wtorek, 12 stycznia 2016

Dlaczego rodzice są (często) głupsi niż ustawa przewiduje?

Dziś post natury refleksyjno- szyderczej. Albowiem taki temat chodzi mi po głowie w wyniku obserwacji mych częstych i nieuniknionych.

Generalnie rodziców można podzielić na kilka typów:

1. Normalsi- sympatyczni, nieinwazyjni, nie czepiają się pierdół typu "Julcia zjadła pół połowy rogaliczka dlaczego pani jej nie przypilnowała?". Prowadzą normalny dialog z innymi dorosłymi, zajmującymi się ich dziećmi, ba! dialog ten jest oparty na zasadach kultury. Mówią "Dzień dobry" i "Do widzenia", nawet "Wesołych świąt" pożyczą. Interesują się dzieckiem w zdrowy sposób, a nie taki oparty na chorych ambicjach. Współpracują, pytają, i nie robią problemu, gdy prosisz o pomoc lub zaangażowanie. Generalnie bardzo fajny i przyjemny typ.

źródło:mamdu.pl


2. Czepialscy- od rana przepierdzielą się do wszystkiego. Bo pogoda, bo nie taka partia rządzi, bo musieli iść, bo samochód nawalił, bo nas nie lubią i w ogóle, jakim prawem stąpamy po tej ziemi, jakiej dotykają ich cudowne i wyjątkowe stopy? Ten typ ma tendencję do czerpania satysfakcji w zarzucaniu człowieka milionem pytań typu: "Dlaczego"?. Jak pięciolatek, tylko pięciolatkowi dasz kredki i fajną kolorowankę i da sobie siana, a taki rodzic nie odpuści! I wygraża, że się rozmówimy i on tu widzi, że co tu jest nie tak. Co? Nie wiadomo, bo ten typ jest bardzo tajemniczy. Nie precyzuje swoich górnolotnych myśli. Komu, nam maluczkim? Ejże! Nieważne, jakie masz wykształcenie i doświadczenie. I tak jesteś głupszy od tego rodzica. 

3. Aspiranci- chore umysły, zatruwające jadem swoje dzieci. Wiecznie niezadowoleni, bo się nie nadajesz. Bo wymyślasz trudne zajęcia i zadania dodatkowe. Bo nie wymyślasz nic ciekawego. Bo jesteś blondynką. Bo masz za ciemną karnację, więc pewnie cygan i kradniesz. Bo ich dziecko to dar niebios, a ty pastwisz się nad nim, zapisując adnotację o konieczności zajęć wyrównawczych. A przecież je czeka TAKA KARIERA. A ty mu ją chcesz utrudnić. Bo jesteś wrzodem na tyłku polskiego systemu edukacji. Bo jesteś za miękki, bo nie potrafisz wprowadzić kindersztuby gówniarzom. Bo jesteś do dupy, powiedzmy to sobie szczerze. Taka sytuacja z tym typem.

źródło:edziecko.pl


4. Persona nie grata aka incognito. Tacy, których nie zawsze kojarzysz z dzieckiem. Rzadko się pojawiają, rzadko odzywają. Rzadko angażują. Jeśli już. Generalnie ciężko cokolwiek powiedzieć o kimś kto przemyka jak cień raz dwa rach ciach i nara strzałą nie ma go i tyle go widzieli.

5. Dziecko mi przeszkadza trochę- czyli ci co mają dziecko, ale w sumie sami nie wiedzą po co. Bo to modne. Bo wszyscy zachwalali. Bo teściowa chciała wnuki. Bo wpadka. Bo tak wyszło. A teraz dziecko śmie rosnąć, wymaga uwagi, a oni jej nie mają. Bo są zapracowani. Albo zajęci milionem spraw bardzo ważnych. Jak wizyta u fryzjera po pracy. Joga dla biznesmenek. Lekcje rozwiązywania sudoku w pięć minut. Wszystko byle nie kontakt z bachorem. Byliby szczęśliwi, gdyby przedszkola i szkoły byłyby czynne 24/7. Bo mieliby z głowy dzieciaka. Wiecie co smutnego jest w tym typie? Że z reguły mają świetne dzieciaki. I w ogóle ich nie dostrzegają, o docenianiu nie mówiąc. 
źródło:joemonster.pl


A jakim typem jestem ja, Mama Zła Rada? 99 % normalsa i 1% czepialskiego. Czepialski włącza mi się, gdy ktoś wymyśla dziwne historie a propos mojego dziecka i próbuje mi wmówić brak kompetencji/zainteresowania/kłamstwo. Mam alergię na głupotę i ignorancję. I taki powinien być idealny rodzic. Chyba ;) bo co ja tam w końcu wiem...;)

czwartek, 7 stycznia 2016

Od przedszkolaka do szkolniaka- jak dbać o skórę dziecka zimą? część 1.

