sobota, 2 maja 2015

Aby lico dobrze wyglądało, o cerę dbaj w ciąży i o ciało. Wywiad z kosmetologiem, Karoliną Lorek, cz.2.

Mama ZŁa Rada: Czy to prawda, że:

- w czasie ciąży cera jest ładniejsza?
Karolina Lorek : Może się zdarzyć, że w związku z ogromną huśtawką hormonalną jaką przeżywa w trakcie ciąży kobieta, zmiany mogą być radykalne. Kobieta, która zawsze miała idealną cerę bez najmniejszej krostki, nagle zacznie cierpieć z powodu walki z trądzikiem.

- kobieta w ciąży powinna przestać malować paznokcie ?
K.L.:Nie stwierdzono dotychczas w żadnych prowadzonych badaniach, by żele, akryle, tipsy szkodziły dziecku. Stężenie substancji potencjalnie szkodliwych jest w produktach do stylizacji bardzo niewielkie. Chodzi tu przede wszystkim o aceton i izopropanol (wchodzą w skład preparatów do dezynfekcji, przemywania i odtłuszczania). Opary acetonu mogą zaszkodzić tylko w bardzo wysokich stężeniach, kiedy są wchłaniane przez płuca do krwi. Na szczęście nawet bardzo wysokie dawki skutecznie i szybko usuwa nasza wątroba. Oczywiście przy robieniu paznokci stężenia są zupełnie niezagrażające. Przy nakładaniu akrylu problemem jest tylko nieprzyjemny zapach drażniący śluzówki nawet u kobiet nieciężarnych. Jeśli wiec kobieta w ciąży jest wrażliwa na zapachy dla własnego komfortu powinna zdecydować się na metodę żelową. Obie jednak są dla płodu bezpieczne. Podobnie lampa UV stosowana do utwardzania nie wytwarza żadnych szkodliwych promieni. Z zabiegów upiększania paznokci nie trzeba więc w ciąży rezygnować. Wystarczy poprosić o wietrzenie pomieszczenia podczas zabiegu, można założyć maseczkę blokującą dostęp zapachów
W wielu szpitalach podczas porodu stosuje się diagnostykę wczesnego wykrywania powikłań porodowych poprzez kontrolowanie stanu paznokci rodzącej. Odbywa się to poprzez obserwację jego kolorytu (czy nie blednie i sinieje) oraz przez założenie na palec pulsometru. Owo urządzenie musi dokładnie przylegać do płytki paznokcia ¬ naturalnej, bez lakieru i innych substancji chemicznych. Dlatego warto się upewnić przed porodem czy nie wymagane jest usunięcie tipsów/żeli/akryli i zwykłego lakieru z jednego bądź wszystkich paznokci.

-przyszła mama powinna regularnie oczyszczać cerę, by nie mieć problemów z ew. trądzikiem? 
K.L.: Jeśli chodzi o ten zabieg jest on polecany każdej z nas, w każdym wieku oraz bez względu na posiadany rodzaj cery. Regularne oczyszczanie twarzy znacząco wpływa na poprawę jej wyglądu oraz występowanie niechciany zmian skórnych. Dodatkowo zastosowanie po zabiegu maski dobranej indywidualnie do potrzeb klienta, skutkuje zdrowym, wypoczętym wyglądem cery.
źródło: studiourodyprestige.pl


- środki do pielęgnacji twarzy i ciała są całkowicie bezpieczne dla ciężarnej?
K.L.: Wiele mam obawia się, że zawarte w kosmetykach szkodliwe dla dziecka substancje (np. kofeina) przedostają się przez skórę do krwioobiegu matki, a stamtąd do mleka. Rzeczywiście tak jest, jednak w tak śladowych ilościach, że nie ma to wpływu na dziecko. Jeżeli mimo wszystko obawiasz się, że zaszkodzisz maluchowi, używaj kosmetyków zalecanych dla kobiet w ciąży i po porodzie, w swoim składzie posiadają one substancje bezpieczniejsze dla płodu.

- by cera i paznokcie były piękne w ciąży i okresie karmienia piersią, mama powinna łykać witaminy?
K.L.: Każdą dodatkową suplementację na którą się decydujemy, będąc w ciąży, musimy konsultować z lekarzem. Nadmiar substancji w przypadku zażywania różnych preparatów, mógłby być bardzo szkodliwy dla rozwijającego się dziecka.

- czy w czasie ciąży powinno się zwrócić szczególną uwagę na występujące w produktach substancje:
K.L.: Niewskazane są:
witamina A i jej pochodne (działanie teratogenne)
tetracykliny
kwas salicylowy
kwasy owocowe
parabeny
triklosan i inne konserwanty
oxybenzone (filtr słoneczny)
sodium laureth sulfate (SLS)
fluor (np. płyny do płukania jamy ustnej)
ftalany – mogą zaburzać gospodarkę hormonalną ludzkiego organizmu, znaleźć
je można w następujących produktach: lakiery do paznokci, mydła, szampony, lakiery do włosów.
Dokonując zakupów w drogerii czy też aptece zawsze możemy poradzić się osoby tam pracującej, gdyż musi ona posiadać odpowiednią wiedzę na ten temat.

-w ciąży można bezpiecznie korzystać z zabiegów w salonie kosmetycznym?
K.L.: Jeżeli poinformujemy kosmetyczkę o tym, że jesteśmy w ciąży, nie ma żadnych podstaw do tego, by obawiać się wykonywanych przez nią zabiegów. Wykonywane w gabinecie zabiegi są wtedy wykonywane ze szczególnym uwzględnieniem stanu klientki.

-ciąża sprawia, że paznokcie są mocniejsze?
K.L.: Paznokcie podczas bycia w ciąży rosną szybciej, ok. 2-3 mm tygodniowo, dla porównania przed ciążą najwyżej 1 mm. Spowodowane jest to nadmiarem estrogenów w organizmie matki, które wpływają na macierz wytwarzającą płytkę paznokciową pobudzając ją do intensywniejszej pracy.

