoby być, gdyby urodziły dziecko oprawcy. 
To nie jest, że chodzisz w ciąży, pyk- rodzisz dziecko i oddajesz je bez mrugnięcia okiem do adopcji, przekonana, że jesteś bohaterką.
To nie jest- i nigdy nie powinno być- tak, że nastolatka, sama będąca mentalnie momentami dzieckiem- będzie wspaniałą matką, skoro sama swojej matki mocno w okresie dorastania potrzebuje. 

Łatwo się wypowiadać mężczyznom, którzy nigdy w ciąży nie będą z przyczyn oczywistych. 
Łatwo się wypowiadać ludziom, którzy mają warunki, by dzieci wychować. Ich życie jest poukładane i bezpieczne. 
Łatwo się wypowiadać ludziom, którzy nie wiedzą co to znaczy wychowywać dziecko nieuleczalnie chore i lada dzień może umrzeć. 
Łatwo się wypowiadać ludziom, którzy nie wiedzą co to gwałt i kazirodztwo. 

Sama jestem matką i uważam, ze dziecko jest najpiękniejszym skarbem, jaki istnieje na świecie. Ale jednocześnie uważam, że nie wolno skazywać kobiet na rodzenie dzieci nieuleczalnie chorych, poczętych w wyniku gwałtów, lub ryzykowania życiem własnym i dziecka, gdy ciąża zagraża życiu. Zwłaszcza ta ostatnia sytuacja- czy jest ona pro life? Moim zdaniem, skazuje na śmierć- często w cierpieniu- aż dwie osoby. Co na to panowie posłowie?

Nie wolno cofać naszego kraju do epoki skrobanek za pomocą wieszaków na ubrania, szydełek czy nożyczek. Nie wolno skazywać kobiet czy dziewcząt na śmierć w wyniku powikłań po tych "zabiegach". Bo jeśli ktoś sądzi, że ustawa zakazująca aborcji sprawi, iż zabieg ten nie będzie wykonywany, jest głupcem. Będzie jeszcze gorzej. Podziemie będzie kwitnąć, czyż nie słyszeliście o ginekologach "pomagających w przywracaniu miesiączki"? 

Dlatego jeszcze raz mówię głośne NIE dla tego projektu prawnego bubla. I kibicuję akcji Dziewuchy dziewuchom. I mam nadzieję, że ten projekt jednak nie przejdzie. 



środa, 24 lutego 2016

Sześciolatki do przedszkola- czyli o zmianach w ustawie o obowiązku przedszkolnym

Obowiązek szkolny dla siedmiolatków – to kluczowa zmiana w przyjętej niedawno nowelizacji ustawy o systemie oświaty.

Najważniejsze zmiany dotyczą:

-->obowiązku szkolnego od siódmego roku życia,
--?prawa do rozpoczęcia edukacji szkolnej od szóstego roku życia,
-->obowiązku przedszkolnego dla dziecka 6–letniego,
-->prawa dziecka w wieku od 3 do 5 roku życia do korzystania z wychowania przedszkolnego,
-->wzmocnienia roli kuratora oświaty.

Obowiązek szkolny dla dzieci 7–letnich i prawo do edukacji szkolnej dla 6-latków

Zgodnie z ustawą, od roku szkolnego 2016/2017 obowiązkiem szkolnym będą objęte dzieci od 7 roku życia. Dziecko 6-letnie będzie miało prawo do rozpoczęcia nauki w pierwszej klasie szkoły podstawowej o ile korzystało z wychowania przedszkolnego w roku szkolnym poprzedzającym rok szkolny, w którym ma rozpocząć naukę w szkole. Jeśli dziecko 6–letnie nie uczęszczało do przedszkola, rodzice również będą mogli zapisać je do pierwszej klasy. W takim przypadku niezbędna jednak będzie opinia z poradni psychologiczno – pedagogicznej o możliwości rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej.

