Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 marca 2016

Bo fantazja jest od tego aby bawić się na całego!


Jakie słowo kojarzy się z dziećmi i dzieciństwem? Mnie na pewno "fantazja". Jednocześnie jest to zdolność, jaką dorośli chętnie niszczą u- swoich również- dzieci. Często robią to nieświadomie. B normy, bo nie wypada poszaleć, BO CO LUDZIE POWIEDZĄ?! 

A tak na serio, nie pamiętacie już jak byliście mali i toczyliście bitwy, jeździliście na dzikich mustangach, podbijaliście nowe światy? Nawet gdy te światy były śmietnikiem i osiedlowym trzepakiem? Ja pamiętam wiatr we włosach, gdy zjeżdżałam z szaloną prędkością na moim składaku, wyobrażając sobie, że jestem wojowniczką galopującą na karym koniu w bitwie. 

Drogi dorosły czytelniku, dlaczego wstydzisz się dziecięcej skłonności do bajek? Wyobraźni, która pomaga przezwyciężać strach i nieśmiałość? Zauważcie, że często dzieci przychodzą ze szkoły czy przedszkola do domu i mówią wam, że chciały zrobić coś fajnego, a zabroniono im tego. Dlaczego? Bo jak grupa daje się łatwo kontrolować, to "nie zagraża". Czemu? Spokojowi nauczycielskiego grona. Bo jak dzieciaki zaczynają marzyć, być kreatywne, to zaczynają absorbować. A zdecydowana większość "pedagogów" nie lubi się przemęczać. Tak samo rodzice. Zmęczeni gonitwą za kasą, za nowym autem, za markowymi ciuchami i kosmetykami oraz wyjazdami do spa i zajęciami z czego-tam-co-jest-modne, zwyczajne nie chcą lub nie mają siły się angażować w pełne wyobraźni życie własnych dzieci. Dlatego chcą, by dzieciaki siedziały w swoich pokojach i tam "grzecznie siedziały". Co to znaczy? Hmm, chyba "cicho" i "nie absorbując mojej cennej uwagi". Jeju, serio? A ta dziecięca fantazja jest taka fajna. Widzę ją i doceniam każdego dnia u mojej córki, która stroi się przed lustrem, strojąc miny. Albo udaje kucharkę i "gotuje". Polecam każdemu zmęczonemu jako antidotum na stres i smutki dnia codziennego. A teraz włączcie yotube i ten oto klasyk, który znajdziecie w linku poniżej, bierzcie dzieciaki za ręce i szalejcie ile wlezie! 


niedziela, 31 maja 2015

Dzień Dziecka na leniucha

Dzisiaj miałam okazję dokonać ciekawych obserwacji socjologicznych w miejscu zwanym centrum handlowym. Wybrałyśmy się z siostrą i Zosią na przejażdżkę i małe zakupy. Zapomniałyśmy jednak, że napotkamy tłumy, gdyż:
a) jest niedziela, a centrum handlowe to najbardziej uniwersalny z "kościołów"
b) jutro jest Dzień Dziecka, więc Bardzo-Zapracowani-Rodzice zabiorą swoje pociechy do tego przybytku uciech by tam poskromić wyrzuty sumienia- a może spełnić "rodzicielski obowiązek"?- i uczestniczyć w zorganizowanych przez innych zabawach z okazji tegoż święta. A potem wieczorem albo jeszcze i w ciągu dnia- pochwalą się (facebook, twitter itd.) jak to fajnie było i jacy w ogóle są bajeranccy, że zabrali dziecko w to miejsce. 

źródło:demotywatory.pl
Widziałam różne przypadki. Jeden hardkorowy, gdy to maluch z gatunku podłogus awanturus urządził taką jatkę uszom moim i innych klientów jednej z drogerii, że w dodatku wywołał niepokój u mojej Zosi. Awanturnik miał lat około trzech. Powinien więc znać już podstawy życia społecznego i rozumieć, że jak mama wybiera kosmetyki, to za chwilę pójdzie do kasy. Ale nie, awanturnik rzuca się na podłogę i drze się wniebogłosy. Moje dziecko i kilkoro innych patrzy ze zdziwieniem i niepokojem. No bo, dlaczego ta dziewczynka płacze? Dlaczego krzyczy: "Pomocy"? Mama panny hałaśliwej próbuje załagodzić sytuację, ale nie bardzo jej to wychodzi. Kapituluje, kupując [sic!] coś słodkiego dziecku i uciekając czym prędzej ze sklepu. Patrzę po twarzach innych klientów. Wiecie, co zobaczyłam? Uśmiech pełen politowania. Taką pogardę, jakby mówili do ciebie: "Ale frajerka z tej matki. Nawet dziecka wychować nie potrafi".
Przypadek drugi: bitwa o...darmowe baloniki. Stoi dziewczyna, na oko nastolatka i robi dla dzieci różne zwierzaki z balonów. Ustawia się kolejka. My też czekamy, bo Zosia uwielbia baloniki. Słyszę z tyłu :" Mamo, a ja też takiego dostanę?"- patrzę , a to mała dziewczynka, taka czterolatka, idzie z mamą, pchającą wózek z kilkumiesięcznym niemowlakiem. Mama mówi do taty:" Idź z nią w tę kolejkę po tego pieprzonego balona".
Przypadek trzeci: sklep z artykułami dla dzieci. Mamuśka pcha dziecko do kasy- chłopiec, około 7 lat. Trzyma kilka zabawek- widzę, że to te z gatunku modne i drogie. Mamusia odstawiona, widać że robi tzw. karierę. Moje przypuszczenie potwierdza się, gdy słyszę: Mamo, a zrobisz mi naleśniki na kolację?
-Nie mam czasu, muszę zrobić raport na jutro. Ale zajedziemy do maka, wybierzesz sobie co chcesz- pada odpowiedź.
Po minie chłopca wnioskuję, że wszystkie maki świata chowają się do naleśników mamy. No ale ona nie może marnować swojego cennego czasu na tak banalną rzecz. 

