Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciało. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciało. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 września 2017

Magia olewania magii sprzątania

Jakiś czas temu jednym z bestsellerów był nie romans, nie biografia, nie kryminał, a ...poradnik o tym jak sprzątać. Serio, różne są sposoby, by zarobić dobry hajs, a pomysł 32- letniej Japonki, Marie Kondo, okazał się wyjątkowo skuteczny. Ta młoda kobieta stosuje w swoim poradniku, którą nazywa- jakże skromnie- od połączenia swojego imienia i nazwiska, a zatem....Konmari. To, że Azjatka wydała książkę o "efektywnym" i "harmonijnym" sprzątaniu (wtf?!), to jedno. Dwa, poszła za ciosem i zaczęła prowadzić kursy ze sprzątania wg swojej metody. Na czymże oparła swój sukces? 
Konmari to nic innego, jak świadome i w zgodzie ze sobą pozbywanie się zbędnych rzeczy. Japonka radzi, by je posegregować i te nieprzydatne po prostu wyrzucić, oczywiście- po odpowiednim "pożegnaniu". Powiem szczerze, że razi mnie to jej zachęcanie do wyrzucania dobrych jeszcze przedmiotów, czy też elementów garderoby .  Kondo zyskałaby w moich (i nie tylko moich ) oczach, gdyby zachęcała do przekazania tych rzeczy do domów dziecka czy opieki nad starszymi osobami, do szpitali, hospicjów czy po prostu na zbiórki dla osób potrzebujących. Ale po co się dzielić, skoro można wyrzucić i pozbyć się bałaganu i nieporządku, chaosu, który hasa po naszym życiu i powoduje destabilizację?



Szczerze, kupiłam tę książkę z czystej ciekawości. Mogłam kupić jakiś poradnik Rozenkowej rodzyny, powiecie. Sorry, ale ktoś kto przerabia swój dowód osobisty, usta i biust, by wyglądać młodziej i jeszcze indoktrynuje innych, że ma 10 lat mniej niż ma...nie. No, po prostu, (nie)Perfekcyjna Pani Ściemy - jestem na nie. 

Co sądzę na temat tej książki? Zachwycą się nią osoby, których rodzice oszczędzali w sprzątaniu za gówniarza, takie dwie lewe ręce. Filozofia książki do mnie nie przemawia. Owszem, jestem na tak, jeśli chodzi o minimalizm w domu i szafie, ale poza tym, że chcę
 a) czuć się dobrze w swoim mieszkaniu i ubraniach,
 b) korzystać z rzeczy, na które zarobiliśmy z mężem kasę, 

to uważam, że te medytacje nad skarpetkami z dziurą w miejscu dużego palca od lewej stopy są już lekko przesadzone. Wolę takie artykuły na temat gospodarowania szafa czy przestrzenią, które zachęcają do PRZEMYŚLANYCH zakupów. Nie pod wpływem chwili- ooo jaka słodka bluzka w różowe kupy-muszę ją mieć - fuj rozumiecie ten trend z kupą? Nawet zabawki produkują. Widzieliśmy na Krupówkach i przy molo w Międzyzdrojach. Zanim wydacie kasę, na którą przecież zasuwacie- zastanówcie się , czy naprawdę tego potrzebujecie? Jeśli odpowiedź po trzykroć brzmi YES, YES, YES, cytując pewnego byłego Prezesa Rady Ministrów- to wydajcie ten hajs i cieszcie się zakupem.


A poradniki o magii sprzątania olejcie. Szkoda czasu i pieniędzy.

A propos magii olewania- o tym będzie kolejny post. O ... poradniku, a jakże :D 


P.S. Pisząc ten post, notorycznie zamiast "poradnik", pisałam "podręcznik". Efekt rozpoczęcia roku szkolnego ? :)

środa, 17 czerwca 2015

Jak poznałam moją córkę. Ciąża moimi oczami

A więc (nie zaczynaj zdania od "a więc", jak mawiała polonistka, ale inaczej się nie da), jestem w ciąży. Dwie kreski na teście zobaczyłam w sylwestra, dzisiaj byłam u lekarza. Zobaczyłam tę malutką fasoleczkę z bijącym szybko serduszkiem. Mój mąż prawie się wywrócił, jak lekarz zawołał go do gabinetu. Puk puk. Serduszko podskakuje na ekranie. To ono. Nasze dziecko. Nasz Maluch. Jeszcze nie wiemy, czy będzie NIM, czy NIĄ. Nieważne. Już jest fajne.