Ponowne zapisanie dziecka do klasy I lub II

Rodzice, których dzieci poszły do szkoły jako sześciolatki i natrafiły na problemy adaptacyjne i trudności w szkole, wnosili o wprowadzenie rozwiązań, które złagodziłyby proces wcześniejszego objęcia ich dzieci obowiązkiem szkolnym. Dlatego wprowadzono w ustawie przepisy przejściowe odnoszące się do roku szkolnego 2015/2016 oraz 2016/2017.

– Dzieci urodzone w 2009 r., które są już w szkole w roku szkolnym 2015/2016, będą mogły na wniosek rodziców – kontynuować naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej w roku szkolnym 2016/2017. Rodzic musi złożyć stosowny wniosek do dyrektora szkoły do 31 marca 2016 r. Dziecko nie będzie podlegało klasyfikacji rocznej, a tym samym promowaniu do klasy drugiej; jeżeli rodzice zdecydują, że ich dziecko będzie kontynuować naukę w klasie pierwszej w szkole, do której uczęszcza, wobec tego dziecka nie będzie przeprowadzane postępowanie rekrutacyjne.

– Dzieci urodzone w I połowie 2008 r., które w roku szkolnym 2015/2016 chodzą do klasy II szkoły podstawowej, na wniosek rodziców, złożony do 31 marca 2016 r., będą mogły – w roku szkolnym 2016/2017 kontynuować naukę w klasie II.

Uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi

Dzieciom, które mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego będzie można odroczyć obowiązek szkolny, jednak nie dłużej niż do końca roku szkolnego w tym roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 9 lat. W tym przypadku dziecko będzie kontynuowało przygotowanie przedszkolne.

Wychowanie przedszkolne

Od 1 września 2016 r. obowiązkiem przedszkolnym będą objęte dzieci 6-letnie. Natomiast wszystkie dzieci 4- i 5-letnie mają mieć zapewnione miejsce realizacji wychowania przedszkolnego, a od 1 września 2017 r., także dzieci 3-letnie.

Zgodnie z ustawą, przekształcenie oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych w przedszkola zostanie przesunięte z 1 września 2016 r. na 1 września 2019 r. Umożliwi to organom prowadzącym lepsze przygotowanie się do przekształcenia oddziałów przedszkolnych w przedszkola. Decyzje dotyczące ewentualnej likwidacji oddziałów przedszkolnych będą mogły być poprzedzone wnikliwą analizą potrzeb w zakresie wychowania przedszkolnego, uwzględniającą tendencje demograficzne po wdrożeniu wprowadzanych rozwiązań prorodzinnych.

źródło: demotywatory.pl

Wybór kuratora oświaty

Kurator oświaty będzie powoływany i odwoływany przez ministra edukacji w drodze konkursu ogłoszonego przez wojewodę. Na wniosek kuratora oświaty i po zasięgnięciu opinii wojewody, minister edukacji będzie powoływał i odwoływał wicekuratorów oświaty.

Wzmocnienie roli kuratora oświaty

Przywrócona została kontrola kuratorów oświaty nad działaniami samorządów w kształtowaniu sieci szkół i przedszkoli. Ustalenie przez radę gminy sieci publicznych przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych i innych form wychowania przedszkolnego będzie możliwe po uzyskaniu pozytywnej opinii kuratora oświaty. Także decyzja o likwidacji lub przekształceniu przedszkola, szkoły lub placówki prowadzonej przez samorząd będzie zależała od uzyskania pozytywnej opinii organu sprawującego nadzór pedagogiczny.

Co z trzylatkami?

Rzecznik Praw Dziecka jest zaniepokojony sytuacją dzieci w wieku 3 lat, które będą ubiegać się o miejsce w przedszkolu w trakcie tegorocznego postępowania rekrutacyjnego. 

"Nasuwają się pytania: czy zmiany te nie spowodują negatywnych konsekwencji w zakresie zapewnienia najmłodszym dostępu do edukacji przedszkolnej, czy obowiązek zapewnienia sześciolatkom edukacji przedszkolnej nie spowoduje zmniejszenia miejsc dla trzylatków w przedszkolach, czy skutkiem zmian w nie będzie pogłębienie nierówności w dostępie do edukacji przedszkolnej dzieci najmłodszych?" - pyta Rzecznik Praw Dziecka w liście skierowanym do szefowej resortu edukacji. 