Nie będę moralizować. Nie będę krytykować. Utwierdzam się tylko w przekonaniu, że na Dzień Dziecka trzeba życzyć Maluchom jednego:
fajnych rodziców, którzy nie przeklinają, nie wściekają się, potrafią wyznaczyć Wam mądre granice, zawsze mają dla Was i po prostu Was kochają. 




wtorek, 19 maja 2015

Jedziemy na wycieczkę, bierzemy misia w teczkę- gdzie zabrać swoje pociechy, by wspomnienia były super.

Najlepsze, co każdy rodzic może dać swojemu dziecku to czas. A ten najlepiej spędzić w jakimś ciekawym miejscu. Maluch wtedy chłonie wiedzę jak gąbka- nie słyszy tylko opowieści o jakimś miejscu, tylko w nim przebywa, widzi je, słyszy dźwięki, czuje zapachy, przeżywa różne emocje. Gdzie warto zabrać swoją pociechę, żeby miało jak najlepsze wspomnienia? Oto kilka propozycji:

Las

Las niedaleko domu może być naprawdę fascynującym miejscem dla każdego Malucha. Możesz mu pokazać zwierzaki, jakie tam żyją, jak np. ptaki czy też owady. Możesz powiedzieć mu o drzewach i roślinach takich jak na przykład jagody- mamy z nich smaczny dżem, którym możemy posmarować naleśniki, czy grzyby, z których można zrobić zupę czy sos.  

Ośrodek agroturystyczny

Dziecko można zabrać do ośrodka agroturystycznego, gdzie Maluch może poobserwować karmienie zwierząt, dojenie krów, jak również zapoznać się z wiejskimi zwyczajami. Często w takich ośrodkach można zorganizować ognisko lub grilla, a zimą kulig.

Rejs statkiem

Rejs statkiem może odbyć się niekoniecznie nad morzem. Także istnieje taka możliwość w wielu miastach Polski, korzystając z tramwajów wodnych. Przepłynięcie kilkuset metrów będzie z pewnością dla malucha sporym przeżyciem. Ahoj, przygodo!

Na koncert

Czy Maluch może dobrze bawić się na koncercie? Oczywiście. Często specjalne koncerty dla dzieci organizowane są w Filharmoniach, na przykład w Bydgoszczy – nie tylko dla przedszkolaków, ale również młodszych dzieci: niemowlaków i tych w brzuszku.

Sala zabaw

Sale zabaw zwykle czynne są cały rok i można je odwiedzać bez względu na panującą pogodę. Wystarczy otworzyć drzwi i można dostrzec zjeżdżalnie, tunele, labirynty, baseny z kulkami i wszystko, co tylko dziecięca dusza zapragnie. Często sale zabaw są podzielone wiekowo, osobne dla niemowląt i osobne dla dzieci starszych dla zapewnienia bezpieczeństwa a także by dostosować rozrywki stosowanie do wieku. Wszystko to w przyjemnej aranżacji kolorowych i klimatyzowanych pomieszczeniach.

Zwykle sale wyposażone są w bufet, gdzie można coś zjeść i wypić po wyczerpującej zabawie. Dużym atutem tego typu sal jest możliwość zabawy dorosłego z dzieckiem, zatem choć na chwilę rodzic może powrócić do czasów dzieciństwa. Tego typu sale zabaw umożliwiają również urządzenie uroczystości np. urodzin z całym pakietem rozrywek dla dzieci. Zaletą jest ponadto możliwość pozostawienia dziecka w sali pod opieką wykwalifikowanych opiekunów a samemu np. załatwić w tym czasie pilne sprawy. Sale zabaw mieszczą się w każdym dużym mieście a i w mniejszych zyskują dużą popularność, przez co są łatwo dostępne.