Miesiąc pierwszy.
Minął mi w sumie niezauważenie, bo nie wiedziałam, że jestem w ciąży. Piłam wino, bo były urodziny siostry, no i na święta Bożego Narodzenia. Jestem wyrodną matką. Bad mother, bad mother...

Miesiąc drugi.

Czuję się świetnie, nie wiem, co to wymioty, fasolka jest we mnie. Tylko spać mi się chce. Bardzo. Gdzie jest łóżko....Zzzzz...

Miesiąc trzeci.
Jestem zmęczona, bo miałam ostry zapierdziel w pracy. Lekarz wysłał mnie na zwolnienie. Odpoczywam. Śpię, czytam książki- w końcu mam na to czas :) W swoje urodziny miałam kontrolę i zobaczyłam mojego Malucha po raz pierwszy jako człowieczka. Widziałam głowę, maleńkie rączki, którymi bejbik zasłania twarz. Wstydzioch? Eeee, niemożliwe. Nie po takich rodzicach, jakimi my jesteśmy.

Miesiąc czwarty.
Spać już mi się nie chce, mam mnóstwo energii. Na własnym weselu tańczę do czwartej rano w 15 centymetrowych obcasach. Wyglądam świetnie. Tylko czasem wzruszam się, widząc reklamy pieluszek. Jakie słodkie te maluchy!

Miesiąc piąty.
Muszę trzymać dietę, bo poziom cukru mam w górnej granicy normy. Koniec ze słodyczami. Musze też ograniczyć owoce, soki, jasne pieczywo. Dam radę. W końcu chodzi o Moją Niunię. Taaak, to dziewczynka :) Będzie Zośka. Skąd to imię? Samo przyszło :)

Miesiąc szósty.
Za łyżkę lodów Carte d'Or o smaku bananowo- czekoladowym gotowa jestem wziąć udział w maratonie. Królestwo za rogalika z makiem!

w siódmym miesiącu ciąży

Miesiąc siódmy.
Sikam tak często w  nocy, że zarobiłabym drugą pensję, jakby mi za to płacili. Dlaczego nie wymyślił nikt moczodawstwa? Plusem jest to, że wyglądam jak milion dolarów. Serio, nawet nie wiedziałam, że jestem taka piękna. No i mam cycki jak bogini.

Miesiąc ósmy.
Gorąco. Spać nie mogę. Mam słabość do kryminałów. Wkurzają mnie reklamy pieluszek. Chcę spać. Dajcie mi lodów!!! Dobrze, że dużo nie przytyłam. Do tej pory tylko 6 kg.

Miesiąc dziewiąty.
Gorąco. Pić. Spać. Śpię po 2 godziny, na zwiniętej w rulon kołdrze, bo nie mogę się ułożyć. Chłopak mojej siostry, jak mnie widzi, to mówi" Widać, że już chcesz urodzić". Na szczęście, przytyłam tylko 7 kg przez całą ciążę. Chodziłam w swoich ubraniach, nie musiałam kupować żadnych ciążowych.

21 sierpnia 2014
Jestem na porodówce, zaczynamy akcję "Zośka, wychodź". I wiecie co? Wszystko, co przeczytałam o porodzie mogę spalić w piecu. Mój jest inny. Szybki i generalnie wcale nie boli tak jak wszyscy straszą.

22 sierpnia 2014, godz. 2.45
Zośka jest na świecie. Witaj, Maleńka! I wiecie co? Jest boska!

środa, 6 maja 2015

Masz prawo by szanowano Twoje prawa. Rodzić po ludzku, cz. 1

Nowe standardy opieki okołoporodowej
7 kwietnia 2011 r. w życie weszły tzw. „Standardy opieki okołoporodowej”. Regulują wszelkie kwestie związane z przebiegiem ciąży, porodu i okresem tuż po nim, określając szczegółowo prawa kobiety i obowiązki personelu medycznego. Duży nacisk położono na to, by lekarze, położne, pielęgniarki w sposób właściwy, z poszanowaniem godności i intymności traktowali rodzącą. Świadczyć to może o tym, iż to podstawowe prawo, nie było do tej pory respektowane w sposób zadowalający. Ponadto standardy dały kobietom prawo wyboru osoby prowadzącej ciążę i poród, jeżeli przebiegają w sposób fizjologiczny. Może być to zarówno ginekolog-położnik, jak i położna.

Dokument ten daje rodzącym prawo do naturalnego porodu, pozbawionego zbędnej medykalizacji. Kobieta ma wszelkie prawo, by odmówić przeprowadzenia zabiegów, takich jak przebicie pęcherza płodowego, podanie oksytocyny, znieczulenie zewnątrzoponowe, długotrwałe (profilaktyczne) monitorowanie stanu płodu przy użyciu KTG, jeżeli lekarze nie wykażą zasadności ich zastosowania. Ponieważ każda procedura wykonywana w trakcie porodu musi być z kobietą omówiona i na każdą, musi ona wyrazić zgodę, nie ma obowiązkowej lewatywy, nacięcia krocza czy golenia.