Michalak podkreśla, że wiek przedszkolny jest szczególnie ważnym okresem w rozwoju dziecka i powinien być nieodłącznie związany z edukacją przedszkolną - jako czynnikiem harmonijnego rozwoju dziecka, w obszarze fizycznym, poznawczym, społecznym i emocjonalnym. "Edukacja przedszkolna powinna być zatem rozumiana i traktowana - również w polityce oświatowej państwa i samorządu terytorialnego - jako prawo przysługujące każdemu dziecku" - pisze rzecznik. 

Przypomina również , że znowelizowane w 2009 r. przepisy ustawy o systemie oświaty przełożyły się na wzrost wskaźnika upowszechnienia wychowania przedszkolnego w kolejnych latach szkolnych. Z danych pochodzących z Systemu Informacji Oświatowej wynika, że w roku szkolnym 2011/2012 ok. 61 proc. dzieci w wieku 3 i 4 lata było objętych edukacją przedszkolną, natomiast w roku szkolnym 2014/2015 - ok. 71,5 proc. 

Nadal jednak - jak podkreśla Michalak - niezadowalający jest dostęp dzieci trzyletnich do przedszkola oraz fakt występowania dysproporcji w zależności od miejsca zamieszkania. Z danych za rok szkolny 2014/2015 wynika, że w mieście ok. 75,4 proc. trzylatków było objętych edukacją przedszkolną, a na wsi tylko 48 proc. Rzecznik Praw Dziecka prosi szefową MEN o analizę tego problemu oraz poinformowanie o działaniach resortu edukacji w tym zakresie.  MEN ma 30 dni, by odpowiedzieć na pismo rzecznika.

Co z tym fantem zrobi?  Czy znów zamydli wszystkim oczy? Czy znów ustawa okaże się bublem prawnym? Czy znów rodzice będą musieli zastanowić się co zrobić z dziećmi, bo zabraknie miejsc dla 3- latków? Niedługo zapewne sami się dowiemy.

środa, 6 maja 2015

Masz prawo by szanowano Twoje prawa. Rodzić po ludzku, cz. 1

Nowe standardy opieki okołoporodowej
7 kwietnia 2011 r. w życie weszły tzw. „Standardy opieki okołoporodowej”. Regulują wszelkie kwestie związane z przebiegiem ciąży, porodu i okresem tuż po nim, określając szczegółowo prawa kobiety i obowiązki personelu medycznego. Duży nacisk położono na to, by lekarze, położne, pielęgniarki w sposób właściwy, z poszanowaniem godności i intymności traktowali rodzącą. Świadczyć to może o tym, iż to podstawowe prawo, nie było do tej pory respektowane w sposób zadowalający. Ponadto standardy dały kobietom prawo wyboru osoby prowadzącej ciążę i poród, jeżeli przebiegają w sposób fizjologiczny. Może być to zarówno ginekolog-położnik, jak i położna.

Dokument ten daje rodzącym prawo do naturalnego porodu, pozbawionego zbędnej medykalizacji. Kobieta ma wszelkie prawo, by odmówić przeprowadzenia zabiegów, takich jak przebicie pęcherza płodowego, podanie oksytocyny, znieczulenie zewnątrzoponowe, długotrwałe (profilaktyczne) monitorowanie stanu płodu przy użyciu KTG, jeżeli lekarze nie wykażą zasadności ich zastosowania. Ponieważ każda procedura wykonywana w trakcie porodu musi być z kobietą omówiona i na każdą, musi ona wyrazić zgodę, nie ma obowiązkowej lewatywy, nacięcia krocza czy golenia.

Standardy okołoporodowe dają kobiecie prawo do spędzenia wspólnie z dzieckiem pierwszych 2 godzin po porodzie. Oczywiście wtedy, gdy nie ma medycznych przeciwwskazań.

