Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 września 2016

Zła Rada Mamy- nie dla ustawy antyaborcyjnej



http://www.stopaborcji.pl/wp-content/uploads/2016/03/projekt_2016.pdf


Pod tym linkiem znajdziecie tekst projektu ustawy antyaborcyjnej. Jest to gorący temat, bowiem powyższy projekt wzbudza wiele kontrowersji. Jednakże papier wszystko przyjmie, ale rozum ludzki już nie. Najwięcej zamieszania wywołują bowiem publicyści, zwłaszcza ci popierający wprowadzenie rygorystycznych zapisów dotyczących zakazu aborcji w ogóle. Zanim jednak przejdę do mojej opinii na ten temat, chcę, byście zwrócili uwagę na tę oto infografikę:

http://wiadomosci.onet.pl/aborcja-w-europie-infografika/y5jk37

Z infografiki tej wynika, że najważniejszym czynnikiem, wpływającym na przeprowadzenie aborcji w Polsce jest zachowanie zdrowia kobiety. Aborcja dozwolona jest jeśli życie lub zdrowie matki jest zagrożone, jeśli płód jest uszkodzony i w przypadku bycia ofiarą czynu zabronionego jakim jest gwałt lub kazirodztwo. Obecny zapis wydaje się być całkiem sensowny i - moim zdaniem- nie wywołuje kontrowersji. Uważam, że respektuje prawo kobiety przede wszystkim- a przecież to ona jest w ciąży przez 9 miesięcy. ONA. Nie ojciec dziecka, nie polityk, nie ksiądz, nie dziennikarz. ONA. I to w jej ciele zachodzą liczne zmiany. To ONA powinna podjąć decyzję, czy- jeśli stała się ofiarą gwałtu, jeśli dziecko jest chore lub ciąża zagraża jej samej- tę ciążę donosić. ONA, nie panowie z mównicy sejmowej. Nie księża. Nie babcie, które swoje dzieci rodziły w całkiem innych czasach, niekoniecznie chcąc mieć te dzieci. Nie jej koleżanki. Nie mąż. To KOBIETA, która jest w ciąży, ma prawo tej ciąży się bać, jeśli zachodzi jakakolwiek sytuacja z wyżej opisanych. ONA będzie przeżywać tę decyzję najbardziej. Jeśli wierzyć w sumienie, to ją będzie gryzło do końca życia. Pewnie nie raz zastanawiać się będzie, jakie to dziecko mogłoby być. Jak by wyglądało? Ile żyło? Czy byłoby szczęśliwe? Czy by je kochała? Czy by je obwiniała? Czy by nie mogła na nie patrzeć, bo widziałaby twarz gwałciciela? Jak bardzo straciłaby zdrowie, gdyby je urodziła? A może warto byłoby się poświęcić, może ci wszyscy lekarze się mylą i jej dziecko wcale nie jest chore, nie zagraża jej? 

To nie jest tak, jak przekonują publicyści tzw. pro life- choć dla mnie pro life to oni wcale nie są, natomiast śmiało mogę nazwać ich pro egoizm- że kobiety, które dokonują aborcji są zimne i nieczułe. 
To nie jest tak, że mają gdzieś to życie, które zaczęło kiełkować w ich ciele. 
To nie jest tak, że aborcja jest dla nich wybawieniem. Czasem jest najgorszym więzieniem dla ich umysłu i psychiki, ale nie mają innego wyboru. Bo chcą żyć. Bo boją się, co mogłoby być, gdyby urodziły dziecko oprawcy. 
To nie jest, że chodzisz w ciąży, pyk- rodzisz dziecko i oddajesz je bez mrugnięcia okiem do adopcji, przekonana, że jesteś bohaterką.
To nie jest- i nigdy nie powinno być- tak, że nastolatka, sama będąca mentalnie momentami dzieckiem- będzie wspaniałą matką, skoro sama swojej matki mocno w okresie dorastania potrzebuje. 

Łatwo się wypowiadać mężczyznom, którzy nigdy w ciąży nie będą z przyczyn oczywistych. 
Łatwo się wypowiadać ludziom, którzy mają warunki, by dzieci wychować. Ich życie jest poukładane i bezpieczne. 
Łatwo się wypowiadać ludziom, którzy nie wiedzą co to znaczy wychowywać dziecko nieuleczalnie chore i lada dzień może umrzeć. 
Łatwo się wypowiadać ludziom, którzy nie wiedzą co to gwałt i kazirodztwo. 

Sama jestem matką i uważam, ze dziecko jest najpiękniejszym skarbem, jaki istnieje na świecie. Ale jednocześnie uważam, że nie wolno skazywać kobiet na rodzenie dzieci nieuleczalnie chorych, poczętych w wyniku gwałtów, lub ryzykowania życiem własnym i dziecka, gdy ciąża zagraża życiu. Zwłaszcza ta ostatnia sytuacja- czy jest ona pro life? Moim zdaniem, skazuje na śmierć- często w cierpieniu- aż dwie osoby. Co na to panowie posłowie?

Nie wolno cofać naszego kraju do epoki skrobanek za pomocą wieszaków na ubrania, szydełek czy nożyczek. Nie wolno skazywać kobiet czy dziewcząt na śmierć w wyniku powikłań po tych "zabiegach". Bo jeśli ktoś sądzi, że ustawa zakazująca aborcji sprawi, iż zabieg ten nie będzie wykonywany, jest głupcem. Będzie jeszcze gorzej. Podziemie będzie kwitnąć, czyż nie słyszeliście o ginekologach "pomagających w przywracaniu miesiączki"? 

Dlatego jeszcze raz mówię głośne NIE dla tego projektu prawnego bubla. I kibicuję akcji Dziewuchy dziewuchom. I mam nadzieję, że ten projekt jednak nie przejdzie. 



środa, 17 czerwca 2015

Jak poznałam moją córkę. Ciąża moimi oczami

A więc (nie zaczynaj zdania od "a więc", jak mawiała polonistka, ale inaczej się nie da), jestem w ciąży. Dwie kreski na teście zobaczyłam w sylwestra, dzisiaj byłam u lekarza. Zobaczyłam tę malutką fasoleczkę z bijącym szybko serduszkiem. Mój mąż prawie się wywrócił, jak lekarz zawołał go do gabinetu. Puk puk. Serduszko podskakuje na ekranie. To ono. Nasze dziecko. Nasz Maluch. Jeszcze nie wiemy, czy będzie NIM, czy NIĄ. Nieważne. Już jest fajne.

Miesiąc pierwszy.
Minął mi w sumie niezauważenie, bo nie wiedziałam, że jestem w ciąży. Piłam wino, bo były urodziny siostry, no i na święta Bożego Narodzenia. Jestem wyrodną matką. Bad mother, bad mother...

Miesiąc drugi.

Czuję się świetnie, nie wiem, co to wymioty, fasolka jest we mnie. Tylko spać mi się chce. Bardzo. Gdzie jest łóżko....Zzzzz...

Miesiąc trzeci.
Jestem zmęczona, bo miałam ostry zapierdziel w pracy. Lekarz wysłał mnie na zwolnienie. Odpoczywam. Śpię, czytam książki- w końcu mam na to czas :) W swoje urodziny miałam kontrolę i zobaczyłam mojego Malucha po raz pierwszy jako człowieczka. Widziałam głowę, maleńkie rączki, którymi bejbik zasłania twarz. Wstydzioch? Eeee, niemożliwe. Nie po takich rodzicach, jakimi my jesteśmy.

Miesiąc czwarty.
Spać już mi się nie chce, mam mnóstwo energii. Na własnym weselu tańczę do czwartej rano w 15 centymetrowych obcasach. Wyglądam świetnie. Tylko czasem wzruszam się, widząc reklamy pieluszek. Jakie słodkie te maluchy!

Miesiąc piąty.
Muszę trzymać dietę, bo poziom cukru mam w górnej granicy normy. Koniec ze słodyczami. Musze też ograniczyć owoce, soki, jasne pieczywo. Dam radę. W końcu chodzi o Moją Niunię. Taaak, to dziewczynka :) Będzie Zośka. Skąd to imię? Samo przyszło :)

Miesiąc szósty.
Za łyżkę lodów Carte d'Or o smaku bananowo- czekoladowym gotowa jestem wziąć udział w maratonie. Królestwo za rogalika z makiem!

w siódmym miesiącu ciąży

Miesiąc siódmy.
Sikam tak często w  nocy, że zarobiłabym drugą pensję, jakby mi za to płacili. Dlaczego nie wymyślił nikt moczodawstwa? Plusem jest to, że wyglądam jak milion dolarów. Serio, nawet nie wiedziałam, że jestem taka piękna. No i mam cycki jak bogini.

Miesiąc ósmy.
Gorąco. Spać nie mogę. Mam słabość do kryminałów. Wkurzają mnie reklamy pieluszek. Chcę spać. Dajcie mi lodów!!! Dobrze, że dużo nie przytyłam. Do tej pory tylko 6 kg.

Miesiąc dziewiąty.
Gorąco. Pić. Spać. Śpię po 2 godziny, na zwiniętej w rulon kołdrze, bo nie mogę się ułożyć. Chłopak mojej siostry, jak mnie widzi, to mówi" Widać, że już chcesz urodzić". Na szczęście, przytyłam tylko 7 kg przez całą ciążę. Chodziłam w swoich ubraniach, nie musiałam kupować żadnych ciążowych.

21 sierpnia 2014
Jestem na porodówce, zaczynamy akcję "Zośka, wychodź". I wiecie co? Wszystko, co przeczytałam o porodzie mogę spalić w piecu. Mój jest inny. Szybki i generalnie wcale nie boli tak jak wszyscy straszą.

22 sierpnia 2014, godz. 2.45
Zośka jest na świecie. Witaj, Maleńka! I wiecie co? Jest boska!

piątek, 22 maja 2015

Poruszanie się po mieście oczami ciężarnej. Czy każdy ustąpi Ci miejsca?

Jak wygląda poruszanie się po mieście, gdy jesteś w ciąży? Czy jest tak milusio, bo wszyscy ustępują miejsca, przepuszczają w drzwiach, przytrzymują je bo cieszą się Twoim stanem błogosławionym? Zróbmy przegląd jazdy ciężarówką poprzez kolejne trymestry.