- nie wolno używać kosmetyków wyszczuplających, gdy jest się w ciąży lub karmi się piersią, bo środki przenikają do krwi i mleka matki?
K.L.: Preparaty można stosować bez obaw po urodzeniu dziecka, nawet w trakcie karmienia piersią. Substancje w nich zawarte nie przenikają do pokarmu matki. 

- czy kremy na rozstępy na piersiach w jakikolwiek sposób wpływają na jakość i ilość wytwarzanego pokarmu?
K.L.: Stosowanie tego kosmetyku w okresie karmienia piersią jest bezpieczne dla maluszka jeśli zachowa się odpowiednie zasady jego nakładania. Najlepiej nakładać go dwa razy dziennie, po porannym i wieczornym karmieniu, wykonując dodatkowo delikatny masaż piersi, omijając otoczkę sutka. Do czasu następnego karmienia krem zdąży wchłonąć się w skórę, dlatego ani jego zapach, ani smak nie będą wyczuwalne dla malca.

-czy okres ciąży ma wpływ na wykonywane zabiegi kosmetyczne?

Pierwszy trymestr ciąży jest okresem chronionym, dlatego nie poleca się stosowania jakiejkolwiek pielęgnacji twarzy i ciała w gabinecie. Od czwartego miesiąca można rozpocząć pielęgnację ukierunkowaną na profilaktykę przeciw rozstępom i zapobiegającą zaburzeniom krążenia w nogach.

MZR: Jakie są Twoje rady dotyczące pielęgnacji cery, paznokci i ciała dla kobiet w ciąży i karmiących piersią?

K.L.:Dla lepszego samopoczucia świeżo upieczonej mamy zalecam przede wszystkim odpowiednią dietę, wzbogaconą o dawkę spokojnego ruchu na świeżym powietrzu, oraz odpoczynek i przede wszystkim relaks. Taki zestaw wzbogacony właściwą pielęgnacją, na pewno będzie skutkował lepszym wyglądem. 

W Internecie krąży wiele mitów na temat pielęgnacji kosmetycznej w tym czasie. Powinniśmy pamiętać, że odpowiednia profilaktyka w czasie ciąży i systematyczność wykonywanych zabiegów zarówno w domu jak i w gabinecie przekłada się na szybszy powrót do dawnej sylwetki. Problemy z którymi muszą sobie poradzić kobiety to przede wszytkim suchość skóry, brak elastyczności, rozstępy, zastoje limfatyczne, obrzęk nóg. Częściami ciała, w których zachodzą największe zmiany są oczywiście piersi i brzuch, ale inne partie takie jak uda, pośladki również są narażone na zmiany i uszkodzenia skóry. Skóra, która nie została odpowiednio nawilżona i uelastyczniona rozciąga się i pęka, co powoduje powstawanie rozstępów. Należy pamiętać, że istniejące już blizny trudno jest usunąć, dlatego tak ważna jest odpowiednia pielęgnacja i profilaktyka. W domu, kobiety ciężarne w celu dodatkowego ujędrnienia ciała powinny stosować prysznice naprzemienne szczególnie, jeżeli chodzi o biust. Piersi powinny hartować poprzez delikatny masaż szorstkim ręcznikiem, myjką z włókien Loofah lub ze sznurka sizalowego. Nie należy zapominać także o odpowiednim biustonoszu. 

środa, 29 kwietnia 2015

Moja ciąża, sprawa publiczna- czy i jak wypada chwalić się oczekiwaniem potomka. Bon ton ciążowy cz.1.

Czy Was też wkurza chwalenie się ciążą na portalach społecznościowych? Tak brzmi tytuł jednej z dyskusji na forach, jakiej postanowiłam się przyjrzeć. Takie oto cytaty są zastanawiające:

" dziewczyny teraz bardzo upubliczniają swoje życie prywatne jakby to kogoś obchodziło, wstawiają pełno fotek z chłopakiem, jak się całuje, jak jest w ciąży wstawiają pierwsze zdjęcie z usg, jak jest w zaawansowanej to potrafi taka kretynka całe brzuszysko odsłonić  i wywalić na wierzch żeby każdy zobaczył że ona jest w ciąży! a jak już bachor się urodzi to nawali tych zdjęć że nie wiadomo na co patrzeć, pierwsze zdjęcie kąpieli, pieluszki, pierwsze jedzonko, niedługo będą wstawiać foty z pierwszego seksu, pocałunku, nawet z porodu jak główka wychodzi!
To już nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne, idiotki w wieku 18-25 lat myślą że ciąża i urodzenie dziecka to szczyt osiągnięcia i trzeba się tym pochwalić całemu światu. Ja rozumiem jedno zdjęcie ślubne sobie wstawić i jedno dziecka kiedy już się urodzi całe i zdrowe, ale nie 100 fotek bachora jakie ono jest sweet niech każdy widzi :P albo zdjęcie wywalonego brzucha w ciąży, przecież to jest odpychające, niesmaczne, obrzydliwe, już nie wspomnę że taka dziewczyna nie ma za grosz wstydu wywalając kawał cielska jak świnia..."