źródło:serwisy.gazetaprawna.pl
 Pod tym linkiem znajdziecie informacje związane z respektowaniem praw kobiety rodzącej, gotowy do pobrania w formacie pdf:


http://www.rpo.gov.pl/pliki/12282221170.pdf

Najczęstsze łamanie praw pacjentki dotyczy
- mało intymnych warunków w izbie przyjęć;
- wielokrotnych badań wykonywanych przez różne osoby z personelu;
- naruszających godność osobistą uwag dotyczących przebiegu porodu, zachowań rodzącej kobiety;
- zwracania się do rodzącej krzykiem i z pogardą;
- niezamykania drzwi;
- sposobu przeprowadzania obchodów;
- badania w obecności innych pacjentek, braku parawanów gwarantujących poszanowanie intymności, głośnych komentarzy;
- obecności wielu obcych osób przy badaniach lub porodzie;
- wspólnych sal porodowych;
- pobierania opłat za pojedyncze sale porodowe;
- zadawania zbędnego bólu.
źródło:slideshare.net

Prawo do poszanowania godności - Podstawa prawna
- art. 23 Kodeksu Cywilnego - intymność oraz godność osobista stanowią dobra osobiste człowieka;
- art. 20 - 22 Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta - zobowiązują osoby wykonujące zawód medyczny do zapewnia pacjentowi poszanowania godności i intymności;
- art. 36 ust. 1 Ustawy o zawodzie lekarza - każdy lekarz ma obowiązek poszanowania godności osób korzystających z usług medycznych;
- art. 36 ust. 2 Ustawy o zawodzie lekarza - przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych uczestniczyć może tylko niezbędny personel medyczny. Uczestnictwo innych osób wymaga zgody pacjentki i lekarza;
- art. 3 pkt a Kodeksu etyki zawodowej pielęgniarki i położnej Rzeczpospolitej Polskiej oraz art. 12 Kodeksu etyki lekarskiej - lekarz oraz położna powinni życzliwie i kulturalnie traktować pacjentów, szanując ich godność osobistą i prawo do intymności.




wtorek, 5 maja 2015

Małe wielkie prawo. Obowiązki prawne rodzica noworodka. cz.1

Dziś na specjalną prośbę jednej z naszych Czytelniczek zamieszczam obowiązki prawne rodzica noworodka. Jakie są właściwie formalności związane z uznaniem noworodka za  obywatela?  Jakie dokumenty i gdzie trzeba zanieść? Co z ojcostwem jeśli rodzice Malucha nie są małżeństwem? Odpowiemy dzisiaj na te pytania. 

I. Noworodek jako pacjent

Matka i ojciec noworodka od chwili jego narodzin, są jego przedstawicielami ustawowymi, a zatem na personelu medycznym spoczywa obowiązek informowania ich o wszystkim, co dotyczy ich dziecka, a także pytanie rodziców o zgodę na każdą interwencję medyczną. Podobnie jak w przypadku dorosłych pacjentów, ogólna zgoda na leczenie nie jest wystarczająca, aby na jej podstawie udzielać świadczeń medycznych. Ponadto rodzic może być obecny przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych dziecku (art. 21 ust. 2 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta).

Prawa rodziców  bardzo często nie są respektowane, a do najczęstszych ich naruszeń należą:

- ukrywanie diagnozy;
- brak wyczerpującej informacji;
- brak możliwości wyrażenia zgody lub odmowy na badania diagnostyczne i wdrożone leczenie;
- niepozwalanie rodzicom na obecność w czasie wykonywania badań i szczepień u dzieci;
- zabieranie dzieci z sali bez pytania rodziców o zgodę.

Pamiętajcie, że: 
1. Przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych może być obecna osoba bliska.

2. Osoba wykonująca zawód medyczny udzielająca świadczeń zdrowotnych pacjentowi może odmówić obecności osoby bliskiej przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, w przypadku istnienia prawdopodobieństwa wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjenta. Odmowę odnotowuje się w dokumentacji medycznej. 