TRYMESTR I 1-3 miesiąc
Nikt nie widzi, że jestem w ciąży. Stoję w sklepie. Robi mi się duszno, bo jest wielu klientów, a klimatyzacji brak. Idę szybko do kasy i proszę panią o przepuszczenie, żebym mogła jak najszybciej wyjść i zaczerpnąć świeżego powietrza.
- A niby dlaczego mam panią przepuścić?- pyta kobieta.
-Jestem w ciąży i słabo mi się zrobiło- odpowiadam.
-Lalunia, tak łatwo to ty mnie nie oszukasz- słyszę odpowiedź.
Chwilę później robi mi się ciemno przed oczami, ale na szczęście nie mdleję. Udaje mi się jakoś wytrwać i wyjść.


TRYMESTR II 4-6 miesiąc

 Jestem w piątym miesiącu ciąży, ale nie mam dużego brzucha. Wchodzę do przychodni lekarskiej. Muszę dostać się do dermatologa. Mam jakąś wysypkę na stopie, która przy okazji nieźle spuchła. Ginekolog poprosił o konsultację u dermatologa i kilku innych lekarzy. Mówi, że lepiej, by była to jakaś alergia niż problemy z krążeniem w kończynach dolnych. W poczekalni pełno ludzi. Pytam kto jest ostatni. Odpowiada jakaś mama z nastolatkiem. Taki duży chłopak, a z mamusią do lekarza chodzi... Cóż. Jest dość chłodny dzień, więc mam na sobie płaszcz. Rozpinam go i chcę usiąść gdy wstaje młoda dziewczyna- jakaś licealistka. Mówi do mnie:
- Ja zaraz wchodzę, mogę panią puścić.
Podnosi się raban. Jak to? Dlaczego? Z jakiej racji? Przecież wszyscy czekają.
Nastolatka odpowiada-:
-Przecież pani jest w ciąży, więc ma prawo być przyjęta poza kolejnością.
- Jaka ciąża, nażarła się czegoś i wydęło ją- mówi głośno pan po sześćdziesiątce.
- Proszę pana, jestem w ciąży- mówię- mam przy sobie kartę ciąży.
Pan czerwienieje, ale słowa "przepraszam" nie słychać. Nagle odzywa się starsza pani:
-To niech sobie pani poczeka, pewnie i tak jest na zwolnieniu a my tu wszyscy pracujemy.
-Patrząc na panią, to wątpię, czy pani spieszy się do pracy, bo wygląda pani na emerytkę, ale oczywiście mogę się mylić, jak pan, który stwierdził, że się objadłam.
Zapada cisza. Dziewczyna, która chce mi ustąpić miejsca mówi- niech pani idzie. Te panie chyba same zapomniały jak były w ciąży, a panom widać brakuje kultury. A pewnie wszyscy do kościoła latają. 
Dopiero zaczęła się awantura i nagonka na nastolatkę. Na szczęście, nie słyszę tego, bo wchodzę do gabinetu. Do dziś, jak widzę tę dziewczynę, mówię jej "Dzień dobry". 

źródło: komunikacja.tarnow.pl


TRYMESTR III 7-9 miesiąc

Sytuacja 1. Jadę pociągiem do męża. Mam ze sobą torbę i plecak. Do pociągu odwozi mnie chłopak mojej siostry. Pomaga mi z torbą. Pada deszcz, jest zimno, mimo, że to czerwiec. W pociągu chcę położyć torbę na półce, bo trochę przeszkadza współpasażerom. Kilku mężczyzn mnie mija, patrząc bez słowa. Podchodzi do mnie starsza pani, która jedzie z kilkuletnim wnuczkiem. 
-Proszę dać tę torbę. Pomogę pani ją włożyć, a później ją zdejmiemy. Gdzie pani wysiada?
-W Stargardzie -odpowiadam. 
- Ja jadę do Recza, ale poproszę konduktora, niech pani pomoże. W końcu kobiecie w ciąży należy się troszkę pomocy- uśmiecha się i puszcza do mnie oko.
-Dziękuję pani bardzo. Dzisiaj rzadko kto pomaga ciężarnym. Nie raz zamykano mi drzwi sklepowe, przepychano się obok, udając, że nie widzi się ciąży. Raz usłyszałam, że się nażarłam i próbuję wejść na chama do lekarza- mówię.
Starsza pani uśmiecha się, mówiąc:
- Smutne to, że najmniej szanuje się tych, którym szacunek najbardziej się należy. Cóż, jaki kraj, taka kultura osobista. A w tej Polacy nigdy się nie wyróżniali. 

Sytuacja 2. Zaczynam właśnie dziewiąty miesiąc ciąży. Jest wcześnie rano. Jadę pociągiem na obronę. Mój mąż mi towarzyszy. W pociągu jest jedna dziwnie zachowująca się kobieta. Na moje oko, jedzie na gapę. Gdy tylko nadchodzi konduktor, ta pani wchodzi do toalety i zamyka się w niej. Pod koniec podróży, tuż przed Poznaniem,, idę do toalety. Gdy jestem w środku nagle ktoś zaczyna dobijać się do drzwi. Gdy wychodzę, dostrzegam tę dziwną kobietę. Jest wściekła; konduktorka chciała sprawdzić jej bilet, którego- jak podejrzewałam- nie miała. Dostaje karę do zapłaty. Gdy wychodzimy z pociągu, staje przede mną i mówi ze złością:
- Ty kurwo, oby cię szlag trafił. 
- Gratuluję kultury osobistej. - odpowiadam. Ta kobieta ma szczęście, że mój mąż nie słyszał obelgi pod moim adresem. On na pewno nie byłby tak spokojny jak ja. 


źródło: forum.mjakmama24.pl

Sytuacja 3. Ten sam dzień, jesteśmy już na uczelni. Stoimy z grupą osób, które razem ze mną mają obronę. Nie znam ich, nie ma tam nikogo z mojej specjalności. Mimo to, od razu jak przychodzimy, dziewczyny mówią:
- O ty laska wejdziesz pierwsza, żebyś nie musiała czekać i denerwować się i maluszka w brzuchu.
Tak jak mówiły, wchodzę pierwsza. Komisja jest przesympatyczna. Bronię się na 5. Dzięki temu, że tak wcześnie mogłam wejść, zdążyliśmy z Łukaszem na pociąg przed południem. Nie musimy jechać w najgorszych godzinach, gdy jest pełno osób i temperatura nie do zniesienia ( jest połowa lipca, bardzo słoneczny dzień). 

Podałam tylko kilka przykładów. Generalnie, w czasie mojej ciąży pomogło mi ok. 10 osób. Mało czy dużo? A może akurat? Powiem tak: słabo u nas z kulturą osobistą i słabo z szacunkiem wobec kobiet ciężarnych. Szkoda, że rodzice i szkoły rzadko poruszają tematy o zachowaniu dobrych manier wobec innych osób. Bo pamiętajcie, że czym skorupka za młodu nasiąknie...

czwartek, 14 maja 2015

Czego się spodziewać, kiedy się spodziewasz cz.3 Kolejna porcja ciążowych mitów - hitów

Kolejna porcja ciążowych mitów- hitów :)

Nie wieszaj firanek ani zasłon.
Jest to  PRAWDA!
Tym razem doradzające ciocie i babcie mają rację, choć może to brzmieć irracjonalnie. Lekarze potwierdzają zgodnie, że podnoszenie rąk może spowodować naciągnięcie więzadeł, na których zawieszona jest macica, a to może stanowić zagrożenie ciąży. Zbyt długie trzymanie rąk w górze może powodować zaburzenia krążenia, co może być przyczyną utraty równowagi, a nawet omdleń. Dodatkowo gdy stoi się na krześle czy drabince, wystarczy chwila nieuwagi i może dojść do groźnego w skutkach upadku.

Nie złość się, bo maluch będzie marudny i płaczliwy. 
Jest to PRAWDA!
Hormony stresu, głównie kortyzol, przenikają przez łożysko do dziecka i nastrój mamy udziela się również jemu. Dlatego staraj się nie denerwować, a swoją uwagę skup na częstej relaksacji i odprężeniu, a wtedy hormony szczęścia będą „przechodzić” także do dziecka i ono również będzie odczuwało przyjemność.

Nie opal się zbyt intensywnie. 
Jest to PRAWDA!
Pod wpływem słońca skóra wytwarza cenna witaminę D, potrzebną dla rozwoju dziecka, ale wystarczy, jeśli przyszła mama będzie spacerowała w półcieniu, i to w porze dnia o nie najsilniejszym natężeniu słońca. Mocne i długie opalanie ma kilka przeciwwskazań: trudno jest się skutecznie zabezpieczyć przed szkodliwym działaniem promieniowania ultrafioletowego, skóra mamy w ciąży jest wrażliwsza, a silne słońce może ją tylko podrażnić i doprowadzić do przebarwień, na słońcu organizm zużywa więcej wody, może przez to dojść do odwodnienia, a zakłócona równowaga wodno-elektrolitowa nie służy ciąży.

Nie jeźdź tyłem do kierunku jazdy, bo dziecko ułoży się pośladkowo.
Jest to FAŁSZ!
To podobnie jak z łańcuszkiem na szyi i owinięciem pępowiną. Powodów, z których dziecko może ułożyć się w pozycji z główką ku górze, a pupką w dół, jest wiele. Dziecko może ustawić się w takiej pozycji w każdej chwili, nawet przy porodzie, i to być bez wyraźnej przyczyny! A to, jak się będzie siadało podczas jazdy w autobusie czy pociągu, nie ma tutaj żadnego znaczenia.

Nie pal papierosów i nie przebywaj w pomieszczeniach ani z ludźmi, którzy palą.
Jest to PRAWDA!
Naukowcy zbadali, że palenie hamuje wzrost dziecka w łonie matki. Maluszek zatruwany jest tlenkiem węgla i dociera do niego mniej tlenu przez łożysko. Pamiętaj, że gdy palisz w ciąży, pali również twój maluszek, a z każdym wypalonym papierosem dochodzi do niego ok. 4 tysięcy substancji trujących i rakotwórczych.