Chłodny wiatr, mróz, sztuczne ciepło centralnego ogrzewania i klimatyzacja – oto czynniki, które mają negatywny wpływ na funkcjonowanie skóry zimą. Dlatego w tym okresie powinno się ją otoczyć szczególną troską.
W pierwszej części posta zajmiemy się OZPDZ.
Ogólne Zasady Pielęgnacji Dziecka Zimą.
Wrażliwa skóra malucha nie przepada za dużymi skokami temperatur.Kiedy wychodzimy z ciepłego mieszkania na siarczysty mróz pierzchnie, zaczerwienia się i piecze. Dlatego należy jej się płaszcz ochronny w postaci odpowiedniego kremu. Zimą wybierajmy preparaty natłuszczające, nie nawilżające. Jedynie tłusty krem ochroni cienką skórę dziecka przed działaniem mrozu i zimnego wiatru. Ważne jest to, aby wsmarować preparat w buzię dziecka kilkanaście minut przed wyjściem z domu. Dzięki temu kosmetyk będzie miał czas na to, aby się wchłonąć. Należy również pamiętać o wybieraniu specyfików przeznaczonych wyłącznie dla dzieci, zawierających filtr przeciwsłoneczny.
Odpowiednia ochrona należy się również wargom maluszka.  Przez wyjściem na spacer można je posmarować wazeliną lub miodem, który posiada wiele zalet – nawilża, regeneruje, wygładza spierzchniętą skórę. Pamiętajmy jednak, że miód jest częstym alergenem i można go stosować tylko wówczas, gdy mamy pewność, że dziecko nie jest na niego uczulone!!! 
Wbrew powszechnym opiniom temperatura w mieszkaniu w czasie zimy nie powinna być wysoka, a wręcz przeciwnie. Im cieplej w domu, tym łatwiej o wysuszenie śluzówki nosa i gardła.  Aby odporność malucha była najlepsza, warto zadbać o właściwą temperaturę i wilgotność w mieszkaniu. Optymalna temperatura dla niemowlaka to 19-22 stopnie. Wilgotność w mieszkaniu nie powinna natomiast spadać poniżej 40%. W związku z tym warto zainwestować w dobry nawilżacz powietrza.

źródło: babyonline.pl

A może wykąpać malucha nie używając wanienki?


Pamiętaj, że w pomieszczeniu, w którym kąpiesz malucha powinno być ok. 25-27 stopni Celsjusza. Jeżeli jest chłodniej, bo nawaliło ogrzewanie, zabrakło drewna albo zwyczajnie- jesteś w podróży i brzydzisz się łazienki w której masz wykąpać dziecko- może czas na kąpiel "na sucho"? 
Jak to się robi? Łatwizna! Oto instruktaż kąpania malucha na sucho:

1. Znajdź dziecko. Jeżeli już chodzi pewnie pobiegło do kuchni szukać ciastek w puszce. Jeżeli nie chodzi być może jest w łóżeczku :D

2. Połóż dziecko na przewijaku, rozbierz, przykryj ręcznikiem. Kolejność odwrotna jest raczej bez sensu ;)

3. Zwilżonym w wodzie wacikiem przetrzyj buźkę, szyję, fałdy w podbródku i za uszami. Jeżeli dziecko ma bardzo wrażliwą skórę, użyj chusteczek nawilżanych.

4. W ten sam sposób umyj brzuszek i klatkę piersiową. Jeżeli masz Niunia malunia z kikutem pępka, uważaj bardzo czyszcząc tę okolicę. Nie używaj spirytusu, ten przyda się na nalewkę w sam raz na zimowe wieczory! A tak poważnie- do pielęgnacji pępka i w ogóle wszystkiego, co zranione, z ropą, rozcięte itd. jest octenisept. 

5. Wymyj dziecku nóżki i rączki.

6. Na koniec umyj pupę i genitalia. Jeju, to słowo jest straszne. Kojarzy się z wredną siostrą pigułą, która na Twoje dzień dobry pyta "a stolec był?". Umyj dziecku cipkę- jeśli jest dziewczynką- bardzo delikatnie, bez niepotrzebnego pocierania a chłopcu siusiaka. 