"Pochwalić to się można kiedy np. ktoś otwiera własną działalność, biznes, pojedzie na egzotyczne wakacje czy pomaga ludziom, zwierzętom, ale nie ciążą, usg czy nawet dzieckiem, bo rozumiem dzieckiem można ale wstawić jedno najwyżej 2 zdjęcia i tyle, podzielić się tą radością bo to normalne ale nie cały czas, bo to żadne osiągnięcie, miliardy ludzi na tej ziemi tak ma od wieków, urodzenie dziecka jest najprymitywniejszą formą osiągnięcia czegokolwiek"


Ile jadu jest w tych wypowiedziach, prawda? Wiadomo, że "haters gonna hate", ale z drugiej strony... Są pewne granice. Zgadzam się, że wstawianie co chwila zdjęć z usg płodu nie powinno mieć miejsca. Dlaczego? BO CIĄŻA JEST SPRAWĄ INTYMNĄ, TWOJĄ I DOPÓKI MALUCH NIE JEST NA ŚWIECIE- CAŁY I ZDROWY- DAJ SOBIE SIANA Z POKAZYWANIEM JEGO ZDJĘĆ NA FB CZY INNYCH PORTALACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH. 
źródło: demotywatory.pl


Że krzyczę? Napisałam swoją opinię dużymi literami, bo- po pierwsze- mam prawo, po drugie- uważam, że są pewne granice. Zobaczcie na to z tej perspektywy- intymności. Co jest dla Was sprawą intymną? Waszą, o którą należy dbać? Moim zdaniem, ciąża i Wasze ciała takie są. Sorry, ale czy pokazujecie zdjęcia rtg lub usg innych organów niż macica, w której rozwija się życie? Wątpię, żeby ktoś wstawiał zdjęcie np. zęba albo płuc. Czy naprawdę uważacie, że obraz od ginekologa powinien być sprawą publiczną? Albo zdjęcia ze szpitala już po urodzeniu Malucha. Widziałam nie raz fotki świeżo upieczonych mam, dzieci w mazi tuż po przyjściu na świat. I wiecie co? Wątpię, żeby te matki były zadowolone, ze ich partner/ mąż wstawił takie zdjęcie, jak są wykończone i wyglądają nieciekawie. Nie dlatego, żeby się lansować. Ale kto lubi oglądać siebie po ogromnym wysiłku? Pomyślcie z perspektywy siebie jako dzieci- naprawdę chcielibyście zobaczyć za kilka- kilkanaście lat swoje zdjęciu świeżo po urodzeniu, z porodówki? Ja wysiadam. 

W końcu, pomyślcie o tym z perspektywy jakiegoś- czego absolutnie nikomu nie życzę, ale ciąża i poród są nieprzewidywalne- wydarzenia. Co jeśli stanie się coś złego? Będziecie mieć ochotę odpowiadać na wszystkie pytania na portalach społecznościowych? Wątpię. 

Na koniec, przewrotnie- coś pozytywnego wprost ze strony poświęconej parentingowi. Komentarz pod helterską litanią:

"nie spinajcie się tak bo wam żyłka pęknie, wy się tu spinacie i sracie a one dalej beda wstawiac foty usmiech. nie rozumiem po co ten bulwers, nie patrz jak nie lubisz albo wywal ze znajomych usmiech.gif ale chyba ty lecisz na ilosc a nie jakosc znajomych bo plujesz jadem, gdyby to byli w jakims stopniu wazni dla Ciebie ludzie, to chetnie bys obejrzala dzieciaczki czy te wielkie brzuchole ;p buziaczki milego wieczorku ;*". (pisownia oryginalna)

Pozdrowienia. Mama Zła Rada. 

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Kupa hajsu za ciut szajsu. Jak przepłacacie za żywność dla niemowląt i małych dzieci- cz. 1. Bierzemy pod lupę mleko modyfikowane

W dzisiejszym poście weźmiemy pod lupę mleko modyfikowane. Co się kryje pod tą nazwą?
Mleko modyfikowane to nic innego jak mleko krowie, które w czasie obróbki zostało odpowiednio zmienione (zmodyfikowane), tak by jak najbardziej swym składem przypominało pokarm naturalny.

Co to jest mleko modyfikowane?
Mieszanki są modyfikowane również z tego powodu, że mleko krowie jest dla malucha niezdrowe. Zawiera dwa razy więcej białka i niektórych pierwiastków mineralnych (np. potasu oraz sodu) niż pokarm kobiecy. W żołądku dziecka ścina się ono w trudne do strawienia kłaczki, obciąża delikatną wątrobę i nerki dziecka. Krowie mleko zawiera również składnik zwany betalaktoglobuliną, uznawany przez lekarzy za jeden z głównych alergenów pokarmowych. To dlatego nawet mała porcja mleka z kartonu może wywołać u malucha wymioty, biegunkę czy bóle brzuszka. W mleku od krowy za mało natomiast jest mikroelementów, witamin, nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz żelaza – niezbędnych dziecku do prawidłowego rozwoju.
Dlatego właśnie zostaje ono poddane szeregowi skomplikowanych procesów, które mają jeden cel: maksymalnie upodobnić skład mleka od krowy do składu pokarmu kobiecego.
Najistotniejsze zmiany w mleku modyfikowanym polegają na:

-> obniżeniu ilości białka,
-> zmianie składu białka,
-> zwiększeniu ilości tłuszczów nienasyconych,
-> zwiększeniu zawartości laktozy,
-> obniżeniu ilości sodu, potasu i chloru.
Producenci zmniejszają ilość białka, dodają odpowiednią dla dziecka ilość tłuszczów nienasyconych, dbając, by proporcje między nimi były takie same, jak w pokarmie kobiecym. Do mieszanki dodaje się też cholesterol (niezbędny do rozwoju komórek czy wytwarzania w organizmie dziecka wit. D3) i węglowodany, dostarczające energii. Zmieniane są proporcje soli mineralnych, dodaje się do nich potrzebne maluchowi żelazo i jod (gdyby ich nie było, układ moczowy dziecka nie poradziłby sobie z wydalaniem nadmiaru mikroelementów).

Zmieniana jest także proporcja ilości wapnia do fosforu: w mleku modyfikowanym wapnia jest dwa razy więcej niż fosforu, bo tylko wtedy kości i zęby malucha rozwijają się prawidłowo, dzięki niezakłóconemu wchłanianiu tych pierwiastków.