źródło: kochamylaure.pl


Nie dźwigaj ciężarów.
Jest to PRAWDA!
Od samego początku ciąży kobieta nie powinna nosić więcej niż 4-5 kilogramów. Dodatkowo jeśli chce coś podnieść, to powinna ugiąć nogi, tak jakby chciała ukucnąć, i przy podnoszeniu powoli wstawać. Takie zachowanie wspiera kręgosłup, który w okolicy lędźwiowej ma nienaturalną krzywiznę, spowodowaną powiększającym się brzuszkiem i zmianą sylwetki.

Nie pracuj przy komputerze. 
Jest to FAŁSZ!
Nie ma żadnych badań, które wykazałaby, że promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez komputer ma szkodliwy wpływ na przebieg ciąży. Dodatkowo rozwój techniki sprawia, że nowsze modele promieniują w mniejszym stopniu. Trzeba jednak pamiętać, że długie siedzenie przy komputerze nie sprzyja przyszłej mamie – może obciążyć kręgosłup i wzrok.

Wizytę u dentysty odłóż na „po porodzie” 
Jest to FAŁSZ
Ciąża sprzyja próchnicy, bo rozwijające się dziecko zabiera cenne minerały (m.in. wapń) z twojego organizmu, a to może osłabiać zęby. Poza tym zmiany hormonalne niekorzystnie wpływają na dziąsła. Leczenie jest wręcz konieczne! Bakterie z chorego zęba mogą się rozprzestrzenić wraz z krwią po całym organizmie i przez łożysko dotrzeć do dziecka. Nie obawiaj się znieczulenia. Jeśli zabieg ma być nieprzyjemny, stres i silny ból mogą negatywnie odbić się na dziecku.UWAGA: Nie powinnaś poddawać się profesjonalnemu wybielaniu szkliwa. Podczas zabiegu dentysta nakłada na zęby nadtlenek karbamidu, który może działać szkodliwie na płód. Tak samo jak promienie RTG, unikaj więc zdjęć rentgenowskich zębów.

Nie jedz gotowych dań oraz fast foodów
Jest to PRAWDA
Zupy z proszku, kostki rosołowe, gotowe sosy, dipy i konserwy zawierają ogromne ilości soli, która sprzyja nadciśnieniu i zatrzymuje wodę w organizmie. Z kolei fast foody mają wiele niezdrowych tłuszczów nasyconych,tzw. izomerów trans, które mogą odkładać się na pępowinie i stanowić zagrożenie dla dziecka.

W żadnym wypadku nie bierz antybiotyków
Jest to NIEPRAWDA
Rozwijająca się ostra infekcja bakteryjna może wyrządzić więcej szkody twojemu nienarodzonemu dziecku niż antybiotyk. Dotyczy to zwłaszcza zakażeń górnych i dolnych dróg oddechowych oraz układu moczowego. Nieleczone, mogą niekorzystnie wpłynąć na rozwój płodu. Współczesna medycyna dysponuje szeroką gamą leków, także antybiotyków, które mogą być bezpiecznie stosowane w ciąży.

środa, 6 maja 2015

Masz prawo by szanowano Twoje prawa. Rodzić po ludzku, cz. 1

Nowe standardy opieki okołoporodowej
7 kwietnia 2011 r. w życie weszły tzw. „Standardy opieki okołoporodowej”. Regulują wszelkie kwestie związane z przebiegiem ciąży, porodu i okresem tuż po nim, określając szczegółowo prawa kobiety i obowiązki personelu medycznego. Duży nacisk położono na to, by lekarze, położne, pielęgniarki w sposób właściwy, z poszanowaniem godności i intymności traktowali rodzącą. Świadczyć to może o tym, iż to podstawowe prawo, nie było do tej pory respektowane w sposób zadowalający. Ponadto standardy dały kobietom prawo wyboru osoby prowadzącej ciążę i poród, jeżeli przebiegają w sposób fizjologiczny. Może być to zarówno ginekolog-położnik, jak i położna.

Dokument ten daje rodzącym prawo do naturalnego porodu, pozbawionego zbędnej medykalizacji. Kobieta ma wszelkie prawo, by odmówić przeprowadzenia zabiegów, takich jak przebicie pęcherza płodowego, podanie oksytocyny, znieczulenie zewnątrzoponowe, długotrwałe (profilaktyczne) monitorowanie stanu płodu przy użyciu KTG, jeżeli lekarze nie wykażą zasadności ich zastosowania. Ponieważ każda procedura wykonywana w trakcie porodu musi być z kobietą omówiona i na każdą, musi ona wyrazić zgodę, nie ma obowiązkowej lewatywy, nacięcia krocza czy golenia.

Standardy okołoporodowe dają kobiecie prawo do spędzenia wspólnie z dzieckiem pierwszych 2 godzin po porodzie. Oczywiście wtedy, gdy nie ma medycznych przeciwwskazań.

źródło:serwisy.gazetaprawna.pl
 Pod tym linkiem znajdziecie informacje związane z respektowaniem praw kobiety rodzącej, gotowy do pobrania w formacie pdf:


http://www.rpo.gov.pl/pliki/12282221170.pdf

Najczęstsze łamanie praw pacjentki dotyczy
- mało intymnych warunków w izbie przyjęć;
- wielokrotnych badań wykonywanych przez różne osoby z personelu;
- naruszających godność osobistą uwag dotyczących przebiegu porodu, zachowań rodzącej kobiety;
- zwracania się do rodzącej krzykiem i z pogardą;
- niezamykania drzwi;
- sposobu przeprowadzania obchodów;
- badania w obecności innych pacjentek, braku parawanów gwarantujących poszanowanie intymności, głośnych komentarzy;
- obecności wielu obcych osób przy badaniach lub porodzie;
- wspólnych sal porodowych;
- pobierania opłat za pojedyncze sale porodowe;
- zadawania zbędnego bólu.
źródło:slideshare.net

Prawo do poszanowania godności - Podstawa prawna
- art. 23 Kodeksu Cywilnego - intymność oraz godność osobista stanowią dobra osobiste człowieka;
- art. 20 - 22 Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta - zobowiązują osoby wykonujące zawód medyczny do zapewnia pacjentowi poszanowania godności i intymności;
- art. 36 ust. 1 Ustawy o zawodzie lekarza - każdy lekarz ma obowiązek poszanowania godności osób korzystających z usług medycznych;
- art. 36 ust. 2 Ustawy o zawodzie lekarza - przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych uczestniczyć może tylko niezbędny personel medyczny. Uczestnictwo innych osób wymaga zgody pacjentki i lekarza;
- art. 3 pkt a Kodeksu etyki zawodowej pielęgniarki i położnej Rzeczpospolitej Polskiej oraz art. 12 Kodeksu etyki lekarskiej - lekarz oraz położna powinni życzliwie i kulturalnie traktować pacjentów, szanując ich godność osobistą i prawo do intymności.




sobota, 2 maja 2015

Aby lico dobrze wyglądało, o cerę dbaj w ciąży i o ciało. Wywiad z kosmetologiem, Karoliną Lorek, cz.2.

Mama ZŁa Rada: Czy to prawda, że:

- w czasie ciąży cera jest ładniejsza?
Karolina Lorek : Może się zdarzyć, że w związku z ogromną huśtawką hormonalną jaką przeżywa w trakcie ciąży kobieta, zmiany mogą być radykalne. Kobieta, która zawsze miała idealną cerę bez najmniejszej krostki, nagle zacznie cierpieć z powodu walki z trądzikiem.

- kobieta w ciąży powinna przestać malować paznokcie ?
K.L.:Nie stwierdzono dotychczas w żadnych prowadzonych badaniach, by żele, akryle, tipsy szkodziły dziecku. Stężenie substancji potencjalnie szkodliwych jest w produktach do stylizacji bardzo niewielkie. Chodzi tu przede wszystkim o aceton i izopropanol (wchodzą w skład preparatów do dezynfekcji, przemywania i odtłuszczania). Opary acetonu mogą zaszkodzić tylko w bardzo wysokich stężeniach, kiedy są wchłaniane przez płuca do krwi. Na szczęście nawet bardzo wysokie dawki skutecznie i szybko usuwa nasza wątroba. Oczywiście przy robieniu paznokci stężenia są zupełnie niezagrażające. Przy nakładaniu akrylu problemem jest tylko nieprzyjemny zapach drażniący śluzówki nawet u kobiet nieciężarnych. Jeśli wiec kobieta w ciąży jest wrażliwa na zapachy dla własnego komfortu powinna zdecydować się na metodę żelową. Obie jednak są dla płodu bezpieczne. Podobnie lampa UV stosowana do utwardzania nie wytwarza żadnych szkodliwych promieni. Z zabiegów upiększania paznokci nie trzeba więc w ciąży rezygnować. Wystarczy poprosić o wietrzenie pomieszczenia podczas zabiegu, można założyć maseczkę blokującą dostęp zapachów
W wielu szpitalach podczas porodu stosuje się diagnostykę wczesnego wykrywania powikłań porodowych poprzez kontrolowanie stanu paznokci rodzącej. Odbywa się to poprzez obserwację jego kolorytu (czy nie blednie i sinieje) oraz przez założenie na palec pulsometru. Owo urządzenie musi dokładnie przylegać do płytki paznokcia ¬ naturalnej, bez lakieru i innych substancji chemicznych. Dlatego warto się upewnić przed porodem czy nie wymagane jest usunięcie tipsów/żeli/akryli i zwykłego lakieru z jednego bądź wszystkich paznokci.

-przyszła mama powinna regularnie oczyszczać cerę, by nie mieć problemów z ew. trądzikiem? 
K.L.: Jeśli chodzi o ten zabieg jest on polecany każdej z nas, w każdym wieku oraz bez względu na posiadany rodzaj cery. Regularne oczyszczanie twarzy znacząco wpływa na poprawę jej wyglądu oraz występowanie niechciany zmian skórnych. Dodatkowo zastosowanie po zabiegu maski dobranej indywidualnie do potrzeb klienta, skutkuje zdrowym, wypoczętym wyglądem cery.
źródło: studiourodyprestige.pl


- środki do pielęgnacji twarzy i ciała są całkowicie bezpieczne dla ciężarnej?
K.L.: Wiele mam obawia się, że zawarte w kosmetykach szkodliwe dla dziecka substancje (np. kofeina) przedostają się przez skórę do krwioobiegu matki, a stamtąd do mleka. Rzeczywiście tak jest, jednak w tak śladowych ilościach, że nie ma to wpływu na dziecko. Jeżeli mimo wszystko obawiasz się, że zaszkodzisz maluchowi, używaj kosmetyków zalecanych dla kobiet w ciąży i po porodzie, w swoim składzie posiadają one substancje bezpieczniejsze dla płodu.