Standardy okołoporodowe dają kobiecie prawo do spędzenia wspólnie z dzieckiem pierwszych 2 godzin po porodzie. Oczywiście wtedy, gdy nie ma medycznych przeciwwskazań.

źródło:serwisy.gazetaprawna.pl
 Pod tym linkiem znajdziecie informacje związane z respektowaniem praw kobiety rodzącej, gotowy do pobrania w formacie pdf:


http://www.rpo.gov.pl/pliki/12282221170.pdf

Najczęstsze łamanie praw pacjentki dotyczy
- mało intymnych warunków w izbie przyjęć;
- wielokrotnych badań wykonywanych przez różne osoby z personelu;
- naruszających godność osobistą uwag dotyczących przebiegu porodu, zachowań rodzącej kobiety;
- zwracania się do rodzącej krzykiem i z pogardą;
- niezamykania drzwi;
- sposobu przeprowadzania obchodów;
- badania w obecności innych pacjentek, braku parawanów gwarantujących poszanowanie intymności, głośnych komentarzy;
- obecności wielu obcych osób przy badaniach lub porodzie;
- wspólnych sal porodowych;
- pobierania opłat za pojedyncze sale porodowe;
- zadawania zbędnego bólu.
źródło:slideshare.net

Prawo do poszanowania godności - Podstawa prawna
- art. 23 Kodeksu Cywilnego - intymność oraz godność osobista stanowią dobra osobiste człowieka;
- art. 20 - 22 Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta - zobowiązują osoby wykonujące zawód medyczny do zapewnia pacjentowi poszanowania godności i intymności;
- art. 36 ust. 1 Ustawy o zawodzie lekarza - każdy lekarz ma obowiązek poszanowania godności osób korzystających z usług medycznych;
- art. 36 ust. 2 Ustawy o zawodzie lekarza - przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych uczestniczyć może tylko niezbędny personel medyczny. Uczestnictwo innych osób wymaga zgody pacjentki i lekarza;
- art. 3 pkt a Kodeksu etyki zawodowej pielęgniarki i położnej Rzeczpospolitej Polskiej oraz art. 12 Kodeksu etyki lekarskiej - lekarz oraz położna powinni życzliwie i kulturalnie traktować pacjentów, szanując ich godność osobistą i prawo do intymności.




sobota, 2 maja 2015

Aby lico dobrze wyglądało, o cerę dbaj w ciąży i o ciało. Wywiad z kosmetologiem, Karoliną Lorek, cz.2.

Mama ZŁa Rada: Czy to prawda, że:

- w czasie ciąży cera jest ładniejsza?
Karolina Lorek : Może się zdarzyć, że w związku z ogromną huśtawką hormonalną jaką przeżywa w trakcie ciąży kobieta, zmiany mogą być radykalne. Kobieta, która zawsze miała idealną cerę bez najmniejszej krostki, nagle zacznie cierpieć z powodu walki z trądzikiem.

- kobieta w ciąży powinna przestać malować paznokcie ?
K.L.:Nie stwierdzono dotychczas w żadnych prowadzonych badaniach, by żele, akryle, tipsy szkodziły dziecku. Stężenie substancji potencjalnie szkodliwych jest w produktach do stylizacji bardzo niewielkie. Chodzi tu przede wszystkim o aceton i izopropanol (wchodzą w skład preparatów do dezynfekcji, przemywania i odtłuszczania). Opary acetonu mogą zaszkodzić tylko w bardzo wysokich stężeniach, kiedy są wchłaniane przez płuca do krwi. Na szczęście nawet bardzo wysokie dawki skutecznie i szybko usuwa nasza wątroba. Oczywiście przy robieniu paznokci stężenia są zupełnie niezagrażające. Przy nakładaniu akrylu problemem jest tylko nieprzyjemny zapach drażniący śluzówki nawet u kobiet nieciężarnych. Jeśli wiec kobieta w ciąży jest wrażliwa na zapachy dla własnego komfortu powinna zdecydować się na metodę żelową. Obie jednak są dla płodu bezpieczne. Podobnie lampa UV stosowana do utwardzania nie wytwarza żadnych szkodliwych promieni. Z zabiegów upiększania paznokci nie trzeba więc w ciąży rezygnować. Wystarczy poprosić o wietrzenie pomieszczenia podczas zabiegu, można założyć maseczkę blokującą dostęp zapachów
W wielu szpitalach podczas porodu stosuje się diagnostykę wczesnego wykrywania powikłań porodowych poprzez kontrolowanie stanu paznokci rodzącej. Odbywa się to poprzez obserwację jego kolorytu (czy nie blednie i sinieje) oraz przez założenie na palec pulsometru. Owo urządzenie musi dokładnie przylegać do płytki paznokcia ¬ naturalnej, bez lakieru i innych substancji chemicznych. Dlatego warto się upewnić przed porodem czy nie wymagane jest usunięcie tipsów/żeli/akryli i zwykłego lakieru z jednego bądź wszystkich paznokci.