Do mieszanek dla niemowląt dodawane są także witaminy znajdujące się w pokarmie naturalnym: A, C, D i E, a do niektórych rodzajów mleka również składniki wzmacniające odporność (probiotyki i prebiotyki) czy poprawiające rozwój i pracę mózgu (kwasy LCPUFA). Naukowcom nie udało się jeszcze wyprodukować mieszanki idealnej – takiej, która w stu procentach naśladowałaby pokarm matki. Ale skład preparatów jest stale udoskonalany – po to, by dostarczały one dziecku jak najwięcej niezbędnych składników odżywczych.
Na stronie http://www.bliskodziecka.com.pl/mleko-matki-vs-mleko-modyfikowane-porownanie-skladu/ znajdziecie tabelę z porównaniem składu mleka kobiecego i modyfikowanego. Zobaczcie sami, że nic nie równa się mleku mamy!

ALE UWAGA!!! 
Drodzy Rodzice! Czytajcie etykiety, niektóre z mieszanek zawierają szkodliwe dla dzieci substancje. Jakie? Na przykład syrop glukozowy, który negatywnie działa na trzustkę i wydzielanie insuliny- chce by Wasz Maluch zamienił się w cukrzyka? Raczej nie, dlatego jak tylko zobaczycie w składzie nazwę "syrop glukozowy" lub "syrop glukozowo- fruktozowy", odstawcie to mleko na półkę, bo zapłacicie drogo- dosłownie i w przenośni- za zdrowie swojej pociechy. 

Na co jeszcze trzeba zwracać uwagę? Na składnik o nazwie: maltodekstryna. Co to takiego? Maltodekstryny w produktach spożywczych używane są jako substancja wypełniająca i zagęszczająca, jako zamiennik cukru w ciastach, ciastkach czy przetworach owocowych. Są używane jako środek zapobiegający krystalizacji sacharozy w przetworach wysokosłodzonych. Przedłużają trwałość wyrobów ciastkarskich oraz piekarniczych. Charakteryzują się bardzo szybkim rozkładem w naszym organizmie i błyskawicznie się wchłaniają.
 Ponieważ maltodekstryny są szybkim i poręcznym źródłem energii w trakcie lub po intensywnym treningu, znajdziemy je w odżywkach węglowodanowych czy białkowo- węglowodanowych. Wykorzystuje się je w produkcji syropów wykrztuśnych oraz preparatach witaminowych. Ze względu na swoje właściwości maltodekstryny dodaje się także do żywności dla dzieci, m.in. odżywek dla niemowląt czy mleka modyfikowanego. Dotychczas nie odnotowano ich szkodliwego działania na organizm człowieka. Aczkolwiek dietetycy są zgodni, że osoby dbające o linię, stosujące dietę odchudzającą lub chore na cukrzycę powinny ich unikać, ponieważ maltodekstryny mają wspomniany już wysoki indeks glikemiczny. Ich atutem jest natomiast fakt, że nie zalegają w żołądku, nawet w przypadku spożycia w większej ilości.


źródło: bangla.pl

Mleka modyfikowane dzielimy na:

Mleko początkowe (1 w nazwie) – to mleko zmodyfikowane w sposób szczególny, by jak najpełniej odpowiadało wyjątkowym potrzebom noworodków i niemowląt do 4 miesiąca życia.
Mleko następne (2) – to mleko dla dzieci, które wkroczyły w piaty miesiąc życia. Nieco mniej zmodyfikowane ze względu na coraz sprawniej działający układ trawienny malucha, natomiast wzbogacone tak, by odpowiadało na jego zwiększone zapotrzebowanie energetyczne.
Mleko Junior (3) – to mleko może być podawane dzieciom po ukończeniu 12 miesięcy. Jest ono zalecane nawet do końca 3 roku, pomimo, iż roczniak może otrzymywać zwykłe mleko krowie.
Wytyczne żywieniowe opublikowane w 2007roku sugerują przedłużenie okresu stosowania mleka początkowego nawet do końca 6 miesiąca życia.

Mleko Modyfikowane może być Niskolaktozowe i Bezlaktozowe (Nutramigen, Bebilon Pepti MCT, Neocate, Enfamil O-LAC). Laktoza jest węglowodanem stanowiącym podstawowy składnik mleka krowiego i kobiecego (tu jest go znacznie więcej), trawionym dzięki enzymowi o nazwie laktaza. Niekiedy organizm nie toleruje tego dwucukru i ta nietolerancja ma charakter stały bądź przejściowy. W zależności od sytuacji producenci oferują mleka modyfikowane całkowicie pozbawione laktozy lub z ograniczona jej zawartością. Jednak podanie takiego mleka powinno być poprzedzone konsultacją z pediatrą. Preparaty dostępne są wyłącznie na receptę.

Mleko modyfikowane zawierające tłuszcze MCT
Są to mieszanki do zadań specjalnych. Nie stosuje się ich bez poważnych przyczyn medycznych m.in. takich, jak: niewydolność wątroby, przewlekła cholestaza, niewydolność trzustki - przewlekłe zespoły złego wchłaniania, choroba Leśniowskiego-Crohna, zespół krótkiego jelita - wrodzone defekty metabolizmu kwasów tłuszczowych. By wprowadzić ten rodzaj „mleka” konieczne jest wyraźne zalecenie lekarza i recepta. Immunofortis (patent firmy Nutricia) jest to nazwa, której pojawienie się na opakowaniu informuje o wzbogaceniu mleka w składniki (prebiotyki), które będą wspomagały odporność dziecka. Podobno obserwuje się wyraźny spadek ilości infekcji u maluchów karmionych mieszankami z tej grupy. LIPIL oznacza kompozycję kwasów tłuszczowych LC-PUFA (ARA i DHA) w mlekach Enfamil, dopracowaną tak, by wspomagać rozwój układu nerwowego, wzroku i zdolności poznawczych dziecka.