- by cera i paznokcie były piękne w ciąży i okresie karmienia piersią, mama powinna łykać witaminy?
K.L.: Każdą dodatkową suplementację na którą się decydujemy, będąc w ciąży, musimy konsultować z lekarzem. Nadmiar substancji w przypadku zażywania różnych preparatów, mógłby być bardzo szkodliwy dla rozwijającego się dziecka.

- czy w czasie ciąży powinno się zwrócić szczególną uwagę na występujące w produktach substancje:
K.L.: Niewskazane są:
witamina A i jej pochodne (działanie teratogenne)
tetracykliny
kwas salicylowy
kwasy owocowe
parabeny
triklosan i inne konserwanty
oxybenzone (filtr słoneczny)
sodium laureth sulfate (SLS)
fluor (np. płyny do płukania jamy ustnej)
ftalany – mogą zaburzać gospodarkę hormonalną ludzkiego organizmu, znaleźć
je można w następujących produktach: lakiery do paznokci, mydła, szampony, lakiery do włosów.
Dokonując zakupów w drogerii czy też aptece zawsze możemy poradzić się osoby tam pracującej, gdyż musi ona posiadać odpowiednią wiedzę na ten temat.

-w ciąży można bezpiecznie korzystać z zabiegów w salonie kosmetycznym?
K.L.: Jeżeli poinformujemy kosmetyczkę o tym, że jesteśmy w ciąży, nie ma żadnych podstaw do tego, by obawiać się wykonywanych przez nią zabiegów. Wykonywane w gabinecie zabiegi są wtedy wykonywane ze szczególnym uwzględnieniem stanu klientki.

-ciąża sprawia, że paznokcie są mocniejsze?
K.L.: Paznokcie podczas bycia w ciąży rosną szybciej, ok. 2-3 mm tygodniowo, dla porównania przed ciążą najwyżej 1 mm. Spowodowane jest to nadmiarem estrogenów w organizmie matki, które wpływają na macierz wytwarzającą płytkę paznokciową pobudzając ją do intensywniejszej pracy.

- nie wolno używać kosmetyków wyszczuplających, gdy jest się w ciąży lub karmi się piersią, bo środki przenikają do krwi i mleka matki?
K.L.: Preparaty można stosować bez obaw po urodzeniu dziecka, nawet w trakcie karmienia piersią. Substancje w nich zawarte nie przenikają do pokarmu matki. 

- czy kremy na rozstępy na piersiach w jakikolwiek sposób wpływają na jakość i ilość wytwarzanego pokarmu?
K.L.: Stosowanie tego kosmetyku w okresie karmienia piersią jest bezpieczne dla maluszka jeśli zachowa się odpowiednie zasady jego nakładania. Najlepiej nakładać go dwa razy dziennie, po porannym i wieczornym karmieniu, wykonując dodatkowo delikatny masaż piersi, omijając otoczkę sutka. Do czasu następnego karmienia krem zdąży wchłonąć się w skórę, dlatego ani jego zapach, ani smak nie będą wyczuwalne dla malca.

-czy okres ciąży ma wpływ na wykonywane zabiegi kosmetyczne?

Pierwszy trymestr ciąży jest okresem chronionym, dlatego nie poleca się stosowania jakiejkolwiek pielęgnacji twarzy i ciała w gabinecie. Od czwartego miesiąca można rozpocząć pielęgnację ukierunkowaną na profilaktykę przeciw rozstępom i zapobiegającą zaburzeniom krążenia w nogach.

MZR: Jakie są Twoje rady dotyczące pielęgnacji cery, paznokci i ciała dla kobiet w ciąży i karmiących piersią?

K.L.:Dla lepszego samopoczucia świeżo upieczonej mamy zalecam przede wszystkim odpowiednią dietę, wzbogaconą o dawkę spokojnego ruchu na świeżym powietrzu, oraz odpoczynek i przede wszystkim relaks. Taki zestaw wzbogacony właściwą pielęgnacją, na pewno będzie skutkował lepszym wyglądem. 

W Internecie krąży wiele mitów na temat pielęgnacji kosmetycznej w tym czasie. Powinniśmy pamiętać, że odpowiednia profilaktyka w czasie ciąży i systematyczność wykonywanych zabiegów zarówno w domu jak i w gabinecie przekłada się na szybszy powrót do dawnej sylwetki. Problemy z którymi muszą sobie poradzić kobiety to przede wszytkim suchość skóry, brak elastyczności, rozstępy, zastoje limfatyczne, obrzęk nóg. Częściami ciała, w których zachodzą największe zmiany są oczywiście piersi i brzuch, ale inne partie takie jak uda, pośladki również są narażone na zmiany i uszkodzenia skóry. Skóra, która nie została odpowiednio nawilżona i uelastyczniona rozciąga się i pęka, co powoduje powstawanie rozstępów. Należy pamiętać, że istniejące już blizny trudno jest usunąć, dlatego tak ważna jest odpowiednia pielęgnacja i profilaktyka. W domu, kobiety ciężarne w celu dodatkowego ujędrnienia ciała powinny stosować prysznice naprzemienne szczególnie, jeżeli chodzi o biust. Piersi powinny hartować poprzez delikatny masaż szorstkim ręcznikiem, myjką z włókien Loofah lub ze sznurka sizalowego. Nie należy zapominać także o odpowiednim biustonoszu. 

środa, 29 kwietnia 2015

Moja ciąża, sprawa publiczna- czy i jak wypada chwalić się oczekiwaniem potomka. Bon ton ciążowy cz.1.

Czy Was też wkurza chwalenie się ciążą na portalach społecznościowych? Tak brzmi tytuł jednej z dyskusji na forach, jakiej postanowiłam się przyjrzeć. Takie oto cytaty są zastanawiające:

" dziewczyny teraz bardzo upubliczniają swoje życie prywatne jakby to kogoś obchodziło, wstawiają pełno fotek z chłopakiem, jak się całuje, jak jest w ciąży wstawiają pierwsze zdjęcie z usg, jak jest w zaawansowanej to potrafi taka kretynka całe brzuszysko odsłonić  i wywalić na wierzch żeby każdy zobaczył że ona jest w ciąży! a jak już bachor się urodzi to nawali tych zdjęć że nie wiadomo na co patrzeć, pierwsze zdjęcie kąpieli, pieluszki, pierwsze jedzonko, niedługo będą wstawiać foty z pierwszego seksu, pocałunku, nawet z porodu jak główka wychodzi!
To już nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne, idiotki w wieku 18-25 lat myślą że ciąża i urodzenie dziecka to szczyt osiągnięcia i trzeba się tym pochwalić całemu światu. Ja rozumiem jedno zdjęcie ślubne sobie wstawić i jedno dziecka kiedy już się urodzi całe i zdrowe, ale nie 100 fotek bachora jakie ono jest sweet niech każdy widzi :P albo zdjęcie wywalonego brzucha w ciąży, przecież to jest odpychające, niesmaczne, obrzydliwe, już nie wspomnę że taka dziewczyna nie ma za grosz wstydu wywalając kawał cielska jak świnia..."


"Pochwalić to się można kiedy np. ktoś otwiera własną działalność, biznes, pojedzie na egzotyczne wakacje czy pomaga ludziom, zwierzętom, ale nie ciążą, usg czy nawet dzieckiem, bo rozumiem dzieckiem można ale wstawić jedno najwyżej 2 zdjęcia i tyle, podzielić się tą radością bo to normalne ale nie cały czas, bo to żadne osiągnięcie, miliardy ludzi na tej ziemi tak ma od wieków, urodzenie dziecka jest najprymitywniejszą formą osiągnięcia czegokolwiek"


Ile jadu jest w tych wypowiedziach, prawda? Wiadomo, że "haters gonna hate", ale z drugiej strony... Są pewne granice. Zgadzam się, że wstawianie co chwila zdjęć z usg płodu nie powinno mieć miejsca. Dlaczego? BO CIĄŻA JEST SPRAWĄ INTYMNĄ, TWOJĄ I DOPÓKI MALUCH NIE JEST NA ŚWIECIE- CAŁY I ZDROWY- DAJ SOBIE SIANA Z POKAZYWANIEM JEGO ZDJĘĆ NA FB CZY INNYCH PORTALACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH. 
źródło: demotywatory.pl


Że krzyczę? Napisałam swoją opinię dużymi literami, bo- po pierwsze- mam prawo, po drugie- uważam, że są pewne granice. Zobaczcie na to z tej perspektywy- intymności. Co jest dla Was sprawą intymną? Waszą, o którą należy dbać? Moim zdaniem, ciąża i Wasze ciała takie są. Sorry, ale czy pokazujecie zdjęcia rtg lub usg innych organów niż macica, w której rozwija się życie? Wątpię, żeby ktoś wstawiał zdjęcie np. zęba albo płuc. Czy naprawdę uważacie, że obraz od ginekologa powinien być sprawą publiczną? Albo zdjęcia ze szpitala już po urodzeniu Malucha. Widziałam nie raz fotki świeżo upieczonych mam, dzieci w mazi tuż po przyjściu na świat. I wiecie co? Wątpię, żeby te matki były zadowolone, ze ich partner/ mąż wstawił takie zdjęcie, jak są wykończone i wyglądają nieciekawie. Nie dlatego, żeby się lansować. Ale kto lubi oglądać siebie po ogromnym wysiłku? Pomyślcie z perspektywy siebie jako dzieci- naprawdę chcielibyście zobaczyć za kilka- kilkanaście lat swoje zdjęciu świeżo po urodzeniu, z porodówki? Ja wysiadam. 

W końcu, pomyślcie o tym z perspektywy jakiegoś- czego absolutnie nikomu nie życzę, ale ciąża i poród są nieprzewidywalne- wydarzenia. Co jeśli stanie się coś złego? Będziecie mieć ochotę odpowiadać na wszystkie pytania na portalach społecznościowych? Wątpię. 