W ten sposób możesz też "umyć" malucha np. przed wizytą lekarską. 
















środa, 14 października 2015

Mama- nauczycielka. Czy lepiej nauczy swoje dziecko życia?

Witajcie, Drodzy,

dzisiaj naszło mnie na posta związanego z dzisiejszą datą. Obchodzimy Dzień Edukacji Narodowej, często nazywany inaczej Dniem Nauczyciela. Postanowiłam więc napisać, czy mama będąca nauczycielką jest lepszą mamą? Czy lepiej rozumie dziecko? Czy lepiej potrafi wprowadzić je w świat? Czy potrafi nauczyć je, jak żyć?

A czy mama- lekarz lepiej wyleczy swoje dziecko? Nie. Czy mama- kucharka lepiej nakarmi swoje dziecko? Nie. Czy mama- psycholog lepiej rozumie swoje dziecko? Nie.

Jak to jest być mamą- nauczycielką? Trudno. Bo wiele osób myśli, że nauczyciel to ktoś, kto pracuje 10 miesięcy, ma wolne płatne wakacje, co chwila dostaje prezenty, a jego praca polega na piciu kawy przerywanym wydawaniem poleceń posłusznych dzieci. Błąd. Nauczyciel to nie zawód. To misja. Albo to czujesz i jesteś w tym dobry, albo nici z tego. Ewentualnie sobie wegetujesz, pasując do obrazu przedstawionego powyżej. Nauczyciel, który jest mamą, ma podwójnie ciężko. Wyobraź sobie, że spędzasz tak jak ja osiem godzin dziennie,z  grupą dzieci o różnych temperamentach, zachowaniach, nastrojach. Że dużo mówisz, przekazujesz swoje myśli, pocieszasz, łagodzisz spory, uczysz. Wracasz po tym czasie do domu i masz swojego małego człowieka, którego też pocieszasz, przytulasz, przekazujesz mu swoje myśli, łagodzisz ból, wytrzymujesz próby, na jakie Cię wystawia. Chciałabyś chwilę odpocząć, ale jest Twoje dziecko, które dla Ciebie jest Twoim małym-wielkim światem. Jakby nie patrzeć- wciąż pełnisz swoją misję. Przecież nie możesz traktować własnego dziecka gorzej niż swoich uczniów. A przecież często pracujesz jeszcze w domu. Szukasz inspiracji na zajęcia, czytasz materiały, piszesz różne dokumenty.


Jeśli kochasz swoją pracę- ze wszystkimi jej minusami, to powiedzmy szczerze- nie wiesz, co to wieczór z książką- haha- stoją na półce i czekają w kolejce na nie-wiadomo-kiedy. Paznokcie malujesz wieczorem, gdy maluch śpi. Albo i nie malujesz bo jesteś tak zmęczona, ze zasypiasz, usypiając swoje dziecko- jak ja ostatnimi czasy. Po pracy jesz obiad- masz szczęście, jeśli- jak ja- masz męża, który ten obiad przygotuje. Zabierasz dziecko na spacer- chcesz, by się dotleniło. Ty też tego potrzebujesz. Wracasz, jest godzina 18.30. Bawisz się chwilę z maluchem, kapiesz go, dajesz jeść i kładziesz spać. I masz wyrzuty sumienia, że są momenty, gdy z własnym dzieckiem spędzasz mniej czasu niż ze swoimi uczniami. I wiesz, że mimo, iż jesteś mistrzynią organizacji- przecież to oczywiste, że nią jesteś, pełniąc tyle ról każdego dnia- nie wyczarujesz tych chwil więcej. Dlatego wiesz, że dasz swojemu dziecku jak najwięcej. Że każda chwila razem będzie jak najlepsza. Nawet kosztem Twoich zainteresowań czy odpoczynku. Hej, chwila- przecież w hobby możesz zaangażować dziecko, a odpocząć też dasz radę z nim. A że czasem masz awersję do ludzi, ludziowstręt, innymi słowy? Mnie przechodzi, jak mój Zosiek się uśmiecha. Niech świat się wali. Byle byśmy my się dobrze bawiły w swoim towarzystwie.