-przyszła mama powinna regularnie oczyszczać cerę, by nie mieć problemów z ew. trądzikiem? 
K.L.: Jeśli chodzi o ten zabieg jest on polecany każdej z nas, w każdym wieku oraz bez względu na posiadany rodzaj cery. Regularne oczyszczanie twarzy znacząco wpływa na poprawę jej wyglądu oraz występowanie niechciany zmian skórnych. Dodatkowo zastosowanie po zabiegu maski dobranej indywidualnie do potrzeb klienta, skutkuje zdrowym, wypoczętym wyglądem cery.
źródło: studiourodyprestige.pl


- środki do pielęgnacji twarzy i ciała są całkowicie bezpieczne dla ciężarnej?
K.L.: Wiele mam obawia się, że zawarte w kosmetykach szkodliwe dla dziecka substancje (np. kofeina) przedostają się przez skórę do krwioobiegu matki, a stamtąd do mleka. Rzeczywiście tak jest, jednak w tak śladowych ilościach, że nie ma to wpływu na dziecko. Jeżeli mimo wszystko obawiasz się, że zaszkodzisz maluchowi, używaj kosmetyków zalecanych dla kobiet w ciąży i po porodzie, w swoim składzie posiadają one substancje bezpieczniejsze dla płodu.

- by cera i paznokcie były piękne w ciąży i okresie karmienia piersią, mama powinna łykać witaminy?
K.L.: Każdą dodatkową suplementację na którą się decydujemy, będąc w ciąży, musimy konsultować z lekarzem. Nadmiar substancji w przypadku zażywania różnych preparatów, mógłby być bardzo szkodliwy dla rozwijającego się dziecka.

- czy w czasie ciąży powinno się zwrócić szczególną uwagę na występujące w produktach substancje:
K.L.: Niewskazane są:
witamina A i jej pochodne (działanie teratogenne)
tetracykliny
kwas salicylowy
kwasy owocowe
parabeny
triklosan i inne konserwanty
oxybenzone (filtr słoneczny)
sodium laureth sulfate (SLS)
fluor (np. płyny do płukania jamy ustnej)
ftalany – mogą zaburzać gospodarkę hormonalną ludzkiego organizmu, znaleźć
je można w następujących produktach: lakiery do paznokci, mydła, szampony, lakiery do włosów.
Dokonując zakupów w drogerii czy też aptece zawsze możemy poradzić się osoby tam pracującej, gdyż musi ona posiadać odpowiednią wiedzę na ten temat.

-w ciąży można bezpiecznie korzystać z zabiegów w salonie kosmetycznym?
K.L.: Jeżeli poinformujemy kosmetyczkę o tym, że jesteśmy w ciąży, nie ma żadnych podstaw do tego, by obawiać się wykonywanych przez nią zabiegów. Wykonywane w gabinecie zabiegi są wtedy wykonywane ze szczególnym uwzględnieniem stanu klientki.

-ciąża sprawia, że paznokcie są mocniejsze?
K.L.: Paznokcie podczas bycia w ciąży rosną szybciej, ok. 2-3 mm tygodniowo, dla porównania przed ciążą najwyżej 1 mm. Spowodowane jest to nadmiarem estrogenów w organizmie matki, które wpływają na macierz wytwarzającą płytkę paznokciową pobudzając ją do intensywniejszej pracy.

- nie wolno używać kosmetyków wyszczuplających, gdy jest się w ciąży lub karmi się piersią, bo środki przenikają do krwi i mleka matki?
K.L.: Preparaty można stosować bez obaw po urodzeniu dziecka, nawet w trakcie karmienia piersią. Substancje w nich zawarte nie przenikają do pokarmu matki. 