Na koniec, przewrotnie- coś pozytywnego wprost ze strony poświęconej parentingowi. Komentarz pod helterską litanią:

"nie spinajcie się tak bo wam żyłka pęknie, wy się tu spinacie i sracie a one dalej beda wstawiac foty usmiech. nie rozumiem po co ten bulwers, nie patrz jak nie lubisz albo wywal ze znajomych usmiech.gif ale chyba ty lecisz na ilosc a nie jakosc znajomych bo plujesz jadem, gdyby to byli w jakims stopniu wazni dla Ciebie ludzie, to chetnie bys obejrzala dzieciaczki czy te wielkie brzuchole ;p buziaczki milego wieczorku ;*". (pisownia oryginalna)

Pozdrowienia. Mama Zła Rada. 

sobota, 25 kwietnia 2015

Aby lico dobrze wyglądało, o cerę dbaj w ciąży i o ciało! Wywiad z kosmetologiem Karoliną Lorek, część 1

Dziś obiecany wywiad z kosmetologiem, magistrem Karoliną Lorek, absolwentką Wyższej Szkoły Zdrowia, Urody i Edukacji w Poznaniu. 

Mama Zła Rada: Jak Polki dbają o cerę w czasie ciąży? Czy często chodzą do salonu kosmetycznego czy też raczej go unikają?

Karolina Lorek: Polki będąc w ciąży często czują się nieatrakcyjne, a ich samoocena spada razem ze zmieniającą się sylwetką  i rosnącym brzuchem. W tym stanie kobieta powinna jednak zadbać o swoje ciało i duszę, bo gdy ona będzie się czuła szczęśliwa i spokojna, jej maluch też będzie to odczuwał. 
Jeśli chodzi o przyzwyczajenia do pielęgnacji kosmetycznej współcześnie narosło wiele mitów na jej temat, które wielokrotnie sprawiają, że kobiety w obawie przed konsekwencjami szerokim łukiem omijają gabinety kosmetyczne
MZR: Jakich zabiegów nie wolno robić w czasie ciąży i karmienia piersią i dlaczego?
K.L. : Przede wszystkim podstawowa zasada-ZAWSZE należy poinformować kosmetyczkę o fakcie bycia w ciąży. Dzięki temu będzie ona w stanie dobrać odpowiednią pielęgnację. Zabiegi bezwzględnie zakazane to:
LASER- depilacja, zamykanie naczynek. 
ULTRADŹWIĘKI – peeling kawitacyjny, zabiegi wyszczuplające.
PRĄD STAŁY- galwanizacja i jonoforeza mają negatywny wpływ na rozwijający się płód.
ZABIEGI WYSZCZUPLAJĄCE I DRENUJĄCE- endermologia, drenaż limfatyczny  podwyższenie ciśnienia krwi.
ZABIEG EKSFOLIACJI KWASAMI (SZCZEGÓLNIE OWOCOWYMI) ORAZ KWASAMI O WYSOKIM STĘŻENIU – ze względu na zwiększone ryzyko przebarwień.
SAUNA – przegrzanie może prowadzić do wad wrodzonych mózgu i kręgosłupa, a także obniża ciśnienie, co jest niekorzystne zarówno dla matki, jak też dla dziecka.
BODY-WRAPPING (Z OWIJANIEM CIAŁA) – ze względu na uwalnianie toksyn i działanie rozgrzewające.
MAKIJAŻ PERMAMENTNY, TATUAŻ- możliwa infekcja.
OPALANIE W SOLARIUM, NA PLAŻY- powszechnie wiadomo o szkodliwości promieniowania UV, co więcej na twarzy mogą pojawić się plamy pigmentacyjne, tzw. ostuda, która jest efektem zmian hormonalnych w organizmie.  
ZABIEGI MEDYCYNY ESTETYCZNEJ I CHIRIURGI PLASTYCZNEJ- zwiększone ryzyko powikłań oraz negatywny wpływ na płód.  Kilka miesięcy po porodzie można wykonać ostrożnie po konsultacji lekarskiej peeling kwasem migdałowym, ewentualnie mezoterapię. Botox można wstrzykiwać dopiero po okresie karmienia piersią. 
DEPILACJA WOSKIEM- szczególnie nie wskazane dla kobiet mających tendencję do pękania naczynek, poza tym ból towarzyszący zabiegowi, może zdenerwować kobietę i podwyższyć jej ciśnienie krwi. Należy również zachować ostrożność w przypadku depilacji okolic bikini. Powstające wtedy podrażnienia skóry  znajdują się zbyt blisko narządów rodnych kobiety. Lepszym rozwiązaniem wydaje się być golenie wosków maszynką. 

źródło:ukosmetyczki.pl

MZR: Jakie zabiegi są bezpieczne w czasie ciąży i karmienia piersią?

K.L.: Przyszła mama powinna głównie skupić się na nawilżaniu twarzy, regeneracji ciała i oczywiście na relaksie, który pozytywnie wpłynie na jej nastrój i stan skóry.  Współczesne gabinety kosmetyczne posiadają w swojej ofercie specjalistyczne programy przygotowane z myślą o przyszłej mamie. W ich składzie znajdują się najczęściej:

zabiegi pielęgnacyjne na twarz- peeling enzymatyczny lub ziarnisty, masaż z użyciem odpowiedniej ampułki, maska kremowa,
zabieg uszczelniający na naczynka na twarzy- maseczki z linii dla kobiet ciężarnych, wzbogacone o escynę czy escykulinę,
mikrodermabrazja-  wyrównuje powierzchnię naskórka, wygładza, złuszcza zrogowaciały naskórek, pobudza procesy regeneracyjne i działa oczyszczająco. Jest także metodą pomocną w terapii zmniejszającej rozstępy,
mezoterapia mikroigłowa- może być wykonany w okresie ciąży, musi być jednak poprzedzony konsultacja z kosmetologiem, gdyż jego wykonanie zależy od indywidualnych predyspozycji klientki. Należy do zabiegów inwazyjnych, może być zatem wykonywany tylko w drugim trymestrze ciąży,
masaż twarzy, szyi i dekoltu- działanie odprężające i relaksujące, wykonany z użyciem odpowiednich preparatów, wpłynie na wzrost nawilżenia skóry oraz zmniejszenie obrzęków i opuchlizny,
zabieg parafinowy na dłonie i stopy- zmiękcza, wygładza, regeneruje, natłuszcza skórę stóp i dłoni,
manicure i pedicure- wykonany delikatnie, ze szczególnym zachowaniem zasad aseptyki,
masaż ciała- zmniejszenie obrzęków, napięć i dolegliwości bólowych w odcinkach nadmiernie obciążonych: bark, kark, szyja i plecy. Szczególnie polecane jest połączenie masaży z gimnastyką domową tych odcinków, przygotowujące przyszłą mamę do porodu,
zabieg ujędrniający biust- poprawia ukrwienie i napięcie skóry.


Za tydzień część druga wywiadu, a w niej dowiecie się, jakie są mity związane z chodzeniem do gabinetu kosmetycznego i jakie rady ma dla Was nasza kosmetolog :) Zapraszamy!!!

środa, 22 kwietnia 2015

Tuż za miedzą bocian nas odwiedził, czyli co zrobić, gdy zaczniesz rodzić, będąc poza granicami Polski

Co zrobić, kiedy nastąpi poród za granicą? Czy ponosi się jakieś koszty?

Podstawowym warunkiem otrzymania bezpłatnej pomocy jest posiadanie karty EKUZ. Kobieta, która zacznie rodzić za granicą i posiada dokument potwierdzający ubezpieczenie, otrzyma pomoc bezpłatnie. W niektórych przypadkach musi jednak zwrócić koszty porodu.

Jeżeli ciężarne interesują się możliwością urodzenia za granicą, to w większości przypadków kierują swoje zainteresowanie w kierunku krajów europy Zachodniej. Każdy obywatel Rzeczpospolitej Polskiej, który wyjeżdża na teren innego państwa członkowskiego Unii powinien posiadać przy sobie wydawaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia – Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Z karty tej można korzystać wyłącznie w placówkach funkcjonujących w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej w danym państwie naszego pobytu. Na podstawie karty ubezpieczeniowej obywatelowi RP przysługują świadczenia zdrowotne, które:
a) są niezbędne z medycznego punktu widzenia z uwzględnieniem charakteru tych świadczeń i czasu trwania pobytu – zachodzi konieczność ich udzielania z uwagi na stan zdrowia pacjenta,
b) zostały udzielone w celu uniknięcia sytuacji, w której pacjent byłby zmuszony do powrotu na terytorium państwa ubezpieczenia, aby uzyskać potrzebne leczenie.
Świadczenie niezbędne to takie świadczenie, co do którego lekarz zadecyduje o konieczności jego udzielenia ze względu na stan zdrowia w jakim znajduje się pacjent. Świadczenie jest udzielone po to, aby pacjent nie musiał  wracać do swojego państwa właściwego czyli państwa ubezpieczenia celem uzyskania leczenia.
źródło: juramba.pl



Co zrobić, gdy zaczniesz rodzić, będąc za granicą?
Kobieta, która zacznie rodzić za granicą i posiada kartę EKUZ oraz dowód osobisty lub paszport, musi otrzymać bezpłatną pomoc. Jeżeli jednak kobieta planuje urodzić dziecko za granicą i w tym celu wyjeżdża do innego państwa członkowskiego UE/EFTA, powinna przed wyjazdem uzyskać zgodę Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie planowane poza granicami Polski. W przypadku uznania, iż ciężarna wyjechała za granicę aby tam urodzić dziecko, może zostać obciążona kosztami udzielonych świadczeń. Oczywiście w sytuacji, kiedy kobieta ma uzasadniony powód wyjazdu np. chce dołączyć do pracującego za granicą męża, to NFZ wyda zgodę na leczenie za granicą.
Aby otrzymać zgodę na urodzenie dziecka za granicą, trzeba złożyć odpowiedni wniosek do właściwego ze względu na miejsce zamieszkania oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Wniosek ten powinien być wypełniony przez lekarza specjalistę właściwej dziedziny medycyny i powinien zawierać uzasadnienie konieczności leczenia poza granicami kraju. NFZ przeprowadza postępowanie wyjaśniające. Dopiero po otrzymaniu takiej decyzji, można planować leczenie za granicą. W wydanej decyzji NFZ zobowiązuje się do pokrycia kosztów leczenia wnioskodawcy.
źródło:nfz-poznan.pl


Kto może ubiegać się o refundację kosztów porodu?
Będzie to osoba, która:
- skorzystała podczas czasowego pobytu za granicą w krajach UE ze świadczeń zdrowotnych,
- posiadała jako osoba ubezpieczona w Narodowym Funduszu Zdrowia  prawo do świadczeń medycznych,
- opłaciła rachunki wystawione przez zagranicznego świadczeniodawcę.
Wniosek o zwrot kosztów wraz z załącznikami należy złożyć we właściwym dla ubezpieczonego Oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. Oddział sprawdza, czy osoba składająca wniosek miała prawo do świadczeń zdrowotnych w momencie ich udzielania oraz czy do wniosku dołączone zostały wymagane dokumenty.