Prawda jest taka, że nie zawód sprawia, jaką jesteś mamą. Możesz być najlepszym nauczycielem i najgorszą matką. To Ty sama masz na to wpływ. Powodzenia.

sobota, 26 września 2015

Żłobek, babcia czy niania: co wybrać?

 Niania = wygoda

PLUSY Opiekunka zwykle zajmuje się dzieckiem w jego domu, więc nie tracisz czasu na dowożenie pociechy, co i dla malucha bywa męczące. Jesteś też bardziej dyspozycyjna w pracy, bo w razie lekkiej choroby malca nie musisz od razu brać zwolnienia.

MINUSY Problemem mogą być natomiast wysokie koszty (miesięcznie nawet 1500 złotych) oraz słabe kwalifikacje niani – np. złe podejście do dziecka, które ciężko jest sprawdzić.

źródło:pikabee.pl


Żłobek= socjalizacja i pewność 

PLUSY Dzieckiem zajmuje się fachowy personel: opiekunki, pielęgniarka, psycholog. Maluch otrzymuje też wartościowe posiłki, ma zapewniony kontakt z rówieśnikami i może przebierać w zabawkach. Również koszty tego rozwiązania są przystępniejsze (miesięcznie od 100 do 300 zł, żłobki prywatne nawet 800 zł miesięcznie).

MINUSY Dziecko będzie częściej chorować, zarażając się od innych dzieci. A opiekunka, która w żłobku odpowiada za kilkoro malców, nie poświęci mu całej swojej uwagi.
źródło: sosrodzice.pl


Babcia= darmowa pomoc i miłość

PLUSY Dzieckiem zajmie się osoba, która je kocha. Nie musicie więc zastanawiać się, czy dziecko polubi daną osobę, czy ich relacje będą pozbawione agresji. Babcia to także domowe jedzenie, wiecie więc, co Wasza pociecha je, jak często i że zjada to co lubi najbardziej. No i raczej mało która babcia pobiera jakiekolwiek pieniądze za opiekę nad wnuczkami.

MINUSY Babcia oznacza często rozpuszczanie Malucha poprzez pozwalanie mu na zachowania, na jakie nie zgadzają się rodzice. Znam przypadki z mojej pracy, ze babcie na przekór- bo nie lubiły jednego z rodziców postępowały z dzieckiem odwrotnie niż dany rodzic. A to rodziło kłótnie między małżonkami o sposób sprawowania opieki nad ich dzieckiem. Jeśli niekoniecznie dogadujecie się z babciami- odpuśćcie sobie tę opcję.

źródło:tematy.edziecko.pl



Kiedy należy zachować szczególną czujność?

Gdy pociechę będzie doglądać niania - uważnie obserwuj zachowanie kandydatki podczas wstępnej rozmowy. Ważne np., by sama próbowała nawiązać ze szkrabem kontakt, nie sprawiała wrażenia osoby nerwowej czy mrukliwej.

Gdy zdecydowałaś się na żłobek - nim poślesz do niego dziecko, wcześniej zrób wywiad wśród znajomych matek i odwiedź kilka placówek, by wybrać tę najlepszą, idź na dni adaptacyjne, obserwuj zachowanie opiekunek i zasady funkcjonowanie placówki.

Gdy wybraliście babcię- ustalcie zasady opieki nad dzieckiem, np. częstotliwość podawania słodyczy i w jakich okolicznościach dziecko ma je dostawać. Chodzi o to, by Wasze relacje nie uległy pogorszeniu ze względu na różne podejścia do wychowania dzieci.

Rada pedagoga:
Pedagodzy pytani o to, która forma opieki nad najmłodszymi dziećmi jest lepsza, zgodnie twierdzą, że to zależy od wielu czynników. Indywidualne predyspozycje dziecka, jego temperament, dotychczasowy rozwój, doświadczenia, kondycja zdrowotna, sposób przeżywania emocji- to wszystko ma ogromne i decydujące znaczenie. Dzieci młodsze, często chorujące, płaczliwe, drażliwe lepiej odnajdą się pod opieki niani lub babci. Fakt, że ktoś poświęca im całą swoją uwagę i daje im poczucie bezpieczeństwa sprawia, że maluch lepiej znosi rozłąkę z mamą.