- czy kremy na rozstępy na piersiach w jakikolwiek sposób wpływają na jakość i ilość wytwarzanego pokarmu?
K.L.: Stosowanie tego kosmetyku w okresie karmienia piersią jest bezpieczne dla maluszka jeśli zachowa się odpowiednie zasady jego nakładania. Najlepiej nakładać go dwa razy dziennie, po porannym i wieczornym karmieniu, wykonując dodatkowo delikatny masaż piersi, omijając otoczkę sutka. Do czasu następnego karmienia krem zdąży wchłonąć się w skórę, dlatego ani jego zapach, ani smak nie będą wyczuwalne dla malca.

-czy okres ciąży ma wpływ na wykonywane zabiegi kosmetyczne?

Pierwszy trymestr ciąży jest okresem chronionym, dlatego nie poleca się stosowania jakiejkolwiek pielęgnacji twarzy i ciała w gabinecie. Od czwartego miesiąca można rozpocząć pielęgnację ukierunkowaną na profilaktykę przeciw rozstępom i zapobiegającą zaburzeniom krążenia w nogach.

MZR: Jakie są Twoje rady dotyczące pielęgnacji cery, paznokci i ciała dla kobiet w ciąży i karmiących piersią?

K.L.:Dla lepszego samopoczucia świeżo upieczonej mamy zalecam przede wszystkim odpowiednią dietę, wzbogaconą o dawkę spokojnego ruchu na świeżym powietrzu, oraz odpoczynek i przede wszystkim relaks. Taki zestaw wzbogacony właściwą pielęgnacją, na pewno będzie skutkował lepszym wyglądem. 

W Internecie krąży wiele mitów na temat pielęgnacji kosmetycznej w tym czasie. Powinniśmy pamiętać, że odpowiednia profilaktyka w czasie ciąży i systematyczność wykonywanych zabiegów zarówno w domu jak i w gabinecie przekłada się na szybszy powrót do dawnej sylwetki. Problemy z którymi muszą sobie poradzić kobiety to przede wszytkim suchość skóry, brak elastyczności, rozstępy, zastoje limfatyczne, obrzęk nóg. Częściami ciała, w których zachodzą największe zmiany są oczywiście piersi i brzuch, ale inne partie takie jak uda, pośladki również są narażone na zmiany i uszkodzenia skóry. Skóra, która nie została odpowiednio nawilżona i uelastyczniona rozciąga się i pęka, co powoduje powstawanie rozstępów. Należy pamiętać, że istniejące już blizny trudno jest usunąć, dlatego tak ważna jest odpowiednia pielęgnacja i profilaktyka. W domu, kobiety ciężarne w celu dodatkowego ujędrnienia ciała powinny stosować prysznice naprzemienne szczególnie, jeżeli chodzi o biust. Piersi powinny hartować poprzez delikatny masaż szorstkim ręcznikiem, myjką z włókien Loofah lub ze sznurka sizalowego. Nie należy zapominać także o odpowiednim biustonoszu. 

środa, 29 kwietnia 2015

Moja ciąża, sprawa publiczna- czy i jak wypada chwalić się oczekiwaniem potomka. Bon ton ciążowy cz.1.

Czy Was też wkurza chwalenie się ciążą na portalach społecznościowych? Tak brzmi tytuł jednej z dyskusji na forach, jakiej postanowiłam się przyjrzeć. Takie oto cytaty są zastanawiające:

" dziewczyny teraz bardzo upubliczniają swoje życie prywatne jakby to kogoś obchodziło, wstawiają pełno fotek z chłopakiem, jak się całuje, jak jest w ciąży wstawiają pierwsze zdjęcie z usg, jak jest w zaawansowanej to potrafi taka kretynka całe brzuszysko odsłonić  i wywalić na wierzch żeby każdy zobaczył że ona jest w ciąży! a jak już bachor się urodzi to nawali tych zdjęć że nie wiadomo na co patrzeć, pierwsze zdjęcie kąpieli, pieluszki, pierwsze jedzonko, niedługo będą wstawiać foty z pierwszego seksu, pocałunku, nawet z porodu jak główka wychodzi!
To już nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne, idiotki w wieku 18-25 lat myślą że ciąża i urodzenie dziecka to szczyt osiągnięcia i trzeba się tym pochwalić całemu światu. Ja rozumiem jedno zdjęcie ślubne sobie wstawić i jedno dziecka kiedy już się urodzi całe i zdrowe, ale nie 100 fotek bachora jakie ono jest sweet niech każdy widzi :P albo zdjęcie wywalonego brzucha w ciąży, przecież to jest odpychające, niesmaczne, obrzydliwe, już nie wspomnę że taka dziewczyna nie ma za grosz wstydu wywalając kawał cielska jak świnia..."