Niestety w dużej części szpitali personel medyczny nie liczy się z prawami rodziców. Podczas wizyty pediatrycznej rodzice nadal wypraszani są z sali. Po badaniu lekarze nie udzielają stosownych informacji, niechętnie mówią o szczepieniach i badaniach. Często położne zabierają dzieci na zabiegi pielęgnacyjne nie informując o tym rodziców. Co więcej w niektórych placówkach położniczych dzieci leżą w innych salach niż ich mamy, w związku z czym nie mają one kontroli nad tym co się dzieje z noworodkiem

II Rejestracja i meldunek noworodka w USC

Jak zameldować noworodka?
Każdy obywatel Polski ma obowiązek zameldowania się. Może on polegać na zameldowaniu się w miejscu stałego pobytu lub pobytu czasowego lub wymeldowaniu się. W przypadku noworodka zameldowanie następuje automatycznie, po dokonaniu zgłoszenia narodzin w Urzędzie Stanu Cywilnego. Zameldowanie nowonarodzonego dziecka nie wymaga od rodziców spełnienia żądnych dodatkowych formalności, poza zgłoszeniem jego urodzenia w Urzędzie Stanu Cywilnego. Zameldowanie następuje z urzędu, po sporządzeniu aktu urodzenia.

Zgłoszenia narodzin dziecka dokonujemy w urzędzie właściwym dla miejsca narodzin dziecka.

Przepisy prawne przewidują, że zgłoszenie urodzenia dziecka powinno nastąpić w ciągu 14 dni od dnia narodzin.Zgłoszenia dokonuje:

1. ojciec dziecka;

2. matka, jeżeli jej stan zdrowia na to pozwala;

3. inna osoba uczestnicząca przy porodzie;

4. lekarz;

5. położna.

Aby zgłosić urodzenie dziecka należy we właściwym urzędzie stanu cywilnego przedstawić pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka. W takim zgłoszeniu znajdziemy dane i informacje dotyczące matki dziecka (np. imię i nazwisko, datę i miejsce urodzenia, PESEL, okres trwania ciąży, data i dane dotyczące poprzedniego porodu). Ponadto, w dziale tym zamieszcza się informacje o dziecku (tj. datę, godzinę i miejsce urodzenia, obywatelstwo, płeć, ciężar i długość) oraz charakterystykę i miejsce porodu.

Ponadto, potrzebne będą również:

1) wniosek o wydanie odpisów aktu urodzenia;

2) aktu małżeństwa rodziców dziecka;

3) aktu urodzenia matki dziecka (gdy dziecko nie pochodzi z małżeństwa);

4) aktu małżeństwa z adnotacją o rozwodzie (w przypadku gdy matka jest rozwiedziona);

źródło: gimprzystjan.czest.net


Aby dziecko zostało zameldowane nie trzeba wypełniać żadnych formularzy, jak to dzieje się w przypadku osób, które meldują się w nowym miejscu zamieszkania (wypełnia się wówczas „zgłoszenie pobytu stałego”). W przypadku noworodka zameldowanie odbywa się na podstawie odpisu skróconego aktu urodzenia, które przekazuje urzędowi miasta (gminy) urząd stanu cywilnego, w którym zgłoszono narodziny dziecka.
W sprawach bardziej skomplikowanych, to znaczy, gdy rodzice zamieszkują osobno lub nie chcą podjąć opieki nad dzieckiem, kwestia zameldowania wygląda nieco inaczej. Dziecko, oczywiście, musi być zameldowane, w związku z tym prawo przewiduje następujące możliwości:

1) możliwość zameldowania w miejscu stałego pobytu jego matki;

2) możliwość zameldowania w miejscu stałego pobytu rodzica, który się nim (faktycznie!) zajmuje;

3) możliwość zameldowania w miejscy, które wskaże sąd opiekuńczy (dzieje się tak w sytuacji, gdy dzieckiem nie chce zajmować się żadne z rodziców).
W przypadku zmiany miejsca zamieszkania dziecka, wymeldowania dokonuje rodzic lub opiekun prawny noworodka.