Zoo

Spotkanie z lwem, słoniem czy choćby zebrą to prawdziwa przygoda dla przedszkolaka. Duże miasta (Poznań, Gdańsk, Warszawa) umożliwiają obejrzenie dziecku dzikich zwierząt. Można tu spotkać zwierzęta z różnych stron świata i dowiedzieć się o ich zwyczajach. W mniejszych miastach istnieje możliwość zabrania dziecka na spotkanie ze zwierzętami, jednak w ogrodach botanicznych nie jest ich już tak wiele- tak jak w Bydgoszczy. I choć trudno porównać prawdziwe zoo z minizoo, to jednak te drugie często umożliwiają dzieciom bezpośredni kontakt ze zwierzętami, można pogłaskać kucyka czy kozę lub pobiegać za kaczkami.

W Polsce istnieją także dość nietypowe zoo…Na przykład w Ustroniu ( Beskid Śląski) znajduje się Ogród Niespodzianek, w którym daniele, dziki, muflony i  inne zwierzęta biegają wolno i dzieci same mogą je karmić. Dodatkowo dwukrotnie w ciągu dnia odbywa się pokaz lotów ptaków drapieżnych. Poza tym można oglądać stanowiska – gabloty z bajkami dla dzieci i skorzystać z placu zabaw. Na Helu zaś warto odwiedzić Fokarium w godzinach karmienia fok. 



Basen

Baseny zwykle mieszczą się w każdym mieście a więc są bardzo łatwo dostępne dla wszystkich. Z racji, iż wszystkie dzieci uwielbiają harce w wodzie. Najlepiej wybrać basen, który jest przystosowany również dla dzieci. Dobrze by na terenie pływalni znajdował się mały basenik dla dzieci z wodną zjeżdżalnią lub ciekawymi fontannami. Woda w takim basenie powinna być cieplejsza od pozostałych, by dziecku nie było zimno.

Kino

Filmy animowane w kinie często są wyświetlane dla osób bez ograniczeń wiekowych. Dlatego kina dla mniejszych dzieci stworzyły specjalną ofertę (np. Multikino, Cinema City). Zwykle podczas weekendu w godzinach porannych wyświetlane są filmy dla najmłodszych.

Najczęściej seans to kilka krótkich filmów animowanych np. 5 filmów po 5 minut. Dziecko z zaciekawieniem zwykle ogląda krótkie bajeczki i nie zdąży się znudzić. Często również podczas seansu dzieci mają dostęp do zabawek , którymi można się pobawić międzyczasie i umilić sobie czas.

Muzeum

Muzea zwykle kojarzą się z nudnymi wystawami obrazów czy choćby rzeźb i często to ostatnie miejsce, jakie przychodzi do głowy rodzicom. Warto znaleźć takie muzeum, które organizuje wystawę przedmiotów , które są zgodne z zainteresowaniami dziecka. W niektórych miejscach w Polsce są muzea, gdzie dziecko może spotkać ulubionego baśniowego bohatera np. Muzeum Dobranocek w Rzeszowie Natomiast w Muzeum Zabawek w Karpaczu można podziwiać różnego rodzaju lalki, maleńkie domki, kolejki a nawet budowle z klocków Lego.

Już za tydzień- relacja znaszej wyprawy do Zoo w Poznaniu. Zapraszam :)

poniedziałek, 11 maja 2015

Czy zabawki edukacyjne edukują? Kto nam wciska kit (i dlaczego) o szybszym rozwoju dziecka dzięki super(drogim) gadżetom

Edukacja poprzez zabawę to marzenie każdego rodzica. Nie ma wtedy poczucia czasu straconego- jak wiele dorosłych uważa- na tak prozaiczną czynność, jaką jest zabawa. Otóż błąd- zabawa jest niezwykle istotna dla rozwoju dziecka. Dlaczego? Jest to czynność, która wyzwala pozytywne emocje, a jeśli dochodzi do tego nauka nowych umiejętności- dodatkowo działa motywacja do powtarzania nabytych umiejętności aż do utrwalenia ich jako nawyku. Jest to szczególnie ważne, by czynności najzwyklejsze- wydawałoby się- a jednak istotne z punktu widzenia przystosowywania się dziecka do otaczającego go świata, były doskonalone w dobrej atmosferze, pozbawionej przymusu i presji. 

W jakie zabawki warto inwestować? Pamiętajcie o tym, że dziecko to możliwości zarobku dla producentów zabawek, gier, i różnego rodzaju super bajerów dla Malucha. Wiele z oferowanych na rynku produktów jest niewartych swej ceny, mało tego- do rozwoju dziecka przyczyniają się w tak niewielkim stopniu, że pewnie niejeden z Was, Drodzy Czytelnicy, potrafiłby zrobić lepszą zabawkę edukacyjną hand made.

Na co KONIECZNIE NALEŻY ZWRÓCIĆ UWAGĘ, WYBIERAJĄC ZABAWKĘ EDUKACYJNĄ?