"Pochwalić to się można kiedy np. ktoś otwiera własną działalność, biznes, pojedzie na egzotyczne wakacje czy pomaga ludziom, zwierzętom, ale nie ciążą, usg czy nawet dzieckiem, bo rozumiem dzieckiem można ale wstawić jedno najwyżej 2 zdjęcia i tyle, podzielić się tą radością bo to normalne ale nie cały czas, bo to żadne osiągnięcie, miliardy ludzi na tej ziemi tak ma od wieków, urodzenie dziecka jest najprymitywniejszą formą osiągnięcia czegokolwiek"


Ile jadu jest w tych wypowiedziach, prawda? Wiadomo, że "haters gonna hate", ale z drugiej strony... Są pewne granice. Zgadzam się, że wstawianie co chwila zdjęć z usg płodu nie powinno mieć miejsca. Dlaczego? BO CIĄŻA JEST SPRAWĄ INTYMNĄ, TWOJĄ I DOPÓKI MALUCH NIE JEST NA ŚWIECIE- CAŁY I ZDROWY- DAJ SOBIE SIANA Z POKAZYWANIEM JEGO ZDJĘĆ NA FB CZY INNYCH PORTALACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH. 
źródło: demotywatory.pl


Że krzyczę? Napisałam swoją opinię dużymi literami, bo- po pierwsze- mam prawo, po drugie- uważam, że są pewne granice. Zobaczcie na to z tej perspektywy- intymności. Co jest dla Was sprawą intymną? Waszą, o którą należy dbać? Moim zdaniem, ciąża i Wasze ciała takie są. Sorry, ale czy pokazujecie zdjęcia rtg lub usg innych organów niż macica, w której rozwija się życie? Wątpię, żeby ktoś wstawiał zdjęcie np. zęba albo płuc. Czy naprawdę uważacie, że obraz od ginekologa powinien być sprawą publiczną? Albo zdjęcia ze szpitala już po urodzeniu Malucha. Widziałam nie raz fotki świeżo upieczonych mam, dzieci w mazi tuż po przyjściu na świat. I wiecie co? Wątpię, żeby te matki były zadowolone, ze ich partner/ mąż wstawił takie zdjęcie, jak są wykończone i wyglądają nieciekawie. Nie dlatego, żeby się lansować. Ale kto lubi oglądać siebie po ogromnym wysiłku? Pomyślcie z perspektywy siebie jako dzieci- naprawdę chcielibyście zobaczyć za kilka- kilkanaście lat swoje zdjęciu świeżo po urodzeniu, z porodówki? Ja wysiadam. 

W końcu, pomyślcie o tym z perspektywy jakiegoś- czego absolutnie nikomu nie życzę, ale ciąża i poród są nieprzewidywalne- wydarzenia. Co jeśli stanie się coś złego? Będziecie mieć ochotę odpowiadać na wszystkie pytania na portalach społecznościowych? Wątpię. 

Na koniec, przewrotnie- coś pozytywnego wprost ze strony poświęconej parentingowi. Komentarz pod helterską litanią:

"nie spinajcie się tak bo wam żyłka pęknie, wy się tu spinacie i sracie a one dalej beda wstawiac foty usmiech. nie rozumiem po co ten bulwers, nie patrz jak nie lubisz albo wywal ze znajomych usmiech.gif ale chyba ty lecisz na ilosc a nie jakosc znajomych bo plujesz jadem, gdyby to byli w jakims stopniu wazni dla Ciebie ludzie, to chetnie bys obejrzala dzieciaczki czy te wielkie brzuchole ;p buziaczki milego wieczorku ;*". (pisownia oryginalna)

Pozdrowienia. Mama Zła Rada. 

sobota, 25 kwietnia 2015

Aby lico dobrze wyglądało, o cerę dbaj w ciąży i o ciało! Wywiad z kosmetologiem Karoliną Lorek, część 1

Dziś obiecany wywiad z kosmetologiem, magistrem Karoliną Lorek, absolwentką Wyższej Szkoły Zdrowia, Urody i Edukacji w Poznaniu. 

Mama Zła Rada: Jak Polki dbają o cerę w czasie ciąży? Czy często chodzą do salonu kosmetycznego czy też raczej go unikają?