Na koniec- fragment filmu Niania w Nowym Jorku. Z przymrużeniem oka:

https://www.youtube.com/watch?v=v7rbYAYwymQ

wtorek, 8 września 2015

Trudne słowo- zespół Downa

Zespół Downa to przede wszystkim odmienność biologiczna człowieka, którego natura wyposażyła w dodatkową informację genetyczną chromosomu 21. To ona właśnie modyfikuje rozwój i kształtuje cechy wyróżniające daną osobę pośród innych ludzi. Pierwszy na odmienny wygląd niektórych dzieci z upośledzeniem umysłowym zwrócił uwagę pod koniec XIX wieku (w 1866 r.) angielski lekarz John Langdon Down. Od jego nazwiska pochodzi nazwa tego zespołu.
Jakie są cechy zewnętrzne pozwalające rozpoznać zespół Downa?


Niektórzy nazywają je stygmatami. Cechy zewnętrzne najlepiej widoczne są na twarzy.

Należą do nich:
- skośnie w górę ustawione szpary powiekowe,
- zmarszczka nakątna,
- gwiaździście, regularnie ułożone jasne plamki na tęczówce oka,
- krótki grzbiet nosa,
- nisko położone,
- małe, hypoplastyczne małżowiny uszu,
- zwężony przewód słuchowy zewnętrzny i inne.

Można dodać krótkie dłonie i stopy, poprzeczny przebieg linii głównej na dłoniach, duży odstęp pomiędzy paluchem i drugim palcem obustronnie u stóp czy obecność tzw. bruzdy sandałowej na podeszwach.
Cech tych jest znacznie więcej, ale nie u wszystkich musi każda wystąpić. Zestaw co najmniej 10 cech jest wskazówką, aby wykonać badanie kariotypu i poradzić się lekarza, najlepiej genetyka klinicznego, w sprawie diagnozy. Ktoś policzył, że może być ich około 300. U każdego liczba, rodzaj cech i ich zestaw mogą być inne.
Natomiast pojedyncze wymienione cechy są obserwowane także u osób bez dodatkowego chromosomu 21. i nie są czymś szczególnym.

Korygowanie i wspomaganie dzieci z zespołem Downa
Edukacja i  wsparcie  są  ważnymi  elementami   działań które umożliwiają dzieciom z zespołem Downa funkcjonowanie w grupie rówieśniczej . Edukacja bowiem otwiera drzwi do samodzielnego poznania świata, co daje niezwykłą satysfakcję, pozwala na bycie wśród innych – rówieśników i dorosłych, kształtuje proces socjalizacji oraz wspomaga rozwój pobudza do różnego rodzaju aktywności.
źródło:kobieta.onet.pl

Problemy, jakie przeżywa dziecko z zespołem Downa wiązać się mogą ze:
- zwolnionym rozwojem motorycznym.
- mniejszymi  umiejętnościami  w dziedzinie samoobsługi
-niemożnością sprawnego komunikowania się za pomocą mowy werbalnej.

-upośledzeniem umysłowym o różnych stopniach, nie ma tutaj reguły

- mniejszym  zakresem  uwagi
-słabą  pamięcią- dziecko zapamiętuje w sposób nieselektywny, co oznacza, że wiele faktów zapełniających pamięć jest nieistotnych, a brakuje miejsca na sprawy ważne.
 - trudnością „z operowaniem więcej niż jednym wymiarem na raz.”
- problemami  z zastosowaniem umiejętności w nowych sytuacjach

A. Korygowanie zachowań dzieci z zespołem Downa
Korygowanie trudności   wynikających z zaburzenia wymaga wytrwałości, konsekwencji i systematycznych ćwiczeń.  Możliwości rozwojowe dziecka  są uzależnione od wysiłku rodziców, opiekunów, nauczycieli i specjalistów, którzy mogą sprawić, że świat staje się dla niego bardziej zrozumiały i przyjazny. Pomoc udzielana dziecku  jest pełniejsza i szerszej otwiera drzwi do rzeczywistości, gdy odbywa się w ramach świadomej integracji Charakterystyczne dla wieku przedszkolnego, są u dzieci z zespołem Downa takie zachowania, jak upór i nieustępliwość. W działaniach należy   korygować niepożądane zachowania i wielokrotnie wpajać właściwe wzorce, aby zostały one utrwalone.” Ważna jest również ścisła współpraca z domem rodzinnym dziecka, gdyż tylko wtedy istnieją realne szanse rozwojowe. Pobyt w grupie integracyjnej dla niejednego dziecka z zespołem Downa jest twardą szkołą życia, jednak większości udaje się samodzielnie poradzić sobie z wieloma sytuacjami.
źródło: pudelek.pl