- czy zabawka posiada atesty znanych instytutów medycznych, higieny lub certyfikaty bezpieczeństwa

- z jakich materiałów została wykonana- uwaga na pochodzące z Chin plastiki- zwłaszcza stamtąd- ponieważ wiele z nich zawiera szkodliwe dla zdrowia bisfenole oraz melaminę

- dla dzieci w jakim wieku jest odpowiednia- chodzi m.in. o uniknięcie ryzyka połknięcia małych elementów

- czy wyprodukował ją znany na rynku producent, polecany przez znajomych rodziców, którzy swoje Maluchy już podchowali

- nie kierujcie się ceną- za drogie zabawki to po prostu opłaty za markę, zbyt tanie- mogą niestety zawierać szkodliwe dla zdrowia dziecka substancje (barwniki, bisfenole, itd.)


Dlaczego większość zabawek edukacyjnych jest droga? W bardzo dużej mierze działa tu efekt marketingowy, polegający na wytworzeniu wokół produktu atmosfery elitarności, tzn. im droższy= musi być najlepszy, bo z górnej półki, a przecież dziecko zasługuje na to, co najlepsze. I tak właśnie producenci, sieci sklepów z zabawkami robią nas w konia :) Dlatego nie dajcie się zwaiować i zawróćcie uwagę zwłaszcza na wiek dziecka, bo od niego zależy, na jakim etapie rozwoju Maluch jest i czego potrzebuje!!!

Jaka zabawka w jakim wieku?

- bobas miesięczny:

Dziecko w tym wieku widzi z odległości 20-30 cm, widzi tylko w kolorze czarnym i białym, nie rozpoznaje kolorów, rozpoznaje głos i zapach mamy, uspokajają je niskie dźwięki, a głośne lub nagłe hałasy mogą niemowlę przestraszyć.

Odpowiednią zabawką będzie karuzela, czy grający pluszak. Jednak w tym wieku najważniejsza jest obecność mamy, przytulanie, głaskanie, tulenie w ramionach, kołysanie. Dziecko uspokaja się przy kołysankach.

§- bobas dwumiesięczny:

Kopie i macha rączkami, przygląda się przedmiotom w jaskrawych kolorach, wodzi wzrokiem za zabawką.

Dobrą zabawką dla takiego malucha będą przyrządy gimnastyczne. Zabawki takie rozwijają umiejętności wzrokowe, słuchowe, motoryczne. Dziecko kopie, uderza i próbuje złapać przedmioty wiszące nad nim.

- Maluch trzymiesięczny:

Dziecko zaczyna widzieć świat w trzech wymiarach, skupia uwagę na twarzach, podąża za głosem, widzi jeden przedmiot obojgiem oczu. Zaczyna rozumieć związek przyczynowo- skutkowy. Gdy uderzy w zabawkę, a ona się poruszy, będzie się starało powtórzyć tą czynność. Dzieci w tym wieku potrafią również przytrzymać grzechotkę i nią potrząsnąć.

Dobrą zabawką będą grzechotki, bezpieczne lustereczka.

- czteromiesięczny gigant:

Dziecko rozpoznaje znajome twarze, coraz lepiej chwyta przedmioty. Koordynacja między patrzeniem a sięganiem jest trudna, ale w jej doskonaleniu pomogą dziecku grzechotki. Dziecko poznaje również świat poprzez dotyk, dlatego sprawdzą się zabawki o różnych fakturach.

-idealne dla pięciomiesięcznego dziecka:

Maluch doskonali swoje umiejętności, zaczyna badać wszystko ustami, zabawki i nawet swoje nóżki wkłada do buzi. Żywo reaguje na swoje odbicie w lustrze. Do kolekcji zabawek można dodać grzechotki grające.

źródło:gwe24.pl


-półroczniak:

Niektóre dzieci już siedzą samodzielnie i pełzają leżąc na brzuchu. Warto wprowadzić zabawki ruszające się, dziecko będzie starało się uchwycić taką przemieszczającą się zabawkę. Niektóre dzieci zaczynają ząbkować, dlatego warto kupić gryzaczek. Dziecko podąża również wzrokiem za zabawką, którą upuści. Przydatną zabawką będzie piramidka z kółek. Warto w tym wieku zacząć nazywać rzeczy i czynności.

--siedmiomiesięczny Maluch:

Dziecko w tym wieku reaguje na swoje imię, rozpoznaje znajome melodie i zaczyna rozumieć pewne słowa. W tym wieku zaczyna się nauka raczkowania. Niektóre dzieci zaczynają podciągać się i przemieszczać wzdłuż mebli. Dziecko chwyta przedmioty z użyciem kciuka.

Dobrymi zabawkami są te polegające na dopasowywaniu kształtów, które rozwijają zdolność rozwijania problemów. Odpowiednie będą też zabawki, które uczą raczkowania, jak toczące się kule. Dzieci w tym wieku lubią też zabawki, które reagują na pewne zachowania, np.: farmy muzyczne, misie edukacyjne.