Karolina Lorek: Polki będąc w ciąży często czują się nieatrakcyjne, a ich samoocena spada razem ze zmieniającą się sylwetką  i rosnącym brzuchem. W tym stanie kobieta powinna jednak zadbać o swoje ciało i duszę, bo gdy ona będzie się czuła szczęśliwa i spokojna, jej maluch też będzie to odczuwał. 
Jeśli chodzi o przyzwyczajenia do pielęgnacji kosmetycznej współcześnie narosło wiele mitów na jej temat, które wielokrotnie sprawiają, że kobiety w obawie przed konsekwencjami szerokim łukiem omijają gabinety kosmetyczne
MZR: Jakich zabiegów nie wolno robić w czasie ciąży i karmienia piersią i dlaczego?
K.L. : Przede wszystkim podstawowa zasada-ZAWSZE należy poinformować kosmetyczkę o fakcie bycia w ciąży. Dzięki temu będzie ona w stanie dobrać odpowiednią pielęgnację. Zabiegi bezwzględnie zakazane to:
LASER- depilacja, zamykanie naczynek. 
ULTRADŹWIĘKI – peeling kawitacyjny, zabiegi wyszczuplające.
PRĄD STAŁY- galwanizacja i jonoforeza mają negatywny wpływ na rozwijający się płód.
ZABIEGI WYSZCZUPLAJĄCE I DRENUJĄCE- endermologia, drenaż limfatyczny  podwyższenie ciśnienia krwi.
ZABIEG EKSFOLIACJI KWASAMI (SZCZEGÓLNIE OWOCOWYMI) ORAZ KWASAMI O WYSOKIM STĘŻENIU – ze względu na zwiększone ryzyko przebarwień.
SAUNA – przegrzanie może prowadzić do wad wrodzonych mózgu i kręgosłupa, a także obniża ciśnienie, co jest niekorzystne zarówno dla matki, jak też dla dziecka.
BODY-WRAPPING (Z OWIJANIEM CIAŁA) – ze względu na uwalnianie toksyn i działanie rozgrzewające.
MAKIJAŻ PERMAMENTNY, TATUAŻ- możliwa infekcja.
OPALANIE W SOLARIUM, NA PLAŻY- powszechnie wiadomo o szkodliwości promieniowania UV, co więcej na twarzy mogą pojawić się plamy pigmentacyjne, tzw. ostuda, która jest efektem zmian hormonalnych w organizmie.  
ZABIEGI MEDYCYNY ESTETYCZNEJ I CHIRIURGI PLASTYCZNEJ- zwiększone ryzyko powikłań oraz negatywny wpływ na płód.  Kilka miesięcy po porodzie można wykonać ostrożnie po konsultacji lekarskiej peeling kwasem migdałowym, ewentualnie mezoterapię. Botox można wstrzykiwać dopiero po okresie karmienia piersią. 
DEPILACJA WOSKIEM- szczególnie nie wskazane dla kobiet mających tendencję do pękania naczynek, poza tym ból towarzyszący zabiegowi, może zdenerwować kobietę i podwyższyć jej ciśnienie krwi. Należy również zachować ostrożność w przypadku depilacji okolic bikini. Powstające wtedy podrażnienia skóry  znajdują się zbyt blisko narządów rodnych kobiety. Lepszym rozwiązaniem wydaje się być golenie wosków maszynką. 

źródło:ukosmetyczki.pl

MZR: Jakie zabiegi są bezpieczne w czasie ciąży i karmienia piersią?

K.L.: Przyszła mama powinna głównie skupić się na nawilżaniu twarzy, regeneracji ciała i oczywiście na relaksie, który pozytywnie wpłynie na jej nastrój i stan skóry.  Współczesne gabinety kosmetyczne posiadają w swojej ofercie specjalistyczne programy przygotowane z myślą o przyszłej mamie. W ich składzie znajdują się najczęściej:

zabiegi pielęgnacyjne na twarz- peeling enzymatyczny lub ziarnisty, masaż z użyciem odpowiedniej ampułki, maska kremowa,
zabieg uszczelniający na naczynka na twarzy- maseczki z linii dla kobiet ciężarnych, wzbogacone o escynę czy escykulinę,
mikrodermabrazja-  wyrównuje powierzchnię naskórka, wygładza, złuszcza zrogowaciały naskórek, pobudza procesy regeneracyjne i działa oczyszczająco. Jest także metodą pomocną w terapii zmniejszającej rozstępy,
mezoterapia mikroigłowa- może być wykonany w okresie ciąży, musi być jednak poprzedzony konsultacja z kosmetologiem, gdyż jego wykonanie zależy od indywidualnych predyspozycji klientki. Należy do zabiegów inwazyjnych, może być zatem wykonywany tylko w drugim trymestrze ciąży,
masaż twarzy, szyi i dekoltu- działanie odprężające i relaksujące, wykonany z użyciem odpowiednich preparatów, wpłynie na wzrost nawilżenia skóry oraz zmniejszenie obrzęków i opuchlizny,
zabieg parafinowy na dłonie i stopy- zmiękcza, wygładza, regeneruje, natłuszcza skórę stóp i dłoni,
manicure i pedicure- wykonany delikatnie, ze szczególnym zachowaniem zasad aseptyki,
masaż ciała- zmniejszenie obrzęków, napięć i dolegliwości bólowych w odcinkach nadmiernie obciążonych: bark, kark, szyja i plecy. Szczególnie polecane jest połączenie masaży z gimnastyką domową tych odcinków, przygotowujące przyszłą mamę do porodu,
zabieg ujędrniający biust- poprawia ukrwienie i napięcie skóry.