Podstawa prawna: Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 Nr 164 poz. 1027 ze zm.)


piątek, 17 kwietnia 2015

Złość piękności szkodzi, czy...pielęgnacja? Zabiegi pielęgnacyjne, a ciąża

Wiele razy zdarzyło mi się słyszeć, że w ciąży nie wolno chodzić na jakikolwiek zabieg pielęgnacyjne do: twarzy/ciała/włosów. W zeszłym tygodniu razem z fryzjerką, Justyną Enskajt, obaliłyśmy mity dotyczące pielęgnacji czupryny. A jak to jest z pielęgnacją ciała i twarzy? Wolno czy nie wolno chodzić do gabinetu kosmetycznego w czasie ciąży?

MIT 1 . Każdy zabieg pielęgnacyjny może zaszkodzić dziecku. 

FAKT 1. Nieprawda, tylko niektórych zabiegów należy unikać. Jakich? Na pewno będą to:
-silne zabiegi ujędrniające, odmładzające
- czynności wymagające użycia hormonów, retinolu ( ta pochodna witaminy A uważana jest za możliwą przyczynę wad płodu, jeśli dawkowana jest w zbyt dużym stężeniu), a także kwasach owocowych- stężenie kwasu dopuszczalne w ciąży to 5% !!!
- makijaż permanentny i tatuaż- możliwe ryzyko infekcji
- zabiegi oparte na wykorzystaniu prądu, laseru, wosku-  zrezygnuj zwłaszcza z depilacji woskiem na gorąco- z uwagi na możliwe problemy z krążeniem
- sauna i solarium
-uważaj na zabiegi aromaterapeutyczne- silne zapachy mogą działać drażniąco
źródło: sztuka-kosmetologii.pl

MIT 2. Nie wolno korzystać ze SPA.

FAKT 2. To dobry pomysł na relaks. Nie zapomnij tylko zawsze poinformować pracownika SPA o Twojej ciąży. Niektóre z takich ośrodków posiadają specjalne programy dla ciężarnych, oparte na kosmetykach naturalnych i zabiegach nieinwazyjnych. Jeśli posiadasz środki finansowe, czas i chęci- skorzystaj z wyjazdu do takiego przybytku rozkoszy ;) Po porodzie możesz nie mieć przez kilka miesięcy czasu na takie chwile przyjemnego, błogiego nicnierobienia :)

MIT 3. Wszystkie kosmetyki są zakazane w trakcie ciąży.

FAKT 3. Na pewno bezpieczne dla mamy i dziecka są wszystkie te, posiadające pozytywną opinię o stosowaniu przez kobiety ciężarne i karmiące. Takie specyfiki produkuje coraz więcej firm, na pewno mogę śmiało polecić Wam serię o śmiesznej nazwie (mnie to śmieszy) SEXY MAMA firmy Bielenda. Dobrze nawilżają skórę, delikatnie pachną. Kolejne warte polecenia to marka własna Rossmanna, Babydream i seria dla ciężarnych- jest rewelacyjna i niewiele kosztuje. Najmniej zadowolona byłam z najdroższego specyfiku- krem do pielęgnacji skóry firmy Tołpa- miał zbyt drażniący dla mnie zapach, a rezultaty wcale nie były oszałamiające (cena za to- oj, tak). Polecam również żel chłodzący do nóg- najlepiej z wyciągiem z kasztanowca. Schowany do lodówki i zastosowany na skórę po takim kilkugodzinnym schłodzeniu- niebo dla umęczonych i obolałych nóg :) Czego unikaj? Na pewno kosmetyków silnie drenujących, antycellulitowych z wysokim stężeniem substancji aktywnych oraz rozgrzewających. Substancje w nich zawarte przenikają do krwiobiegu i przez łożysko mogą dostać się do krwi dziecka. A że część z nich jest toksyczna, jeśli zostanie zgromadzona- np. w tkance tłuszczowej-  lepiej nie ryzykować. 


A już za tydzień wywiad ze specjalistą z dziedziny kosmetologii :) zapraszamy!!!

środa, 15 kwietnia 2015

10 na 10. Skala Apgar- jak ją rozumieć?

"Urodziła pani śliczne, zdrowe dziecko. Dostało 10 punktów w skali Apgar".  Na takie słowa czeka każda mama. Ale musisz pamiętać, że dziesiątka w skali Apgar oznacza, że organizm noworodka wykonuje podstawowe funkcje życiowe, ale niestety, nie gwarantuje, że w przyszłości twój syn czy córka będą się idealnie rozwijać.

Skala Apgar służy do oceny stanu zdrowia noworodka po porodzie. Oceny dokonuje się w pierwszej, trzeciej, piątej i dziesiątej minucie życia dziecka. Oceniane jest zabarwienie skóry, napięcie mięśniowe, częstość tętna i oddechów oraz obecność i jakość odruchów noworodkowych. Za każdy z tych parametrów dziecko może dostać dwa punkty, a więc maksymalna ich liczba to dziesięć punktów w skali Apgar.

Po raz pierwszy stan zdrowia noworodka w skali Apgar ocenia się w pierwszej minucie po urodzeniu, gdy dziecko leży na brzuchu matki. Nazwa skali pochodzi od nazwiska Virginii Apgar, pediatry.

Co ocenia skala Apgar?
Skala Apgar ocenia zdrowie dziecka w pięciu obszarach:

*oddychanie,
*czynności serca,
*zabarwienie skóry,
*napięcie mięśni,
*odruchy.


Za każdy obszar dziecko może otrzymać 0, 1 lub 2 punkty. Dziesięć punktów to wynik doskonały - większość zupełnie zdrowych noworodków dostaje od 7 do 9 punktów. Dzieci, które otrzymują od 4 do 6 punktów w skali Apgar, wymagają pomocy. Gdy dziecko dostaje od zera do trzech punktów, to jego stan jest ciężki i konieczne jest wspomaganie jego oddychania i pracy serca. Stan dziecka poprawia się często z minuty na minutę, ważna jest więc nie tyle liczba zdobytych punktów, ale tempo zmian.




Za co przyznawane są noworodkowi punkty Apgar?
*za oddychanie
-za prawidłowe oddychanie noworodek dostaje 2 punkty w skali Apgar; gdy dziecko oddycha słabo i nieregularnie otrzymuje 1 punkt. W takiej sytuacji dziecku podaje się tlen do chwili wyrównania oddechu. Gdy noworodek ma trudności ze złapaniem pierwszego oddechu, sinieje - lekarze natychmiast rozpoczynają sztuczne oddychanie, by zapobiec niedotlenieniu mózgu. Dziecko nie otrzymuje wtedy punktów.
*za serce
-jeżeli tętno noworodka przekracza 100 na minutę, dziecko otrzymuje 2 punkty w skali Apgar, jeśli jest poniżej 100 - tylko 1 punkt; gdy dziecko rodzi się bez wyczuwalnego tętna, trzeba prowadzić masaż serca i sztuczne oddychanie, a punkty przyznaje się dopiero w chwili podjęcia przez serce pracy.
*za skórę
-jeśli ciało dziecka jest różowe, noworodek otrzymuje 2 punkty; 1 punkt, jeżeli nóżki lub ręce są sine, brak punktów, jeżeli sine jest całe ciało.
*za napięcie mięśni
-dwa punkty otrzymuje dziecko za prawidłowo napięte mięśnie (kończyny stawiają niewielki opór przy próbie prostowania mięśnie) i prawidłowe ruchy kończyn, bo to oznacza, że w chwili badania centralny układ nerwowy, który zawiaduje napięciem mięśni, działa prawidłowo; jeśli natomiast napięcie jest bardzo niskie, a mięśnie są wiotkie - noworodek nie otrzymuje punktów.
*za odruchy
-jeśli noworodek kicha i kaszle po wprowadzeniu cewnika do nosa, to oznacza, że ma w pełni prawidłowe odruchy obronne i dostaje dwa punkty w skali Apgar; jeśli dziecko na cewnik odpowiada jedynie grymasem - otrzymuje jeden punkt; jeśli na cewnik w ogóle nie reaguje - nie otrzymuje żadnego punktu.


Mama Zła Rada życzy Wam samych dziesiątek!

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

A na imię miałaś właśnie...Jak nazwać dziecko, nie ośmieszając jego (ani siebie)

Drodzy Rodzice!

Czy Wy także słyszycie czasem imiona tak dziwne/śmieszne/ niepoważne, że chce Wam się zapytać urzędnika USC, na jakiej podstawie zgodził się na rejestrację dziecka z danym imieniem? Bo mnie tak. Zwłaszcza od czasu, gdy pani naczelnik USC w moim mieście nie zgodziła się, byśmy z mężem nadali córce na drugie imię Inka. Jaki był powód odmowy? Otóż, według pani naczelnik oraz- podobno- Rady Języka Polskiego, nie powinno się nadawać zdrobnień imion. Co zaproponowała nam urzędniczka w zamian za Inkę? Uwaga, uwaga. Ingeborgę, Paulinę, Ingę, ewentualnie Ingrid. Nie, dzięki.
Jakie imię zatem jest zgodne z polskim prawem? Kiedy urzędnik ma prawo odmówić rejestracji dziecka z wybranym przez rodziców imieniem?
Otóż w kilku wypadkach:
- kiedy imię jest ośmieszające lub nieprzyzwoite,
- jeśli jest to forma zdrobniała lub 
-kiedy imię nie pozwala na identyfikację płci. 
Od decyzji urzędnika Stanu Cywilnego można się odwołać u wojewody. Jeśli i on będzie przeciwny, należy zwrócić się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a dalej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

O czym jeszcze warto pamiętać, zastanawiając się nad imieniem dla Malucha?
Rodzice-Polacy powinni nadawać dzieciom imiona w postaci przyswojonej przez polszczyznę, dlatego Piotr, a nie Peter. Inaczej, kiedy jeden z rodziców jest obcokrajowcem – wtedy zwykle nie ma problemów z zarejestrowaniem dziecka pod obcobrzmiącym imieniem (czyż nie jest to forma dyskryminacji?).