B. Wspomaganie  dziecka zespołem Downa
Programy wspierające i korygujące pracę dziecka z powyższym zaburzeniem opierać się głównie będą na orzeczeniach z poradni PP oraz na indywidualnej analizie przypadku .Każde dziecko jest inne i ma indywidualne potrzeby oraz umiejętności przyswajania wiedzy. Dlatego należy tworzyc IPT  w oparciu o indywidualizacje działań .
Cele edukacyjno – terapeutyczne
-usprawnianie motoryki małej i dużej
-usprawnianie aparatu mowy(w indywidualnych przypadkach praca nad alternatywnymi formami komunikacji)
-usprawnianie koncentracji uwagi i pamięci
-rozwijanie logicznego myślenia
-usprawnianie czynności samoobsługowych
-wdrażanie do przestrzegania ogólnie obowiązujących norm i zasad
- nauka umiejętności przebywania w grupie oraz opanowania umiejętności wspólnej zabawy
 i pracy;
- kształtowanie umiejętności naśladownictwa ruchowego oraz werbalnego;
 - wzbudzanie zainteresowania otoczeniem;
- kształtowanie orientacji w schemacie ciała oraz przestrzeni;
- rozwój funkcji poznawczych;
 - zmniejszanie i redukowanie zachowań utrudniających naukę;
 - generalizowanie i utrzymywanie efektów uczenia się;
 - odkrycie i rozwijanie indywidualnych możliwości i uzdolnień;
 - wypracowanie gotowości do nauki szkolnej.

Rodzaje terapii, jakie można zastosować we wspomaganiu dziecka z zespołem Downa
- metoda opcji,
 - integracja sensoryczna,
 - terapia behawioralna,
 - trening umiejętności społecznych,
- ruch rozwijający Weroniki Sherborne,
- arteterapia,
 - muzykoterapia,
 - EEG-biofeedback.
-program Knill
-Metoda Dobrego Startu
-Terapia Taktylna
-Terapia Bazalna
-Masaże C.Moralesa
-Masaże  wg Masgutowej
-Trening Johansena

-Dogoterapia 

niedziela, 6 września 2015

Trudne słowo- afazja


Afazja to sytuacja, w jakiej osoba chora, która dotychczas nie miała żadnych problemów z funkcjami językowymi – ma trudności z mówieniem lub rozumieniem mowy, ma również problemy z pisaniem i czytaniem. Objawy polegające tylko na trudnościach z pisaniem lub czytaniem, bez zaburzeń mowy jako takiej, traktowane są osobno, jako aleksja (bądź dysleksja nabyta) i agrafia (lub dysgrafia nabyta).

Pojęcie afazji nie dotyczy żadnej konkretnej choroby, opisuje pewną grupę objawów wywołanych uszkodzeniem mózgu, którego przyczyny mogą być różne. Afazja powstaje w wyniku uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego bez względu na czynnik, który je wywołuje. Najczęściej uszkodzenie powstaje w wyniku urazu czaszkowo-mózgowego, udaru mózgu, procesu ekspansywnego, bądź procesu neurodegeneracyjnego prowadzącego do otępienia, tak więc afazja jest często kojarzona z tymi właśnie chorobami. Jest objawem ogniskowym, a więc jednoznacznie potwierdza zaburzenie neurologiczne i teoretycznie pozwala na wnioskowanie o lokalizacji uszkodzenia w mózgu. Współcześnie wiemy, że zaburzenia mowy nie powstają tylko po zniszczeniu tzw. "ośrodków mowy" – tkanki nerwowej w określonej części kory mózgu na powierzchni lewej półkuli. Afazja może powstać także w wyniku uszkodzenia prawej półkuli, struktur podkorowych i wzgórza, jak i włókien nerwowych łączących "ośrodki mowy" z innymi okolicami kory mózgu, bądź ze strukturami podkorowymi i wzgórzem.