Za tydzień część druga wywiadu, a w niej dowiecie się, jakie są mity związane z chodzeniem do gabinetu kosmetycznego i jakie rady ma dla Was nasza kosmetolog :) Zapraszamy!!!

piątek, 17 kwietnia 2015

Złość piękności szkodzi, czy...pielęgnacja? Zabiegi pielęgnacyjne, a ciąża

Wiele razy zdarzyło mi się słyszeć, że w ciąży nie wolno chodzić na jakikolwiek zabieg pielęgnacyjne do: twarzy/ciała/włosów. W zeszłym tygodniu razem z fryzjerką, Justyną Enskajt, obaliłyśmy mity dotyczące pielęgnacji czupryny. A jak to jest z pielęgnacją ciała i twarzy? Wolno czy nie wolno chodzić do gabinetu kosmetycznego w czasie ciąży?

MIT 1 . Każdy zabieg pielęgnacyjny może zaszkodzić dziecku. 

FAKT 1. Nieprawda, tylko niektórych zabiegów należy unikać. Jakich? Na pewno będą to:
-silne zabiegi ujędrniające, odmładzające
- czynności wymagające użycia hormonów, retinolu ( ta pochodna witaminy A uważana jest za możliwą przyczynę wad płodu, jeśli dawkowana jest w zbyt dużym stężeniu), a także kwasach owocowych- stężenie kwasu dopuszczalne w ciąży to 5% !!!
- makijaż permanentny i tatuaż- możliwe ryzyko infekcji
- zabiegi oparte na wykorzystaniu prądu, laseru, wosku-  zrezygnuj zwłaszcza z depilacji woskiem na gorąco- z uwagi na możliwe problemy z krążeniem
- sauna i solarium
-uważaj na zabiegi aromaterapeutyczne- silne zapachy mogą działać drażniąco
źródło: sztuka-kosmetologii.pl

MIT 2. Nie wolno korzystać ze SPA.

FAKT 2. To dobry pomysł na relaks. Nie zapomnij tylko zawsze poinformować pracownika SPA o Twojej ciąży. Niektóre z takich ośrodków posiadają specjalne programy dla ciężarnych, oparte na kosmetykach naturalnych i zabiegach nieinwazyjnych. Jeśli posiadasz środki finansowe, czas i chęci- skorzystaj z wyjazdu do takiego przybytku rozkoszy ;) Po porodzie możesz nie mieć przez kilka miesięcy czasu na takie chwile przyjemnego, błogiego nicnierobienia :)

MIT 3. Wszystkie kosmetyki są zakazane w trakcie ciąży.

FAKT 3. Na pewno bezpieczne dla mamy i dziecka są wszystkie te, posiadające pozytywną opinię o stosowaniu przez kobiety ciężarne i karmiące. Takie specyfiki produkuje coraz więcej firm, na pewno mogę śmiało polecić Wam serię o śmiesznej nazwie (mnie to śmieszy) SEXY MAMA firmy Bielenda. Dobrze nawilżają skórę, delikatnie pachną. Kolejne warte polecenia to marka własna Rossmanna, Babydream i seria dla ciężarnych- jest rewelacyjna i niewiele kosztuje. Najmniej zadowolona byłam z najdroższego specyfiku- krem do pielęgnacji skóry firmy Tołpa- miał zbyt drażniący dla mnie zapach, a rezultaty wcale nie były oszałamiające (cena za to- oj, tak). Polecam również żel chłodzący do nóg- najlepiej z wyciągiem z kasztanowca. Schowany do lodówki i zastosowany na skórę po takim kilkugodzinnym schłodzeniu- niebo dla umęczonych i obolałych nóg :) Czego unikaj? Na pewno kosmetyków silnie drenujących, antycellulitowych z wysokim stężeniem substancji aktywnych oraz rozgrzewających. Substancje w nich zawarte przenikają do krwiobiegu i przez łożysko mogą dostać się do krwi dziecka. A że część z nich jest toksyczna, jeśli zostanie zgromadzona- np. w tkance tłuszczowej-  lepiej nie ryzykować. 


A już za tydzień wywiad ze specjalistą z dziedziny kosmetologii :) zapraszamy!!!