-przydadzą się ośmiomiesięcznemu niemowlakowi :

Maluch jest coraz ciekawszy świata. Upuszcza celowo przedmiot, aby obserwować jak spada. Próbuje sam siadać. Chwyta zabawki kciukiem i palcami. Zaczyna naśladować dźwięki i gesty.

Odpowiednie są zabawki z różnymi przyciskami, jak telefony zabawkowe. Zabawki naśladujące dźwięki.

-bobas dziewięciomiesięczny:

Naśladuje inne osoby. Wyznacza sobie cel i potem stara się go osiągnąć. Potrafi chwytać drobne przedmioty za pomocą kciuka i palca wskazującego.

Dziecko chętnie będzie się bawiło zabawkami rozwijającymi zdolność mówienia.

-idealne w dziesiątym miesiącu życia:

Dziecko zaczyna wypowiadać pierwsze słowa, lubi naśladować dźwięki zwierząt. Lubi zabawę w akuku. Potrafi znaleźć przedmiot, który zniknie mu z oka. Zaczyna rozumieć pierwsze polecenia, jak daj. Zaczyna przygodę z chodzeniem.

Dobrą zabawką będą pchacze do nauki chodzenia, zabawki dźwiękowe i edukacyjne.

-przydatne dla jedenastomiesięcznego giganta:

Maluch doskonali swoje umiejętności mówienia, chodzenia. Świetne zabawki dla niego to te do pchania i ciągnięcia. Fajną zabawą będzie też chowanie przedmiotów jeden w drugi, czy łączenie ich ze sobą. Dzieci też chętnie bawią się turlając piłkę. Chętnie też huśtają się, czy kopią w piaskownicy. Maluchy żywo reagują na inne dzieci, jednak nie potrafią się z nimi bawić.

-"pierwszoroczniak"

Dzieci w tym wieku rozumieją dużo, potrafią przewidywać nasze zachowania. Wiedzą, że gdy się ubierają, to wyjdą na dwór. Maluchy naśladują nasze czynności, takie jak korzystanie z telefonu, sprzątanie, mieszanie, popychanie wózka, ubieranie. Dobrymi zabawkami są: czajniczek z kubeczkami, żelazko plastikowe, narzędzia, samochodziki, kręgle, telefon zabawkowy, bębenek, flet, tamburyno i wiele innych. Wybór zaczyna być naprawdę szeroki.


Oczywiście dzieci rozwijają się w swoim tempie i nie każde dziecko w wieku roku będzie już chodziło. Również należy pamiętać, że dzieci mają swoje upodobania, nie każdemu dziecku przypadnie do gustu zabawa piramidką, czy organkami. Wybierając zabawki należy pamiętać o indywidualnych cechach naszej pociechy.



poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Bo fantazja jest od tego, aby bawić się na całego! zabawy z dzieckiem w wieku 6-12 miesięcy

Zabawy z sześciomiesięcznym niemowlakiem

Patataj, patataj
Sadzasz malca na kolanach przodem do siebie. Rytmicznie, ale bardzo lekko podrzucasz go na kolanach. Przy słowie „rów” lekko rozłączasz nogi, by maluszek mógł pomiędzy nie „wpaść” (oczywiście przez cały czas trzymasz go mocno pod pachami). Zabawy, podczas których malec kołysze się albo podskakuje, doskonalą jego zmysł równowagi i są ważne dla rozwoju układu nerwowego. Uczą także zaufania do rodziców.
Telefon
Posadź Maluszka sobie na kolanach twarzą do siebie. Przyłóż słuchawkę do ucha
i powiedz "halo", następnie przyłóż słuchawkę do ucha Twojego Maluszka i
powtórz "halo". Możesz powtarzać różne słowa, na przykład:"tata", "mama", "
"pa-pa", powtarzaj je najpierw sama do słuchawki, a potem przykładaj słuchawkę
do uszka dziecka, na pewno sam zacznie do niej mówić. Ta zabawa uczy Twoje
dziecko sprawności językowej i wspaniale wzbogaca jego słownictwo. 
Gonimy piłkę
Posadź malca między swoimi udami i razem turlajcie piłkę w stronę ściany – tak, by się od niej odbiła – to wersja dla dzieci, które jeszcze nie siedzą samodzielnie. Możesz też zachęcić dziecko, by z twoją pomocą kopnęło piłkę – złap je pod ramiona, unieś i jego nóżkami dotknij zabawki. Na dużej piłce można pobujać się i poleżeć, oczywiście z asekuracją mamy. Zabawa ćwiczy zmysł równowagi.
Misiowy teatrzyk
Podkładając głos misia trzymanego z tyłu, prowadź z dzieckiem dialog. Niech miś się smuci, śmieje, podskakuje, ale też łaskocze dziecko i się do niego tuli. Niech pokazuje różne rzeczy. Ruszaj zabawką w górę, dół, na boki i obserwuj, czy dziecko ją widzi i podąża za nią wzrokiem. To ćwiczy umiejętność obserwacji.