Mleka polecane:

* dla dzieci z niską masą urodzeniową to np. Bebilon Nenatal Premium, Enfamil Premature, Nestlé Alprem.
* dla dzieci ze skłonnościami do częstego ulewania np. Bebilon AR, Enfamil AR 1, Nestle NAN AR. Zawierają mączkę chleba świętojańskiego lub skrobię ziemniaczaną.
* dla dzieci z tendencją do zaparć i kolek :Bebilon Comfort, mają obniżoną zawartość laktozy.
* dla dzieci ze skłonnością do alergii np. Bebiko HA, NAN HA, NAN HA Sensitive, Neocate i inne mleka oznaczone charakterystycznym symbolem HA - by wspomagać odporność to np. Bebilon ze wspomnianym Immunofortis, i inne z aktywnymi kulturami bakterii pro biotycznych. „Mleka” sojowe np. Alsoy, Bebiko sojowe, Bebilon sojowy, Isomil (bez recepty), Prosobee. Są to produkty bezglutenowe, bez laktozowe, bez białek mleka krowiego. Specjaliści nie zalecają podawania ich bez wyraźnej potrzeby szczególnie dzieciom poniżej 6 miesiąca życia.

CENY: 
Mleka początkowe:
Enfamil Premium 1 (400g) ok. 25 – 28 zł
Bebilon Comfort 1 (400g) ok. 24 - 28 zł
Bebiko HA 1 (350g) ok. 18 – 22 zł
Enfamil Premature (400g) ok. 26 – 28 zł
Enfamil HA Digest (400g) ok. 29 – 32 zł
Humana 1 Premium (350g) ok. 26 zł.
HIPP 1 Bio (300g) ok. 20 zł.
Enfamil AR 1 (400g) ok. 28 zł
Bebilon AR (400g) ok. 27 – 38 zł.
NAN Sensitive HA (500g) ok. 33 zł.

Mleka następne:
Bebilon2 (800g) ok. 40 – 52 zł
NAN Active 2 (800g) ok. 36 -49 zł.
NAN2 (350g) ok. 17 zł.
Bebilon Comfort 2 (400g) ok. 25 – 27 zł.
NAN HA 2 (400g)ok. 30 - 33 zł


Jak więc sami widzicie, łatwo jest zabłądzić w gąszczu sklepowych półek i reklam produktów żywieniowych dla niemowląt. A co za tym idzie- zapłacić kupę hajsu za ciut szajsu zamiast tego, co rzeczywiście najlepsze dla Waszego Malucha. Czytajcie etykiety  i pytajcie!!!

sobota, 25 kwietnia 2015

Aby lico dobrze wyglądało, o cerę dbaj w ciąży i o ciało! Wywiad z kosmetologiem Karoliną Lorek, część 1

Dziś obiecany wywiad z kosmetologiem, magistrem Karoliną Lorek, absolwentką Wyższej Szkoły Zdrowia, Urody i Edukacji w Poznaniu. 

Mama Zła Rada: Jak Polki dbają o cerę w czasie ciąży? Czy często chodzą do salonu kosmetycznego czy też raczej go unikają?

Karolina Lorek: Polki będąc w ciąży często czują się nieatrakcyjne, a ich samoocena spada razem ze zmieniającą się sylwetką  i rosnącym brzuchem. W tym stanie kobieta powinna jednak zadbać o swoje ciało i duszę, bo gdy ona będzie się czuła szczęśliwa i spokojna, jej maluch też będzie to odczuwał. 
Jeśli chodzi o przyzwyczajenia do pielęgnacji kosmetycznej współcześnie narosło wiele mitów na jej temat, które wielokrotnie sprawiają, że kobiety w obawie przed konsekwencjami szerokim łukiem omijają gabinety kosmetyczne
MZR: Jakich zabiegów nie wolno robić w czasie ciąży i karmienia piersią i dlaczego?
K.L. : Przede wszystkim podstawowa zasada-ZAWSZE należy poinformować kosmetyczkę o fakcie bycia w ciąży. Dzięki temu będzie ona w stanie dobrać odpowiednią pielęgnację. Zabiegi bezwzględnie zakazane to:
LASER- depilacja, zamykanie naczynek. 
ULTRADŹWIĘKI – peeling kawitacyjny, zabiegi wyszczuplające.
PRĄD STAŁY- galwanizacja i jonoforeza mają negatywny wpływ na rozwijający się płód.
ZABIEGI WYSZCZUPLAJĄCE I DRENUJĄCE- endermologia, drenaż limfatyczny  podwyższenie ciśnienia krwi.
ZABIEG EKSFOLIACJI KWASAMI (SZCZEGÓLNIE OWOCOWYMI) ORAZ KWASAMI O WYSOKIM STĘŻENIU – ze względu na zwiększone ryzyko przebarwień.
SAUNA – przegrzanie może prowadzić do wad wrodzonych mózgu i kręgosłupa, a także obniża ciśnienie, co jest niekorzystne zarówno dla matki, jak też dla dziecka.
BODY-WRAPPING (Z OWIJANIEM CIAŁA) – ze względu na uwalnianie toksyn i działanie rozgrzewające.
MAKIJAŻ PERMAMENTNY, TATUAŻ- możliwa infekcja.
OPALANIE W SOLARIUM, NA PLAŻY- powszechnie wiadomo o szkodliwości promieniowania UV, co więcej na twarzy mogą pojawić się plamy pigmentacyjne, tzw. ostuda, która jest efektem zmian hormonalnych w organizmie.  
ZABIEGI MEDYCYNY ESTETYCZNEJ I CHIRIURGI PLASTYCZNEJ- zwiększone ryzyko powikłań oraz negatywny wpływ na płód.  Kilka miesięcy po porodzie można wykonać ostrożnie po konsultacji lekarskiej peeling kwasem migdałowym, ewentualnie mezoterapię. Botox można wstrzykiwać dopiero po okresie karmienia piersią. 
DEPILACJA WOSKIEM- szczególnie nie wskazane dla kobiet mających tendencję do pękania naczynek, poza tym ból towarzyszący zabiegowi, może zdenerwować kobietę i podwyższyć jej ciśnienie krwi. Należy również zachować ostrożność w przypadku depilacji okolic bikini. Powstające wtedy podrażnienia skóry  znajdują się zbyt blisko narządów rodnych kobiety. Lepszym rozwiązaniem wydaje się być golenie wosków maszynką. 