W przypadku imion o wielorakiej pisowni, takich jak Max czy Alex, urzędnicy doradzają jednak spolszczoną wersję – bez x. Jednak w momencie, gdy imię jest unikatowe, nie nadawane często (np. Jessika zamiast Dżesika), Komisja zwykle przystaje na obcą pisownię.

A co z imionami zdrobniałymi? Tu także bywa różnie. Radek, Maja czy Kuba są popularne, z kolei Majka lub Nika już nie. Nasza Inka nie przeszłą próby. 
Ponadto, według polskiego prawa nie można dziecku nadać imienia pochodzącego od wyrazu pospolitego czy nazwy geograficznej. Dlatego nie spotykamy na polskich ulicach Truskawki czy Pragi. Ale Jagodę i Kalinę już tak. Dlaczego? Imiona są mocno utrwalone w polskiej tradycji i dlatego robi się dla nich wyjątek. Pamiętajcie także, iż nie otrzymacie zgody na nadanie imienia żeńskiego chłopcu, a dziewczynce męskiego, jedynym wyjątkiem jest tu imię Maria, które wg tradycji można nadać na drugie chłopcu, np. Jan Maria.

Tak na koniec, od samej siebie, dodam, że najważniejsze, to nie dajcie się zwariować. My od początku wiedzieliśmy, że będziemy mieć Zosię i koniec, kropka. Nie raz słyszeliśmy, ze teraz to takie modne, może jakoś inaczej nazwiemy. Bardziej oryginalnie. A figę! Chcieliśmy Zośkę, to mamy. I nie obchodzi nas, czy w przedszkolu będą trzy inne Zosie w grupie. Bo nasza jest jedyna i niepowtarzalna. Tak jak każde dziecko. 

Pozdrawiamy i życzymy miłej zabawy z wyborem imienia wszystkim ciężarówkom :)

piątek, 10 kwietnia 2015

By włos Ci z głowy nie spadł. Wywiad z fryzjerką, Justyną Enskajt

W tym tygodniu przygotowałam dla Was wywiad z Justyną Enskajt, fryzjerką. Obalamy mity, przedstawiamy fakty dotyczące dbania o fryzurę w ciąży i okresie karmienia piersią.

MZR: Justyno, jak Polki dbają o włosy w czasie ciąży? Czy często chodzą do fryzjera, czy też raczej go unikają?
Justyna Enskajt: Tak, coraz częściej kobiety w ciąży dbają o swój wizerunek , jednak najczęściej korzystają z usług w ostatnich dniach ciąży ponieważ gdy na świat przyjdzie maleństwo nie będzie już czasu na nic.
MZR: Jakich zabiegów nie wolno robić w czasie ciąży i karmienia piersią i dlaczego?
J.E.: Trwałego prostowania, trwałej ondulacji oraz innych zabiegów chemicznych.
MZR: Jakie zabiegi fryzjerskie są bezpieczne w czasie ciąży i karmienia piersią?
J.E.: Wszystkie zabiegi nawilżające , farbowanie farbami bez amoniaku.


MZR: Czy to prawda, że:

- w czasie ciąży włosy są mocniejsze?
J.E.: Tak, szczególnie w drugim trymestrze ciąży kiedy hormony się ustabilizują.
- kobieta w ciąży powinna myć włosy najwyżej raz w tygodniu?
J.E.: Najlepiej myć włosy wtedy, kiedy jest potrzeba. 
-przyszła mama powinna regularnie podcinać włosy? 
J.E.: Tak,  to zależy komu w jakim czasie się rozdwajają końcówki jednym co kilka tygodni innym co kilka miesięcy.
- środki do stylizacji włosów są całkowicie bezpieczne dla ciężarnej?
J.E.: Tak , chyba że wystąpi jakieś uczulenie.
-przez 9 miesięcy nie wolno farbować włosów?
J.E.:  Nie stwierdzono tego w żadnych badaniach, że farbowanie włosów ma jakiś nie korzystny wpływ na dziecko. Lekarze zalecają dopiero po skończeniu pierwszego trymestru na taki zabieg, ja także tak uważam.
- by włosy były piękne w ciąży i okresie karmienia piersią, mama powinna łykać witaminy?
J.E.: Jeżeli lekarz na to pozwoli , za dużo witamin także ma zły wpływ na włosy.
-w ciąży można bezpiecznie korzystać z zabiegów w salonie fryzjerskim?
J.E.: Tak, jak najbardziej. 
- łysienie poporodowe dotyka tylko niektóre kobiety?
J.E.: Większości przypadków dotyka wszystkie kobiety ok 3 miesiąca. Natomiast u kobiet karmiących piersią może się ten okres wydłużyć  do 9 miesiąca po porodzie.
-ciąża sprawia, że włosów jest więcej?
J.E.: Tak, można to odczuć w drugim trymestrze ciąży.
- włosy w czasie ciąży rosną w nowych miejscach?
J.E.: Zdarza się, że włosy zaczynają rosnąć w dziwnych miejscach np. na twarzy, brzuchu.
- włosy w ciąży i okresie karmienia piersią mogą się bardziej przetłuszczać?
J.E.: Tak,może się tak zdarzyć w pierwszym trymestrze ciąży.
- nie wolno używać szamponu przeciwłupieżowego, gdy jest się w ciąży lub karmi się piersią, bo środki przeciwgrzybiczne przenikają do krwi i mleka matki?
J.E.: Tak lepiej jest unikać szamponów przeciwgrzybicznych, mogą przeniknąć do łona matki.
MZR: Jakie są Twoje rady dotyczące pielęgnacji włosów dla kobiet w ciąży i karmiących piersią?
J.E.: Maseczka nawilżająca najlepiej profesjonalna , nałożyć na świeżo umyte włosy ,owinąć ciepłym ręcznikiem . Wszelkie zabiegi nawilżające i  regularne strzyżenie w salonie fryzjerskim .

Dziękuję za rozmowę :)

dziękuję :) pozdrawiam Justyna :)

środa, 8 kwietnia 2015

Fizjologiczny, naturalny, cesarka. Rodzaje porodów

Na ile sposobów można "dostarczyć" Malucha na ten świat? Na pewno nie raz słyszeliście określenia: poród fizjologiczny albo naturalny. Cesarka, poród zabiegowy. Dziś odkryjemy, co oznaczają te terminy. 

Poród naturalny czy też inaczej- fizjologiczny,  to taki, który przebiega pod wpływem czynności skurczowej macicy matki i hormonów produkowanych przez jej organizm. Termin ten oznacza, że w czasie porodu nie było żadnych interwencji farmakologicznych i medycznych, do których zalicza się: podanie oksytocyny - hormonu wywołującego poród, podanie znieczulenia, zastosowanie kleszczy, próżnociągu lub cesarskie cięcie. Poród naturalny odbywa się między 37. a 42. tygodniem ciąży, a dziecko jest w położeniu główkowym. Ten rodzaj porodu ma wiele zalet, jednak część kobiet obawia się bólu porodowego i wybiera znieczulenie zewnątrzoponowe.

Zalety porodu naturalnego
1. Poród siłami natury jest zarówno dla matki, jak i dziecka rozwiązaniem najbezpieczniejszym. Każda kobieta jest inna, więc trudno przewidzieć, w jaki sposób jej organizm zareaguje na podanie niektórych leków, w tym środków znieczulających i czy w wyniku tego nie dojdzie do zaburzenia fizjologicznego przebiegu porodu lub wstrzymania akcji porodowej. Obecnie ryzyko powikłań i komplikacji, których przyczyną jest podane znieczulenie, jest znacznie mniejsze niż kiedyś, ze względu na wprowadzenie bezpieczniejszych środków znieczulających. Warto pamiętać, że w niektórych przypadkach podanie znieczulenia nie jest kwestią wyboru, ale konieczności. Ma to miejsce, gdy bóle porodowe są na tyle silne, że uniemożliwiają współpracę z personelem medycznym i utrudniają poród. W tej sytuacji znieczulenie jest dobrym rozwiązaniem. Niekiedy też przebieg porodu lub pojawienie się nieprawidłowości decyduje o tym, że kobieta, która pragnęła rodzić naturalnie, musi poddać się cesarskiemu cięciu. W każdym przypadku charakter porodu powinien być dostosowany do indywidualnej sytuacji.
2. Poród fizjologiczny pozwala także na bliższą więź z dzieckiem - od razu po porodzie maluch jest kładziony kobiecie na brzuchu lub na piersiach, a tata może przeciąć pępowinę. Poza tym, bezpośrednio po ocenie stanu dziecka i zszyciu krocza, maluszek jest przystawiany do piersi, dzięki czemu także laktacja jest od razu silniej pobudzana. U kobiet po cięciu wymagany jest 2-godzinny okres obserwacji po zabiegu, w czasie którego mama nie może przebywać z dzieckiem, nie może go też przystawić do piersi, co powoduje, że walka o laktację jest trudniejsza. A wiadomo przecież, że mleko mamy jest najlepszym pokarmem dla maluszka - zawiera bowiem liczne przeciwciała, które zapewniają maluchowi odporność.
3. Także maluszek, kiedy przechodzi przez kanał rodny kobiety, czuje się lepiej niż przy „wyjmowaniu go z brzucha” mamy. Przeciskając się przez kanał rodny dochodzi do wyciśnięcia z płuc maluszka wód płodowych, poza tym nie ma tak gwałtownej zmiany środowiska, do którego maluch przywykł.