źródło:smyk.com

Zabawy z dziewięciomiesięcznym niemowlakiem


Odkrywam pilota- Zośkowy hit :)

Niemowlę uważnie obserwuje wszystko to, co robią rodzice, a także stara się wiernie ich naśladować. Widząc, jaką przyjemność sprawia ci korzystanie z komórki oraz pilota telewizyjnego, będzie robił wszytko, żeby dostawać je jak najczęściej. A kiedy już wpadną w jego łapki… nie wyjdą z tego suche! Maluszek postara się oblizać je ze wszystkich stron – po to, żeby dokładnie je poznać. Na szczęście już pod koniec pierwszego roku dziecięce zabawy będą trochę bezpieczniejsze dla twoich elektronicznych gadżetów. Szkrab będzie przyciskał słuchawkę do ucha i „rozmawiał” lub wciskał paluszkiem kolorowe guziczki na pilocie, patrząc przy tym wyczekująco w stronę telewizora. Takie zabawy w naśladowanie są ważnym etapem w rozwoju dziecka.
Kuchenne rewolucje
Posadź dziecko przy stole. Przygotuj kilka plastikowych butelek. Do jednej wsypcie groch, do drugiej ryż, do trzeciej makaron. Zajęcie doskonali dziecięcą wrażliwość na bodźce dźwiękowe i dotykowe.
Lustro
Weź do ręki ulubioną zabawkę Twojego Malucha a następnie podejdź z nim do
lustra. Zacznij poruszać zabawką, pokaż mu ją w lustrze, zapytaj "a gdzie
jest...?". Dzięki tej zabawie Twoje dziecko uczy się umiejętności
obserwacji, odróżniania siebie od swojego odbicia w lustrze oraz koordynacji
wzrokowo-ruchowej.
między wami.
Grzechotka nie, paluszki tak
Półroczne dziecko odkrywa przyjemność zabawy... swoim ciałem. Faworytami są dłonie i stópki. Malec będzie lizał je, przygryzał, ssał i badał języczkiem. A to wszystko po to (zabawa to przecież tylko „skutek uboczny”), aby poznać własne ciało i możliwości.
Kiedy maluszek nauczy się już chwytać i trzymać, możecie pobawić się w pierwsze zabawy manipulacyjne. Półroczne dziecko chętnie pokaże ci, gdzie miś ma oczko, a dziewięciomiesięczne z zapamiętaniem będzie ćwiczyło chwytanie małych przedmiotów w dwa paluszki.
Hupaj siupaj, łupaj, cupaj!
Gdy malec nauczy się raczkować, domowe wyścigi na czworakach staną się jednym z jego ulubionych zajęć. Zabawy ruchowe sprawiają wszystkim maluchom nie tylko mnóstwo radości, ale też stymulują rozwój całego organizmu. Raczkując, podskakując na pupce, turlając się, dziecko ćwiczy siłę mięśni i równowagę. Prawdziwe szaleństwo zacznie się wtedy, kiedy włączysz muzykę. Im maluch będzie miał więcej okazji do tańca, tym lepiej. Taka zabawa to gimnastyka dla jego ciała i umysłu. Psychologowie już dawno udowodnili, że odpowiednio dobrana muzyka poprawia koncentrację, harmonizuje napięcia mięśniowe i poprawia koordynację ruchową całego ciała.  



I'm forever blowing bubbles, pretty bubbles in the air!
W chwili obecnej- jedna  z ukochanych zabaw naszej Zosi. W trakcie hasania na macie, puszczamy jej bańki, a ona próbuje złapać je rączkami, główką, nóżką. Poprawia się koordynacja ruchowa dziecka, obserwacja ruchomych przedmiotów, obliczania pozycji przedmiotu oraz wzrasta poczucie szaleństwa w oczach naszego Malucha :)

Zabawy z rocznym dzieckiem

Jak robi piesek?
Może być oczywiście każde inne zwierzątko. Naśladujcie odgłosy wydawane przez zwierzęta. Zaskoczysz i rozbawisz dziecko, pokazując, jak „mówi” rybka: bezgłośnie otwieraj i zamykaj usta. Maluch ćwiczy język, krtań, usta, a także pamięć.
Na dobranoc
Przed zaśnięciem możesz Twojemu Maleństwu śpiewać lub czytać bajki. Dzięki
temu umacnia się między Wami więź emocjonalna, a także dziecko uczy się
słuchania, rozwija się sprawność językowa.
Budujemy wieżę
Zbierz kilka pudełek różnej wielkości po butach, kremach itp. Ustawiajcie je jeden na drugim, pokazuj, jak wkładać mniejsze pudełka do większych. Następnie pozwól dziecku zburzyć dzieło i zbudować od nowa. Budowanie z klocków rozwija wyobraźnię, uczy cierpliwości, panowania nad ruchem rąk

poniedziałek, 16 marca 2015

Książeczki dla Malucha- co czytać dziecku w wieku 0-6 miesięcy?