źródło:ukosmetyczki.pl

MZR: Jakie zabiegi są bezpieczne w czasie ciąży i karmienia piersią?

K.L.: Przyszła mama powinna głównie skupić się na nawilżaniu twarzy, regeneracji ciała i oczywiście na relaksie, który pozytywnie wpłynie na jej nastrój i stan skóry.  Współczesne gabinety kosmetyczne posiadają w swojej ofercie specjalistyczne programy przygotowane z myślą o przyszłej mamie. W ich składzie znajdują się najczęściej:

zabiegi pielęgnacyjne na twarz- peeling enzymatyczny lub ziarnisty, masaż z użyciem odpowiedniej ampułki, maska kremowa,
zabieg uszczelniający na naczynka na twarzy- maseczki z linii dla kobiet ciężarnych, wzbogacone o escynę czy escykulinę,
mikrodermabrazja-  wyrównuje powierzchnię naskórka, wygładza, złuszcza zrogowaciały naskórek, pobudza procesy regeneracyjne i działa oczyszczająco. Jest także metodą pomocną w terapii zmniejszającej rozstępy,
mezoterapia mikroigłowa- może być wykonany w okresie ciąży, musi być jednak poprzedzony konsultacja z kosmetologiem, gdyż jego wykonanie zależy od indywidualnych predyspozycji klientki. Należy do zabiegów inwazyjnych, może być zatem wykonywany tylko w drugim trymestrze ciąży,
masaż twarzy, szyi i dekoltu- działanie odprężające i relaksujące, wykonany z użyciem odpowiednich preparatów, wpłynie na wzrost nawilżenia skóry oraz zmniejszenie obrzęków i opuchlizny,
zabieg parafinowy na dłonie i stopy- zmiękcza, wygładza, regeneruje, natłuszcza skórę stóp i dłoni,
manicure i pedicure- wykonany delikatnie, ze szczególnym zachowaniem zasad aseptyki,
masaż ciała- zmniejszenie obrzęków, napięć i dolegliwości bólowych w odcinkach nadmiernie obciążonych: bark, kark, szyja i plecy. Szczególnie polecane jest połączenie masaży z gimnastyką domową tych odcinków, przygotowujące przyszłą mamę do porodu,
zabieg ujędrniający biust- poprawia ukrwienie i napięcie skóry.


Za tydzień część druga wywiadu, a w niej dowiecie się, jakie są mity związane z chodzeniem do gabinetu kosmetycznego i jakie rady ma dla Was nasza kosmetolog :) Zapraszamy!!!

środa, 22 kwietnia 2015

Tuż za miedzą bocian nas odwiedził, czyli co zrobić, gdy zaczniesz rodzić, będąc poza granicami Polski

Co zrobić, kiedy nastąpi poród za granicą? Czy ponosi się jakieś koszty?

Podstawowym warunkiem otrzymania bezpłatnej pomocy jest posiadanie karty EKUZ. Kobieta, która zacznie rodzić za granicą i posiada dokument potwierdzający ubezpieczenie, otrzyma pomoc bezpłatnie. W niektórych przypadkach musi jednak zwrócić koszty porodu.

Jeżeli ciężarne interesują się możliwością urodzenia za granicą, to w większości przypadków kierują swoje zainteresowanie w kierunku krajów europy Zachodniej. Każdy obywatel Rzeczpospolitej Polskiej, który wyjeżdża na teren innego państwa członkowskiego Unii powinien posiadać przy sobie wydawaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia – Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Z karty tej można korzystać wyłącznie w placówkach funkcjonujących w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej w danym państwie naszego pobytu. Na podstawie karty ubezpieczeniowej obywatelowi RP przysługują świadczenia zdrowotne, które:
a) są niezbędne z medycznego punktu widzenia z uwzględnieniem charakteru tych świadczeń i czasu trwania pobytu – zachodzi konieczność ich udzielania z uwagi na stan zdrowia pacjenta,
b) zostały udzielone w celu uniknięcia sytuacji, w której pacjent byłby zmuszony do powrotu na terytorium państwa ubezpieczenia, aby uzyskać potrzebne leczenie.
Świadczenie niezbędne to takie świadczenie, co do którego lekarz zadecyduje o konieczności jego udzielenia ze względu na stan zdrowia w jakim znajduje się pacjent. Świadczenie jest udzielone po to, aby pacjent nie musiał  wracać do swojego państwa właściwego czyli państwa ubezpieczenia celem uzyskania leczenia.
źródło: juramba.pl



Co zrobić, gdy zaczniesz rodzić, będąc za granicą?
Kobieta, która zacznie rodzić za granicą i posiada kartę EKUZ oraz dowód osobisty lub paszport, musi otrzymać bezpłatną pomoc. Jeżeli jednak kobieta planuje urodzić dziecko za granicą i w tym celu wyjeżdża do innego państwa członkowskiego UE/EFTA, powinna przed wyjazdem uzyskać zgodę Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie planowane poza granicami Polski. W przypadku uznania, iż ciężarna wyjechała za granicę aby tam urodzić dziecko, może zostać obciążona kosztami udzielonych świadczeń. Oczywiście w sytuacji, kiedy kobieta ma uzasadniony powód wyjazdu np. chce dołączyć do pracującego za granicą męża, to NFZ wyda zgodę na leczenie za granicą.
Aby otrzymać zgodę na urodzenie dziecka za granicą, trzeba złożyć odpowiedni wniosek do właściwego ze względu na miejsce zamieszkania oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Wniosek ten powinien być wypełniony przez lekarza specjalistę właściwej dziedziny medycyny i powinien zawierać uzasadnienie konieczności leczenia poza granicami kraju. NFZ przeprowadza postępowanie wyjaśniające. Dopiero po otrzymaniu takiej decyzji, można planować leczenie za granicą. W wydanej decyzji NFZ zobowiązuje się do pokrycia kosztów leczenia wnioskodawcy.
źródło:nfz-poznan.pl


Kto może ubiegać się o refundację kosztów porodu?
Będzie to osoba, która:
- skorzystała podczas czasowego pobytu za granicą w krajach UE ze świadczeń zdrowotnych,
- posiadała jako osoba ubezpieczona w Narodowym Funduszu Zdrowia  prawo do świadczeń medycznych,
- opłaciła rachunki wystawione przez zagranicznego świadczeniodawcę.
Wniosek o zwrot kosztów wraz z załącznikami należy złożyć we właściwym dla ubezpieczonego Oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. Oddział sprawdza, czy osoba składająca wniosek miała prawo do świadczeń zdrowotnych w momencie ich udzielania oraz czy do wniosku dołączone zostały wymagane dokumenty.