III. Uznanie ojcostwa w przypadku braku ślubu rodziców Malucha.

"Jestem bez ślubu z matką mojego dziecka, co zrobić by w świetle prawa stać się jego ojcem?”

Jest to ważne pytanie, gdyż w przypadku urodzenia się dziecka w trakcie trwania małżeństwa lub w pewien czas po jego rozwiązaniu istnieje domniemanie, że ojcem dziecka jest mąż matki. Sprawa jest natomiast bardziej skomplikowana, kiedy nasz potomek przychodzi na świat bez ślubu. W takiej sytuacji ustalenie ojcostwa może nastąpić poprzez uznanie ojcostwa albo na mocy orzeczenia sądu.

W celu „uznania dziecka” ojciec powinien złożyć stosowne oświadczenie przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Jeżeli matka stawi się w raz z nim potwierdza jednocześnie, że w istocie jest on ojcem dziecka, może to też zrobić w ciągu trzech miesięcy od dnia oświadczenia mężczyzny. Uznanie ojcostwa może nastąpić także przed sądem opiekuńczym, a za granicą również przed polskim konsulem lub osobą wyznaczoną do wykonywania funkcji konsula, jeżeli uznanie dotyczy dziecka, którego oboje rodzice albo jedno z nich są obywatelami polskimi. W razie natomiast niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio życiu matki dziecka bądź domniemanego ojca, oświadczenie konieczne do uznania ojcostwa może zostać zaprotokołowane przez notariusza albo złożone do protokołu wobec wójta (burmistrza, prezydenta miasta), starosty, marszałka województwa, sekretarza powiatu albo gminy. Zdarza się jednak, że domniemany ojciec nie jest skory do uznania naszego malucha. W takim wypadku pozostaje nam sądowe ustalenie ojcostwa, a co może domagać się także matka dziecka. Według kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dziecko albo matka wytacza bowiem powództwo o ustalenie ojcostwa przeciwko domniemanemu ojcu, a gdy ten nie żyje – przeciwko kuratorowi ustanowionemu przez sąd opiekuńczy. Z chwilą natomiast uzyskania pełnoletniości przez dziecko tylko ono może wytoczyć takie powództwo.

Pozew o ustalenie ojcostwa należy złożyć do sądu rejonowego, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania. Warto zaznaczyć, iż w charakterze pozwanego może występować tylko jeden konkretny mężczyzna. Ważnym jest również fakt, że procesie o ustalenie ojcostwa można jednocześnie dochodzić związanych z tym roszczeń majątkowych, a więc alimentów na dziecko.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy tworzy domniemanie, że ojcem dziecka jest ten, kto obcował z matką dziecka nie dawniej niż w trzechsetnym, a nie później niż w sto osiemdziesiątym pierwszym dniu przed urodzeniem się dziecka. Okoliczność, że matka w tym okresie obcowała także z innym mężczyzną, może być podstawą do obalenia domniemania tylko wtedy, gdy z okoliczności wynika, że ojcostwo innego mężczyzny jest bardziej prawdopodobne. Powyższe fakty należy jednak udowodnić, gdyż to na tym kto wnosi pozew ciąży obowiązek udowodnienia zawartych w nim twierdzeń.

Dowodami w postępowaniu o ustalenie ojcostwa mogą być zeznania świadków, dokumenty, opinie biegłych, oględziny, przesłuchanie stron, a także np. grupowe badanie krwi bądź badanie DNA i inne.

Przydatne podstawy prawne: 
Art. 62, art. 72, art. 73, oraz art. 143 ustawy z 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. nr 9, poz. 59 z późn. zm.)

Przydatny link: 
http://www.usc.pl/porady;02001001001000

środa, 22 kwietnia 2015

Tuż za miedzą bocian nas odwiedził, czyli co zrobić, gdy zaczniesz rodzić, będąc poza granicami Polski

Co zrobić, kiedy nastąpi poród za granicą? Czy ponosi się jakieś koszty?