źródło: terapiamowy.com

Korygowanie i wspomaganie dzieci z afazją.
Ważnym jest, aby dobrze rozpoznać i zróżnicować opóźnienie w rozwoju mowy od afazji dziecięcej, gdyż postawienie błędnej diagnozy może mieć bardzo złe skutki dla dziecka, a w przypadku afazji wcześnie rozpoczęta terapia neurologopedyczna i wczesna interwencja mogą dać dobre efekty i znacznie pomóc zarówno dziecku jak i jego rodzicom.
A. Korygowanie. Terapia dziecka polega na stymulacji rozwoju mowy, likwidacji towarzyszących zaburzeń mowy. Terapia ta musi być kompleksowa z udziałem innych specjalistów, przedszkola, szkoły oraz rodziców. W trakcie procesu terapeutycznego zmierza się do takiego stymulowania mowy, by jak najszybciej umożliwić dziecku porozumiewanie się i by mogło prawidłowo rozwijać się pod względem intelektualnym.

Należy pamiętać, że każde dziecko stanowi odrębny przypadek, do którego należy dostosować indywidualny program terapeutyczny i indywidualne ćwiczenia.
Stymulacja i terapia mowy dziecka z niedokształceniem mowy pochodzenia korowego w wieku przedszkolnym jest procesem żmudnym i długotrwałym, który powinien przebiegać w zgodzie z ogólnymi zasadami naturalnego nabywania języka:
• przyswajanie nazw na tle sytuacyjnym;
• wyróżnianie (przez gest, intonację) nazw w wypowiedzi;
• pobudzanie do powtarzania;
• wielokrotne utrwalanie wypowiedzi;
• rozmowa jako podstawowa metoda ćwiczeń.
B. Wielokierunkowe wspomaganie dziecka z afazją obejmuje:
1. Stymulowanie rozwoju mowy. Powinno ono przebiegać zgodnie z naturalnymi okresami kształtowania się mowy dziecka, czyli w trakcie dialogu, który powinien być podstawą do ćwiczeń. Ćwiczenia powinny być przeprowadzane w formie zabawowej lub zadaniowej, w sytuacjach życia codziennego. Należy odczytywać intencje dziecka, a w myśl "mowy macierzystej" podpowiadać słowa lub zwroty. Używać słownictwa i konstrukcji gramatycznych na miarę możliwości dziecka. Rozumienie mowy zaczynamy od naśladowania gestów, ruchów narządów artykulacyjnych, usłyszanych dźwięków
2. Wskazane jest stosowanie ćwiczeń ogólnorozwojowych w celu wyrównania, korygowania, kompensowania i dynamizowania wszelkich dysharmonii rozwojowych w zakresie:
- koncentracji uwagi;
- pamięci ruchowej, wzrokowej i słuchowej;
- sprawności motorycznej (dużej, małej oraz oralnej);
- percepcji wzrokowej, słuchowej oraz koordynacji wzrokowo-słuchowo-ruchowej;
- myślenia przyczynowo-skutkowego, symbolicznego.
3. Wspomaganie rozwoju emocjonalno-społecznego. Zaspokajanie podstawowych potrzeb, począwszy od potrzeby porozumiewania się i aktywności poznawczej, przez potrzebę bezpieczeństwa, kontaktu emocjonalnego, akceptacji, uznania, osiągnięcia sukcesu. Ważne jest nawiązanie kontaktu z dzieckiem podczas terapii, motywowanie do kontaktów interpersonalnych.

4. Współpracę z rodziną i najbliższym otoczeniem.

środa, 2 września 2015

Trudne słowo- autyzm

Korygowanie i wspomaganie dzieci ze spektrum autyzmu.
Jak wygląda funkcjonowanie dziecka z autyzmem w wieku przedszkolnym?
W okresie przedszkolnym dziecko z autyzmem (zarówno 3,4, 5 oraz 6-latki):
 • może nie być zainteresowane innymi dziećmi oraz nawiązywaniem z nimi kontaktów,
izoluje się;
 • może nawiązać kontakt, ale czynić to w sposób nieadekwatny, nie okazując zrozumienia dla
potrzeb i uczuć innych osób; domaga się, aby odpowiadać rutynowo na jego stereotypowe
pytania, nie zachowuje właściwego dystansu do innych, może nawiązywać kontakt w natrętny
 sposób nawet z zupełnie obcymi osobami;
 • występują u niego stereotypie ruchowe, sztywne wzorce zachowań i stereotypowe
zainteresowania;
 • postępuje zgodnie z własnymi potrzebami, nie uwzględniając norm i zasad współżycia;
• domaga się zachowania schematu dnia, źle reaguje na zmiany w otoczeniu lub w działaniach
rutynowych, reaguje oporem przed podejmowaniem nowych aktywności;
 • często prowadzi monologi i zanudza innych swoimi wycinkowymi zainteresowaniami;
 • przejawia trudności dotyczące wzajemności w komunikacji, nie daje innym możliwości
wypowiedzenia się (mówi do kogoś, a nie rozmawia z kimś), nie potrafi podtrzymać
rozmowy i kontaktów społecznych;
 • może nie być zainteresowane zabawami innych dzieci, a jego mało kreatywne, stereotypowe
zabawy nie są z kolei atrakcyjne dla innych dzieci;
 • przejawia brak tzw. zabawy funkcjonalnej — opartej na wyobraźni, naśladowaniu,
pozorowaniu — wiążącej się z używaniem przedmiotów w celu, dla którego zostały
stworzone (na przykład chwytanie i toczenie piłki, budowanie wież i mostów) oraz brak
współdziałania w zabawie.