Podstawa prawna: Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 Nr 164 poz. 1027 ze zm.)


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Bo fantazja jest od tego, aby bawić się na całego! zabawy z dzieckiem w wieku 6-12 miesięcy

Zabawy z sześciomiesięcznym niemowlakiem

Patataj, patataj
Sadzasz malca na kolanach przodem do siebie. Rytmicznie, ale bardzo lekko podrzucasz go na kolanach. Przy słowie „rów” lekko rozłączasz nogi, by maluszek mógł pomiędzy nie „wpaść” (oczywiście przez cały czas trzymasz go mocno pod pachami). Zabawy, podczas których malec kołysze się albo podskakuje, doskonalą jego zmysł równowagi i są ważne dla rozwoju układu nerwowego. Uczą także zaufania do rodziców.
Telefon
Posadź Maluszka sobie na kolanach twarzą do siebie. Przyłóż słuchawkę do ucha
i powiedz "halo", następnie przyłóż słuchawkę do ucha Twojego Maluszka i
powtórz "halo". Możesz powtarzać różne słowa, na przykład:"tata", "mama", "
"pa-pa", powtarzaj je najpierw sama do słuchawki, a potem przykładaj słuchawkę
do uszka dziecka, na pewno sam zacznie do niej mówić. Ta zabawa uczy Twoje
dziecko sprawności językowej i wspaniale wzbogaca jego słownictwo. 
Gonimy piłkę
Posadź malca między swoimi udami i razem turlajcie piłkę w stronę ściany – tak, by się od niej odbiła – to wersja dla dzieci, które jeszcze nie siedzą samodzielnie. Możesz też zachęcić dziecko, by z twoją pomocą kopnęło piłkę – złap je pod ramiona, unieś i jego nóżkami dotknij zabawki. Na dużej piłce można pobujać się i poleżeć, oczywiście z asekuracją mamy. Zabawa ćwiczy zmysł równowagi.
Misiowy teatrzyk
Podkładając głos misia trzymanego z tyłu, prowadź z dzieckiem dialog. Niech miś się smuci, śmieje, podskakuje, ale też łaskocze dziecko i się do niego tuli. Niech pokazuje różne rzeczy. Ruszaj zabawką w górę, dół, na boki i obserwuj, czy dziecko ją widzi i podąża za nią wzrokiem. To ćwiczy umiejętność obserwacji.

źródło:smyk.com

Zabawy z dziewięciomiesięcznym niemowlakiem


Odkrywam pilota- Zośkowy hit :)

Niemowlę uważnie obserwuje wszystko to, co robią rodzice, a także stara się wiernie ich naśladować. Widząc, jaką przyjemność sprawia ci korzystanie z komórki oraz pilota telewizyjnego, będzie robił wszytko, żeby dostawać je jak najczęściej. A kiedy już wpadną w jego łapki… nie wyjdą z tego suche! Maluszek postara się oblizać je ze wszystkich stron – po to, żeby dokładnie je poznać. Na szczęście już pod koniec pierwszego roku dziecięce zabawy będą trochę bezpieczniejsze dla twoich elektronicznych gadżetów. Szkrab będzie przyciskał słuchawkę do ucha i „rozmawiał” lub wciskał paluszkiem kolorowe guziczki na pilocie, patrząc przy tym wyczekująco w stronę telewizora. Takie zabawy w naśladowanie są ważnym etapem w rozwoju dziecka.
Kuchenne rewolucje
Posadź dziecko przy stole. Przygotuj kilka plastikowych butelek. Do jednej wsypcie groch, do drugiej ryż, do trzeciej makaron. Zajęcie doskonali dziecięcą wrażliwość na bodźce dźwiękowe i dotykowe.
Lustro
Weź do ręki ulubioną zabawkę Twojego Malucha a następnie podejdź z nim do
lustra. Zacznij poruszać zabawką, pokaż mu ją w lustrze, zapytaj "a gdzie
jest...?". Dzięki tej zabawie Twoje dziecko uczy się umiejętności
obserwacji, odróżniania siebie od swojego odbicia w lustrze oraz koordynacji
wzrokowo-ruchowej.
między wami.
Grzechotka nie, paluszki tak
Półroczne dziecko odkrywa przyjemność zabawy... swoim ciałem. Faworytami są dłonie i stópki. Malec będzie lizał je, przygryzał, ssał i badał języczkiem. A to wszystko po to (zabawa to przecież tylko „skutek uboczny”), aby poznać własne ciało i możliwości.
Kiedy maluszek nauczy się już chwytać i trzymać, możecie pobawić się w pierwsze zabawy manipulacyjne. Półroczne dziecko chętnie pokaże ci, gdzie miś ma oczko, a dziewięciomiesięczne z zapamiętaniem będzie ćwiczyło chwytanie małych przedmiotów w dwa paluszki.
Hupaj siupaj, łupaj, cupaj!
Gdy malec nauczy się raczkować, domowe wyścigi na czworakach staną się jednym z jego ulubionych zajęć. Zabawy ruchowe sprawiają wszystkim maluchom nie tylko mnóstwo radości, ale też stymulują rozwój całego organizmu. Raczkując, podskakując na pupce, turlając się, dziecko ćwiczy siłę mięśni i równowagę. Prawdziwe szaleństwo zacznie się wtedy, kiedy włączysz muzykę. Im maluch będzie miał więcej okazji do tańca, tym lepiej. Taka zabawa to gimnastyka dla jego ciała i umysłu. Psychologowie już dawno udowodnili, że odpowiednio dobrana muzyka poprawia koncentrację, harmonizuje napięcia mięśniowe i poprawia koordynację ruchową całego ciała.  