Książka? Dla takiego Malucha? Serio? Ale po co?
Po to, by pobudzać rozwój tego Malucha. Po to, by zaciekawić. Pokazać interesującą czynność, jaką jest czytanie. By pomóc w przyszłości rozwijać wyobraźnię. By rozwijać więź z dzieckiem.

Jakie są korzyści płynące z czytania książek od najmłodszych lat? Mnóstwo, m.in.
- Maluch lubi dźwięk głosu najbliższych osób, więc więź między Wami się wzmacnia
- jeśli trzymasz książeczkę przed Maluszkiem, stymulujesz jego mózg- jaskrawe kolory, gra kontrastów- to wszystko sprzyja rozwojowi Twojego dziecka
- jeśli używasz książeczek interaktywnych to stymulujesz rozwój dziecka dzięki dodatkowym atrakcjom, jak np. odtwarzanie piosenek albo słówek w obcym języku
- czytanie uspokaja
- czytanie przed snem może stać się dobrym nawykiem, wprowadzającym Malucha do krainy snów, dzięki takiemu nawykowi, dziecko będzie chętnie i łatwiej zasypiać,zwłaszcza, jeśli zachowasz stałą porę tej czynności:)


Czy są jakieś minusy? ŻADNYCH :)

Jakie książki mogę polecić? Takie, które sami sprawdziliśmy :) Te, które zaciekawiły naszą Zosię i na widok których się uśmiecha.



Książeczki kontrastowe, niedawno były takie do kupienia w Biedronce, cena ok. 8 zł

 Tak wyglądają książeczki kontrastowe w środku




Książeczka interaktywna- liczne dźwięki, piosenki, słówka w języku polskim i angielskim oraz wersja dla leniwych- lektor czytający wszystko, co napisane na stronach tego kolorowego cuda-  polecam, bo to frajda dla dziecka i rodziców. Podobne znajdziecie wśród produktów znanje marki Fisher Price.




 Książeczka interaktywna w środku- atutem są kolorowe strony, wyraźne rysunki oraz piosenki, które są śpiewane zarówno w języku polskim, jak i angielskim.


Stymulacja kilku zmysłów?Proszę bardzo! W tej książeczce znajdziecie puszysty brzuszek króliczka, wykonany z miękkiego futerka. Podobne można znaleźć w Matrasie. Cena: ok. 13 zł.
 Przesympatyczna książka z krótkimi wierszykami dla dzieci, zabawnie ilustrowana. Zosiek ją uwielbia. Wykonana z tektury. Dostałyśmy ją w prezencie ze szpitala, w którym rodziłam Zosię.


Książeczka pt. "Usypianki". Króciutkie wierszyki przypadną do gustu każdemu śpioszkowi :) Idealne do wyrobienia nawyku zasypiania w spokoju i z uśmiechem na ustach :) Był to gratis z gazety dla rodziców, ale podobne znajdziecie w kioskach z prasą, cena ok. 8 zł.


 Nasze dziecko kocha klasykę polską, pokochało więc książkę z wierszami Mistrzów słowa, m.in. Tuwima, Fredry, Brzechwy. Podobne znajdziecie w Matrasie, cena ok. 20 zł.

 Jeden z ukochanych wierszyków Zośka- Fredro i "Małpa w kąpieli" :)


  Kolejna książka interaktywna- klasyka literatury dziecięcej- "Czerwony Kapturek" i 30 magicznych przycisków z dźwiękami, jakie kryją się w tej opowieści. Super zabawa na zasadzie- słowo i dźwięk, któremu jest przypisany. Był to prezent mikołajkowy, a  Mikołaj nie chce zdradzić, ile kasy potrzeba na takie cudo wydawnicze :)


  Część z Zośkowej kolekcji :)

 Nie mogło zabraknąć i księżniczki Zosi :) sympatyczna historia, lekcja etykiety oraz kolorowe ilustracje- to wszystko za 20 zł :) inwestycja w dobre maniery dziecka od najmłodszych lat- bezcenna :)

 Jako, ze Zosia kocha Króliki- jedna z najnowszych pozycji w naszej kolekcji. Przesympatyczna książeczka o króliczku. Podobne w Biedronce za ok. 10 zł :)
 Książeczka nie do czytania, ale do przytulania- jest wykonana z miękkiego materiału. Do zawieszenia przy wózku i do podziwiania siebie- posiada "lusterko"ze specjalnej folii oraz
 Książeczka do piszczenia- posiada wszytą piszczałkę. Rewelacja dla Malucha :)
 Lustereczko, powiedz przecie, kto czyta najfajniejsze książki na tym świecie?