A. Korygowanie zachowań u dzieci z autyzmem. Dzieci ze spektrum autyzmu, gdy mają nauczyć się czegoś nowego, wykazują skłonności powracania do sztywnych, stereotypowych zachowań. Mają problemy z samodzielnym dokończeniem zadania. Jeśli pozostawi się je, by samodzielnie wykonały zadanie, wkrótce je porzucą. Toteż ich uczenie się musi być wyraźnie uporządkowane. Ważne jest podzielenie zadania na mniejsze etapy, aby były one dla dziecka jasne i by dziecko mogło ukończyć zadanie z minimalną liczbą błędów. Można zastosować serię obrazków, które przedstawiają sekwencję zdarzeń lub zadań do wykonania. W sytuacji, gdy obserwujemy u dziecka niepokój, lęk, rozdrażnienie czy problemy z wykonaniem zadania warto udzielić mu szczegółowych, wskazówek co i w jaki sposób może zrobić. Ważne jest także jasne wyjaśnianie naszych oczekiwań wobec niego, a niekiedy umożliwienie mu odłączenia się od grupy, by mogło uspokoić się i zrelaksować. Dziecko należy nagradzać za każdą dobrze wykonaną część zadania.

źródło:niezwykledzieci.blog.onet.pl

B. Wspomaganie dzieci z autyzmem. Nie ma żadnych gotowych programów nauczania stworzonych specjalnie dla dzieci z autyzmem. Trudno bowiem o dwójkę tak samo funkcjonujących dzieci z autyzmem, ze względu na różnorodną konfigurację objawów i ich nasilenia oraz fakt nieharmonijnego rozwoju. W IPET powinny znaleźć się informacje w zakresie niezbędnych adaptacji treści, metod, form i środków.
Cele edukacyjno – terapeutyczne np.:
 - kształtowanie umiejętności samoobsługowych oraz samodzielności w życiu codziennym;
 - kształtowanie kontaktów społecznych i nauka zachowań społecznie akceptowanych;
 - pomoc dziecku w uwalnianiu się od zachowań niepożądanych (sensoryzmów, zachowań
 agresywnych);
 - nauka umiejętności przebywania w grupie oraz opanowania umiejętności wspólnej zabawy

 i pracy;
 - kształtowanie rozumienia mowy oraz dostępnych sposobów komunikacji alternatywnej;
 - wykształcenie motywacji do komunikowania się;
 - nauka komunikowania się z otoczeniem;
 - kształtowanie umiejętności naśladownictwa ruchowego oraz werbalnego;
 - wzbudzanie zainteresowania otoczeniem;
 - poprawa umiejętności spostrzegania, odbioru i przetwarzania informacji napływających z otoczenia;
 - kształtowanie orientacji w schemacie ciała oraz przestrzeni;
 - usprawnianie motoryczne;
 - kształtowanie umiejętności aktywnego spędzania wolnego czasu;
 - rozwój funkcji poznawczych;
 - zmniejszanie i redukowanie zachowań utrudniających naukę;
 - generalizowanie i utrzymywanie efektów uczenia się;
 - odkrycie i rozwijanie indywidualnych możliwości i uzdolnień;
 - wypracowanie gotowości do nauki szkolnej.
Rodzaje terapii, jakie można zastosować we wspomaganiu dziecka z autyzmem:
 - holding,
 - metoda opcji,
 - integracja sensoryczna,
 - terapia behawioralna,
 - trening umiejętności społecznych,
 - program TEACCH,
 - ruch rozwijający Weroniki Sherborne,
 - metoda więzi,
 - arteterapia,
 - muzykoterapia,
 - EEG-biofeedback.