I'm forever blowing bubbles, pretty bubbles in the air!
W chwili obecnej- jedna  z ukochanych zabaw naszej Zosi. W trakcie hasania na macie, puszczamy jej bańki, a ona próbuje złapać je rączkami, główką, nóżką. Poprawia się koordynacja ruchowa dziecka, obserwacja ruchomych przedmiotów, obliczania pozycji przedmiotu oraz wzrasta poczucie szaleństwa w oczach naszego Malucha :)

Zabawy z rocznym dzieckiem

Jak robi piesek?
Może być oczywiście każde inne zwierzątko. Naśladujcie odgłosy wydawane przez zwierzęta. Zaskoczysz i rozbawisz dziecko, pokazując, jak „mówi” rybka: bezgłośnie otwieraj i zamykaj usta. Maluch ćwiczy język, krtań, usta, a także pamięć.
Na dobranoc
Przed zaśnięciem możesz Twojemu Maleństwu śpiewać lub czytać bajki. Dzięki
temu umacnia się między Wami więź emocjonalna, a także dziecko uczy się
słuchania, rozwija się sprawność językowa.
Budujemy wieżę
Zbierz kilka pudełek różnej wielkości po butach, kremach itp. Ustawiajcie je jeden na drugim, pokazuj, jak wkładać mniejsze pudełka do większych. Następnie pozwól dziecku zburzyć dzieło i zbudować od nowa. Budowanie z klocków rozwija wyobraźnię, uczy cierpliwości, panowania nad ruchem rąk

piątek, 17 kwietnia 2015

Złość piękności szkodzi, czy...pielęgnacja? Zabiegi pielęgnacyjne, a ciąża

Wiele razy zdarzyło mi się słyszeć, że w ciąży nie wolno chodzić na jakikolwiek zabieg pielęgnacyjne do: twarzy/ciała/włosów. W zeszłym tygodniu razem z fryzjerką, Justyną Enskajt, obaliłyśmy mity dotyczące pielęgnacji czupryny. A jak to jest z pielęgnacją ciała i twarzy? Wolno czy nie wolno chodzić do gabinetu kosmetycznego w czasie ciąży?

MIT 1 . Każdy zabieg pielęgnacyjny może zaszkodzić dziecku. 

FAKT 1. Nieprawda, tylko niektórych zabiegów należy unikać. Jakich? Na pewno będą to:
-silne zabiegi ujędrniające, odmładzające
- czynności wymagające użycia hormonów, retinolu ( ta pochodna witaminy A uważana jest za możliwą przyczynę wad płodu, jeśli dawkowana jest w zbyt dużym stężeniu), a także kwasach owocowych- stężenie kwasu dopuszczalne w ciąży to 5% !!!
- makijaż permanentny i tatuaż- możliwe ryzyko infekcji
- zabiegi oparte na wykorzystaniu prądu, laseru, wosku-  zrezygnuj zwłaszcza z depilacji woskiem na gorąco- z uwagi na możliwe problemy z krążeniem
- sauna i solarium
-uważaj na zabiegi aromaterapeutyczne- silne zapachy mogą działać drażniąco
źródło: sztuka-kosmetologii.pl

MIT 2. Nie wolno korzystać ze SPA.

FAKT 2. To dobry pomysł na relaks. Nie zapomnij tylko zawsze poinformować pracownika SPA o Twojej ciąży. Niektóre z takich ośrodków posiadają specjalne programy dla ciężarnych, oparte na kosmetykach naturalnych i zabiegach nieinwazyjnych. Jeśli posiadasz środki finansowe, czas i chęci- skorzystaj z wyjazdu do takiego przybytku rozkoszy ;) Po porodzie możesz nie mieć przez kilka miesięcy czasu na takie chwile przyjemnego, błogiego nicnierobienia :)

MIT 3. Wszystkie kosmetyki są zakazane w trakcie ciąży.

FAKT 3. Na pewno bezpieczne dla mamy i dziecka są wszystkie te, posiadające pozytywną opinię o stosowaniu przez kobiety ciężarne i karmiące. Takie specyfiki produkuje coraz więcej firm, na pewno mogę śmiało polecić Wam serię o śmiesznej nazwie (mnie to śmieszy) SEXY MAMA firmy Bielenda. Dobrze nawilżają skórę, delikatnie pachną. Kolejne warte polecenia to marka własna Rossmanna, Babydream i seria dla ciężarnych- jest rewelacyjna i niewiele kosztuje. Najmniej zadowolona byłam z najdroższego specyfiku- krem do pielęgnacji skóry firmy Tołpa- miał zbyt drażniący dla mnie zapach, a rezultaty wcale nie były oszałamiające (cena za to- oj, tak). Polecam również żel chłodzący do nóg- najlepiej z wyciągiem z kasztanowca. Schowany do lodówki i zastosowany na skórę po takim kilkugodzinnym schłodzeniu- niebo dla umęczonych i obolałych nóg :) Czego unikaj? Na pewno kosmetyków silnie drenujących, antycellulitowych z wysokim stężeniem substancji aktywnych oraz rozgrzewających. Substancje w nich zawarte przenikają do krwiobiegu i przez łożysko mogą dostać się do krwi dziecka. A że część z nich jest toksyczna, jeśli zostanie zgromadzona- np. w tkance tłuszczowej-  lepiej nie ryzykować. 


A już za tydzień wywiad ze specjalistą z dziedziny kosmetologii :) zapraszamy!!!