A Ty, drogi Czytelniku bloga Mama Zła Rada... Co poczytasz swojemu dziecku ?

poniedziałek, 9 marca 2015

Bo fantazja jest od tego aby bawić się na całego! cz.1. Zabawy i zabawki dla dziecka w wieku 0-6 miesięcy

Wiele razy słyszałam i czytałam w babskich magazynach, że noworodek i niemowlak to "tak naprawdę tylko układ pokarmowy, posiadający oczy i usta, z których cały czas wydobywa się płacz i krzyk". Serio? Autorka tego niezwykle "mądrego" artykułu raczej nie miała do czynienia z dziećmi. To raz. A dwa- malutkie dziecko, oczywiście, potrzebuje przede wszystkim: jedzenia, snu i suchej pieluszki. Ale potrzebuje ponadto- a może nadto- bliskości rodziców, przytulania i zabaw też. 
W co się bawić z Maluchami? Uniwersalne i ponadczasowe są na pewno harce pt.:
a) wiek 0+:
- rymowanki, wyliczanki i piosenki- nawet jeśli wszyscy mówią, że Whitney Houston to nie jesteś, wierz mi- dla swojego dziecka śpiewasz lepiej niż Whitney, Beyonce i wszystkie księżniczki Disneya razem wzięte!
- zabawa w chowanego z pieluszką- narzuć ją Maluchowi delikatnie na główkę i szybko ściągnij- potem, jak dziecko podrośnie- wiek ok. 3 miesięcy- samo będzie powoli ściągać pieluszkę, odsłaniając główkę. UWAGA! Nie zostawiaj nigdy dziecka samego z narzuconą pieluchą! Maluch pozostawiony sobie mógłby tak się w nią zaplątać, że uduszenie niestety byłoby możliwe.
- masowanie Malucha- super zabawa zwłaszcza po kąpieli, kiedy nacierasz dziecko oliwką lub mleczkiem do ciała. Można spróbować masażu Shantala. Linki do filmików poniżej:

https://www.youtube.com/watch?v=FCbKEkrrsRg

https://www.youtube.com/watch?v=gzThAmjyURQ

https://www.youtube.com/watch?v=KGEhBDkZgEU

b) wiek 3-6 miesięcy:
- a kuku
- chowanie przedmiotów i ich odnajdywanie
- "idzie rak nieborak, jak uszczypnie, będzie znak", idzie kominiarz po drabinie, fiku- miku, już w kominie" i podobne wyliczanki, połączone z "chodzeniem" palcami po ciałku Malucha
- toczenie piłeczki do i od Malucha, kiedy ten leży na brzuszku
- tańczenie- bez nagłych ruchów!- z dzieckiem an rękach. Zośka uwielbia tańcowanie.

A jakie zabawki się przydadzą dla dzieci w wieku 0-6 miesięcy? Oto, co nam bardzo fajnie służy:
- karuzelka z misiami- rewelacyjna pomoc przy zasypianiu dla Zosi.
- dudu- rodzaj płaskiej maskotki z pluszu- Małpka- dudu to ukochana zabawka Zośki

-grzechotki pluszowe- te z pluszu są idealne dla młodszych dzieci, bo nie musisz się obawiać, że Maluch uderzy się taką zabawką

 Zosia z jedną ze swoich ulubionych pluszowych grzechotek. Podobne znajdziecie w Rossmannie, sklepach sprzedających zabawki polskich firm- Baby Ono i Canpol babies.



 - folia ozdobna. Dlaczego? bo szeleści,a Maluch uwielbia szelest! My używamy folii, w którą opakowany był aniołek z gliny. UWAGA- używajcie tylko pod nadzorem dorosłych, by dziecko nie zadławiło się folią.


 - spiralki na wózek lub łóżeczko. My mamy taką z 3 zawieszkami- jedna ma wbudowaną grzechotkę, druga- piszczałkę, a trzecia to "lustereczko" ze specjalnej folii, w której Maluch może zobaczyć własne odbicie. Polecamy- miny, jakie stroi dziecko, widząc siebie- bezcenne! Za wszystkie zabawki zapłacisz kartą master card. albo inną. Kesz też jest okej :)


 -maskotki- grzechotki- tu Zosia z królikiem gigantem :)



Pieluszka też może być fajną zabawką :)


- książeczki- rozwijaj miłość do książek od najmłodszych lat. Zyska na tym Maluch- szybszy rozwój, bogate słownictwo i wyobraźnia. Warto zacząć od książeczek uszytych z tkanin bezpiecznych dla dzieci oraz zrobionych z tektury.10 minut czytania dziennie wystarczy :)


- mata edukacyjna- świetna od ok. 3-4 miesiąca życia, gdy Maluch potrafi dosięgnąć wiszących zabawek i dobrze widzi kolory.

I najważniejsze! Nie kupujcie wielu zabawek. Dziecko i tak ma 1-2 ulubione, którymi będzie bawić się do znudzenia. Tymi, które wymieniłam- plus niebieski Pan Królik do spania- bawimy się cały czas. Reszta nie była nam potrzebna.

A teraz czas na to, co Maluchy lubią najbardziej. Na brykanie. A dla wszystkich Czytelników załączamy link do przefajnej piosenki, idealnej do zabawy :)

https://www.youtube.com/watch?v=y1v1H_lepCQ