Pamiętajcie!!! Poród naturalny nie musi kojarzyć się kobiecie z bólem i cierpieniem. Jeśli jest prawidłowo prowadzony, to stwarza zdecydowanie mniejsze zagrożenie zarówno dla matki, jak i dla dziecka - przecież cięcie cesarskie to, tak naprawdę, zwykła operacja, która zawsze niesie za sobą ryzyko. Warto zatem zaufać naturze, a cięcie cesarskie pozostawić kobietom, które go naprawdę potrzebują. 


Zupełnie inaczej sprawy się mają, jeśli konieczny jest poród zabiegowy.
O porodach zabiegowych mówimy, kiedy sama natura nie wystarcza, aby urodzić dziecko. Jeśli pojawiają się jakieś komplikacje, wtedy wkracza medycyna. Czasem o porodzie zabiegowym lekarz decyduje o wiele wcześniej (cesarskie cięcie), nieraz jednak ingerencja jest decyzją podejmowaną w trakcie porodu i ma na celu ratowanie życia.
Cesarskie cięcie
Jest najbezpieczniejszym z porodów zabiegowych. Cesarskie cięcie to operacja polegająca na wydobyciu dziecka i łożyska poprzez nacięcie przedniej ściany powłok brzusznych i macicy. Ten typ porodu wymaga następnie rehabilitacji, pobyt w szpitalu jest przedłużony, a kobieta po powrocie do domu powinna bardziej się oszczędzać (aż rana dobrze się zagoi). Czasem w miejscu blizny może pojawić się brak czucia (zwłaszcza, jeśli cesarka była wykonywana kilka razy). 
Poród kleszczowy
Kleszczy używa się, aby szybko wydobyć główkę dziecka na świat (gdy nie jest już możliwe wydobycie dziecka za pomocą cięcia cesarskiego). Narzędzie to dwie duże łyżki, które kształtem dopasowane są do główki dziecka oraz krzywizn kanału rodnego. Doświadczony lekarz pociąga – w czasie skurczu – rękojeść kleszczy i prowadzi główkę jak podczas porodu fizjologicznego. Po urodzeniu główki kleszcze są zdejmowane. Negatywnym efektem ich użycia mogą być otarcia naskórka głowy.
Próżniociąg położniczy
Ma cel identyczny jak kleszcze. Jako metoda rozwiązywania porodu pojawił się próżniociąg dopiero w połowie XX wieku (kleszcze stosowano już w wieku XVI; był to pilnie strzeżony wynalazek rodziny Chamberlain; dopiero w XVIII wieku zaczęto go stosować na szerszą skalę). Urządzenie zakończone jest specjalną przyssawką, która – przytknięta do główki dziecka – wytwarza próżnię. W miejscu zamocowania przyssawki najczęściej pojawia się krótkotrwały obrzęk.

Drodzy Rodzice!
Życzę Wam, aby poród był dla Was jak najlepszym przeżyciem i- jeśli to możliwe- odbył się siłami natury. Wbrew pozorom, oznacza on mniej stresu i bólu niż mogą (choć wcale nie muszą) nieść ze sobą porody zabiegowe. Jeżeli jednak będzie to niemożliwe, pamiętajcie, ze najważniejszy jest Maluch i Mama. I zróbcie wszystko, by ten czas był dla tej dwójki jak najlepszy.

Pozdrawiam,

MZR

czwartek, 2 kwietnia 2015

Tak mi się włos w ciąży zjeżył, że o mały włos nie rwałam włosów z głowy, karmiąc piersią.

Farbując włosy w ciąży, będziesz mieć rude dziecko

To oczywiście mit. Farbowanie przez mamę włosów nie ma wpływu na kolor włosów dziecka. Jest to po prostu niemożliwe. Jeśli byłoby to prawdą, moglibyśmy się także rodzić z włosami zielonymi czy niebieskimi, bo przecież i na takie kolory mogą dziś farbować się mamy.

Farbowanie włosów zaszkodzi dziecku

Farbowanie włosów w ciąży nie zaszkodzi dziecku, jeśli tylko nie będziesz wdychać amoniaku.
Jest to chyba najczęstszy i najmocniej osadzony mit dotyczący czasu błogosławionego. Wciąż wielu lekarzy odradza lub nawet zabrania farbowania włosów podczas dziewięciu miesięcy. Czy są ku temu podstawy? Otóż nie udowodniono naukowo, by malowanie włosów przez matkę miało wpływ na jej dziecko. Skąd więc te kategoryczne zakazy? Pamiętać należy, że farby do włosów zawierają wiele substancji, które mogą być groźne, jeżeli mama będzie na nie bardzo narażona. Chodzi tu głównie o wdychanie oparów, zwłaszcza amoniaku, który rzeczywiście jest groźny dla płodu. Dziś nie jest to jednak żadną przeszkodą, ponieważ włosy można zafarbować środkiem nie zawierającym tej substancji. Udowodniono, że farba i substancje w niej zawarte mogą przedostać się przez skórę do dziecka, ale w tak niewielkim zakresie, że nie zaszkodzą maluchowi.

Uwaga! Może się zdarzyć, że efekt farbowania będzie inny od oczekiwań - to skutek działania hormonów. Dlatego nowy odcień wypróbuj najpierw na małym kosmyku, a dopiero potem nakładaj farbę na całą głowę.


Nie stosuj w ciąży kremów do depilacji, bo bardzo podrażniają skórę

Skóra w ciąży jest bardziej wrażliwa, ale nie ma zakazu stosowania kremów usuwających owłosienie. Na każdym kosmetyku tego typu jest ostrzeżenie, by najpierw wypróbować go na małym fragmencie skóry. Nie powinnaś za to chodzić do gabinetu na woskowanie - to zabieg bolesny, a więc i stresujący (skutki stresu dziecko odczuwa tak samo jak ty). Zrezygnuj też z depilacji laserowej.


Każda kobieta ma w ciąży piękne włosy a karmiąca piersią traci ich dużo

To zależy od tego jak dużo hormonów i w jakim stosunku produkuje organizm kobiety. Więcej na temat zabiegów pielęgnacyjnych związanych z włosami dowiecie się już za tydzień z wywiadu ze specjalistą- zaprzyjaźnioną fryzjerką  :) Zapraszamy!

Komedia porodowa, czyli jak czasem jest bardzo do śmiechu, gdy inni mówią, że ma być mistycznie lub krwawo.

Witajcie.
Jestem zmęczona na maksa, oczy mi się kleją, dopiero co uśpiłam Złośnika (chyba kolejny ząb będzie wychodził), kwiecień zaczął się wariacko. Dziś postanowiłam napisać dla Was o prawdziwych śmiesznych sytuacjach z porodówki. Tak, takie się zdarzają. Wbrew wszystkim krwawym wizjom niczym z rzeźni albo opisom mistycznych przeżyć, jakich podobno można doznać w trakcie rodzenia (serio?).

Jakie były moje słowa po urodzeniu Zośki? Że WSZYSTKIE OPISY PORODU MOGĘ WŁOŻYĆ MIĘDZY BAJKI. Ja nawet nie byłam świadoma, że już się zaczęło. Poród miałam szybki- jak na kobietę wydającą na ten świat pierwsze dziecko 3 godziny 45 minut od momentu rozpoczęcia badań i ankiet to naprawdę sprint. Ale- i mnie przydarzyły się śmieszne momenty. 

Leżę sobie na kozetce, jeszcze w sumie nie bardzo boli ale straszne chce mi się pić. Mało tego! Mam niesamowitą wręcz ochotę na coca colę. Położna prowadząca mówi, że niestety, ale lepiej żebym nic nie piła na wypadek gdyby trzeba było szybko przeprowadzić cesarskie cięcie. A mi tak się chce tej coli! W pewnym momencie mówię: "Gośka, jak nie dasz mi coli, to ja nie rodzę". Ona mówi: "Paulina, jak urodzisz to się możesz napić tej coli w nagrodę". Jakoś to do mnie przemówiło i urodziłam Zośka :)


Jedna z moich koleżanek zaczęła rodzić dzień przed wigilią. Wiecie jakie było jej największe zmartwienie? Że nie siądzie do stołu i nie naje się pierogów z kapustą i grzybami. Po przygodzie z colą jestem w stanie ją zrozumieć. Tak jak pytanie do lekarza czy aby na pewno nie da rady rodzić po wigilii. 


Pewna znajoma rodziła szybciej niż było wyliczone. No, dzieciątku spieszyło się na świat. Akurat miała brać udział w weselu swojego kuzyna. Zapytała doktora czy da radę urodzić przed ślubem, bo ma taką ochotę potańczyć jak nigdy do tej pory. Niestety, doktor był nieugięty. Nawet argument w postaci niesamowitych szpilek poważnej firmy obuwniczej nie przemówił mu do rozsądku ;)


Żona mojego kuzyna zaczęła rodzić w trakcie oglądania filmu. Powiedziała mu, że już się zaczęło. On do niej, że idzie odpalić auto. Wiecie, jaka była jej odpowiedź? "Nie, poczekajmy do końca filmu. Jestem ciekawa zakończenia". I co? Obejrzeli film, a jakże, z którego dowiedziała się, że bohaterowie żyli długo i szczęśliwie. Po tym pozytywnym akcencie na świat przyszło szczęśliwie dziecię :)



Żona kolegi, zadeklarowana wegetarianka, na sali porodowej zażądała cheeseburgera z McDonald's. I frytki do tego. Powiedziała, że potrzebuje krwistej ofiary, bo czuje, że- cytat- "ta akcja potrwa długo i potrzeba mi zwierzęcej siły". Zamówienie nie zostało zrealizowane, aczkolwiek po szczęśliwym rozwiązaniu mąż przywiózł jej Happy Meal z maskotką Kubusiem Puchatkiem. Za co dostał niezłą operę. No bo jak on śmie, skoro wie, że ona mięsa nie je. 


Kochane Czytelniczki, Przyszłe Mamy! Kochani Czytelnicy, Przyszli Ojcowie! Życzę Wam samych zabawnych historii z sali porodowej. Żadnych jatek ani mistycznych osiągnięć nirwany. Życzę Wam, by ten dzień był jak najbardziej pozytywny. 

Buziaki,
MZR