Podstawowym warunkiem otrzymania bezpłatnej pomocy jest posiadanie karty EKUZ. Kobieta, która zacznie rodzić za granicą i posiada dokument potwierdzający ubezpieczenie, otrzyma pomoc bezpłatnie. W niektórych przypadkach musi jednak zwrócić koszty porodu.

Jeżeli ciężarne interesują się możliwością urodzenia za granicą, to w większości przypadków kierują swoje zainteresowanie w kierunku krajów europy Zachodniej. Każdy obywatel Rzeczpospolitej Polskiej, który wyjeżdża na teren innego państwa członkowskiego Unii powinien posiadać przy sobie wydawaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia – Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Z karty tej można korzystać wyłącznie w placówkach funkcjonujących w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej w danym państwie naszego pobytu. Na podstawie karty ubezpieczeniowej obywatelowi RP przysługują świadczenia zdrowotne, które:
a) są niezbędne z medycznego punktu widzenia z uwzględnieniem charakteru tych świadczeń i czasu trwania pobytu – zachodzi konieczność ich udzielania z uwagi na stan zdrowia pacjenta,
b) zostały udzielone w celu uniknięcia sytuacji, w której pacjent byłby zmuszony do powrotu na terytorium państwa ubezpieczenia, aby uzyskać potrzebne leczenie.
Świadczenie niezbędne to takie świadczenie, co do którego lekarz zadecyduje o konieczności jego udzielenia ze względu na stan zdrowia w jakim znajduje się pacjent. Świadczenie jest udzielone po to, aby pacjent nie musiał  wracać do swojego państwa właściwego czyli państwa ubezpieczenia celem uzyskania leczenia.
źródło: juramba.pl



Co zrobić, gdy zaczniesz rodzić, będąc za granicą?
Kobieta, która zacznie rodzić za granicą i posiada kartę EKUZ oraz dowód osobisty lub paszport, musi otrzymać bezpłatną pomoc. Jeżeli jednak kobieta planuje urodzić dziecko za granicą i w tym celu wyjeżdża do innego państwa członkowskiego UE/EFTA, powinna przed wyjazdem uzyskać zgodę Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie planowane poza granicami Polski. W przypadku uznania, iż ciężarna wyjechała za granicę aby tam urodzić dziecko, może zostać obciążona kosztami udzielonych świadczeń. Oczywiście w sytuacji, kiedy kobieta ma uzasadniony powód wyjazdu np. chce dołączyć do pracującego za granicą męża, to NFZ wyda zgodę na leczenie za granicą.
Aby otrzymać zgodę na urodzenie dziecka za granicą, trzeba złożyć odpowiedni wniosek do właściwego ze względu na miejsce zamieszkania oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Wniosek ten powinien być wypełniony przez lekarza specjalistę właściwej dziedziny medycyny i powinien zawierać uzasadnienie konieczności leczenia poza granicami kraju. NFZ przeprowadza postępowanie wyjaśniające. Dopiero po otrzymaniu takiej decyzji, można planować leczenie za granicą. W wydanej decyzji NFZ zobowiązuje się do pokrycia kosztów leczenia wnioskodawcy.
źródło:nfz-poznan.pl


Kto może ubiegać się o refundację kosztów porodu?
Będzie to osoba, która:
- skorzystała podczas czasowego pobytu za granicą w krajach UE ze świadczeń zdrowotnych,
- posiadała jako osoba ubezpieczona w Narodowym Funduszu Zdrowia  prawo do świadczeń medycznych,
- opłaciła rachunki wystawione przez zagranicznego świadczeniodawcę.
Wniosek o zwrot kosztów wraz z załącznikami należy złożyć we właściwym dla ubezpieczonego Oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. Oddział sprawdza, czy osoba składająca wniosek miała prawo do świadczeń zdrowotnych w momencie ich udzielania oraz czy do wniosku dołączone zostały wymagane dokumenty.

Podstawa prawna: Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 Nr 164 poz. 1027 ze zm.)